fbpx

Zmiany w Legnicy. Dominik Nowak nie jest już trenerem Miedzi

Share on facebook
Share on twitter
2020.06.17 Grudziadz
Pilka nozna Fortuna 1 Liga sezon 2019/2020
Olimpia Grudziadz - Miedz Legnica
N/z Dominik Nowak
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

2020.06.17 
Football Polish Fortuna First League Season 2019/2020Olimpia Grudziadz - Miedz Legnica
N/z Dominik Nowak
Foto Marcin Karczewski / PressFocus

Pierwszoligowa Miedź Legnica zmienia trenera. Po trzech latach pracy ze stanowiskiem pożegnał się Dominik Nowak. Trener dzięki któremu ”Miedzianka” po raz pierwszy w swojej historii awansowała do Ekstraklasy, rozwiązał umowę z klubem za porozumieniem stron, o czym jako pierwszy poinformował Paweł Jantura z tuLegnica.pl.

O tym, że Miedź rozważa zmianę szkoleniowca spekulowało się już od dłuższego czasu. Przed rozpoczęciem rozgrywek Fortuna 1.Ligi Miedź była faworytem do powrotu do ekstraklasy, ale przez cały sezon rozczarowywała. Właściciel klubu Andrzej Dadełło myślał o zwolnieniu Dominika Nowaka po wyraźnej porażce z dołującą Odrą Opole (0:3), ale ostatecznie 48-letni szkoleniowiec zachował pracę. Wiadomo było jednak, że cierpliwość Pana Dadełły powoli się kończy. Warunkiem zachowania posady przez Nowaka był awans do ekstraklasy, ale w przypadku braku spełnienia celu, kontrakt zawarty do czerwca 2023 roku zostałby rozwiązany. I tak się stało. Miedź po pandemii nadal grała przeciętnie m.in. remisując z ostatnimi Wigrami Suwałki czy przegrywając w ostatnią sobotę z Bruk-Bet Termalicą Nieciecza. Według moich prywatnych informacji to właśnie od tego spotkania zależała przyszłość Dominika Nowaka w Legnicy. Porażka z piłkarzami ”Słoni” sprawiła, że Miedź do liderującego Podbeskidzia traci 13 punktów, a i niepewny jest udział legniczan w barażach, gdyż czują na sobie oddech goniących GKS-u Jastrzębie, Zagłębia Sosnowiec czy Olimpii Grudziądz. Andrzej Dadełło dokonał zmiany, która wydawała się potrzebna, żeby zachować jeszcze szansę awansu do ekstraklasy.

Wydaje się, że formuła związana z Dominikiem Nowakiem jako pierwszym szkoleniowcem drużyny z Legnicy się wyczerpała. Czuć było, że zespół nie nadaje już na tych samych falach z trenerem. Z klubu po spadku ekstraklasy odeszli wartościowi piłkarze jak Rafał Augustyniak, Petteri Forsell, a zimą Henrik Ojamaa. Zawiodły też nowe nabytki. Valerijs Sabala, król strzelców poprzedniego sezonu 1.Ligi, który miał zapewnić sporą ilość bramek, opuścił klub już w styczniu. Josip Soljić, który miał być liderem środka pola, a na razie również zawodzi. Nowy bramkarz Łukasz Załuska wydaje się solidnym wzmocnieniem, aczkolwiek nadal nie zmienia to faktu, że obrona Miedzi spisuje się równie słabo co w ekstraklasie. Nie sprawdzili się także piłkarze sprowadzeni ponownie do Legnicy z którymi Dominik Nowak miał okazję współpracować w ekstraklasie jak Omar Santana czy Joan Roman. Dodatkowo do rezerw został zesłany jeden z najlepszych zawodników Miedzi jesienią, Dawid Kort. Piłkarz, który w przeszłości grał w Wiśle Kraków czy Pogoni Szczecin był skonfliktowany z trenerem Nowakiem. Atmosfera w szatni Miedzi nie była najlepsza i pytanie czy teraz zmieni się na lepsze czy też nie.

Kto zostanie nowym szkoleniowcem Miedzi? Według moich informacji, w orbicie zainteresowań są obecnie trzy nazwiska: Kazimierz Moskal (były trener ŁKS-u), Leszek Ojrzyński (były trener m.in. Arki Gdynia i Wisły Płock) oraz Adam Nocoń, który przed tygodniem za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z drugoligową Olimpią Elbląg. Przypadek Noconia jest na tyle ciekawy, że zostawił Olimpię na piątej pozycji, gwarantującej baraże, a rok wcześniej uchronił drużynę przed spadkiem. Adam Nocoń odszedł gdyż nastąpiła rozbieżność priorytetów. Olimpia by ratować budżet chciała postawić na Pro Junior System, a trener chciał powalczyć o awans do 1. Ligi. Kto wie, być może dopnie swego i poprowadzi legniczan, ale na razie to nic pewnego. Tak czy siak, ktokolwiek kto poprowadzi teraz Miedź będzie miał trudne zadanie do wykonania. Awans do ekstraklasy z zespołem, który wpadł w spory kryzys będzie niemalże ”Mission Impossible”.