Ten weekend był dla polskich piłkarzy w ligach zagranicznych mniej udany niż poprzedni. Mimo tego, kilku Polaków pokazało się z dobrej strony – młody Jakub Zieliński wyrasta na czołowego bramkarza 2. Bundesligi, a polski duet z RC Lens zdobył swoje pierwsze trofeum. Jak zaprezentowała się reszta? Przeczytajcie w kolejnym odcinku serii Na Emigracji.
ANGLIA
To nie był dobry początek sezonu dla Polaków występujących w niższych ligach angielskich. Tylko jeden z nich w ogóle pojawił się na boisku i to na ostatnie sekundy. W 94 minucie meczu Norwich City z West Bromwich Albion na murawę wszedł Krystian Bielik, a sędzia 3 minuty później zakończył rywalizację. Zespół byłego reprezentanta Polski wygrał to wyjazdowe spotkanie 1:2.
ARABIA SAUDYJSKA
Miejsce między słupkami Neom SC Marcin Bułka miał w zasadzie pewne i zaczął spotkanie przeciwko Al-Fayha w podstawowym składzie, co nikogo nie dziwiło. Jego zespół radził sobie bardzo dobrze do momentu czerwonej kartki, po której rywale zaczęli przeważać – i wtedy do akcji wkroczył Polak. Bramkarz wybronił 5 na 6 uderzeń, tracąc tylko jedną bramkę (choć statystycznie powinien dwie) i doprowadził swój zespół do wygranej 2:1
AUSTRIA
Po dobrym początku sezonu i bramce na otwarcie ligi trochę spadł z formą Szymon Włodarczyk, co poskutkowało utratą miejsca w pierwszym składzie Sturmu Graz. Polak wszedł w 57 minucie spotkania przeciwko SCR Altach, a choć jego drużyna ostatecznie wygrała 1:0, to on sam nie zrobił najlepszego wrażenia. Z ławki w meczu WSG Tirol – RB Salzburg wszedł również Bartosz Mazurek i zagrał pół godziny, a jego zespół odniósł wyjazdowe zwycięstwo 0:3.
BELGIA
Pierwsze kolejki nie jest łatwe dla naszych rodaków w lidze belgijskiej. Tym razem w weekend zagrał tylko jeden Polak – Łukasz Łakomy. 25-latek wszedł na boisko w 75 minucie meczu z faworyzowanym Club Brugge i nie zdążył wpłynąć na przebieg rywalizacji, a jego OH Leuven nie tylko przegrało 0:3, ale też zajęło miejsce w strefie spadkowej.
CZECHY
Pewna rzecz zdarzyła się po raz pierwszy w tym sezonie – Wiktor Nowak nie zaliczył w meczu ani bramki, ani asysty. Polak wyszedł oczywiście w podstawowym składzie Slavii Praga, ale jedynie dostał żółtą kartkę za faul taktyczny i został zdjęty z boiska w 64 minucie. Choć mistrzowie Czech wtedy prowadzili, to ostatecznie Slovan Liberec wyrównał i spotkanie zakończyło się remisem 1:1. Mimo tego zespół ze stolicy dalej jest liderem tabeli, a wartym odnotowania jest fakt, że po kontuzji do składu meczowego wrócił Oskar Kubiak.
FINLANDIA
Kolejny występ w fińskim KuPSie zaliczył Piotr Parzyszek. Polski napastnik wystąpił w pierwszej jedenastce mistrzów Finlandii w wyjazdowym spotkaniu przeciwko FC Lahti i grał do 70 minuty. Polak zaliczył słabe spotkanie, ale mimo tego jego drużyna wygrała 1:2 i na 2 kolejki przed podziałem na grupę mistrzowską i spadkową ma 5 punktów przewagi nad drugim Interem Turku.
FRANCJA
Dość zaskakującym, a wartym odnotowania faktem jest debiut w drużynie FC Annecy Pascala Mozie. 18-latek pojawił się na boisku w wygranym 2:0 meczu z Rodez w 80. minucie, wyrównując tym samym liczbę występów z tą w pierwszym zespole Legii Warszawa. Prawdziwe show dali za to grający w barwach RC Lens Maik Nawrocki i Michał Skóraś, którzy walczyli z Paris Saint Germain o Superpuchar Francji. Ten pierwszy zagrał bardzo solidne 90 minut w obronie, wygrywając wszystkie swoje pojedynki i zaliczając najwięcej wybić w zespole, drugi zaś po pojawieniu się w 75 minucie na murawie został w końcówce uderzony łokciem w twarz przez Nuno Mendesa, co poskutkowało czerwoną kartką dla Portugalczyka. Ostatecznie grające w 10 od 39 minuty Lens dowiozło skromną zaliczkę z pierwszej połowy i wygrało 1:0, a dwóch Polaków podniosło swoje pierwsze trofeum w nowych barwach.
HOLANDIA
Znów tylko jeden Polak zagrał spotkanie w Eredivisie i znów był to Filip Bednarek. Polak nie miał wiele pracy w wyjazdowym spotkaniu Sparty Rotterdam z Telstarem, a jego zespół wygrał 1:3. Trzeba jednak przyznać, że bramka rywali była ich jedynym strzałem celnym, ale były piłkarz Lecha nie miał przy nim zbyt wiele do powiedzenia – po błędzie jednego z obrońców zawodnik drużyny przeciwnej miał przed sobą pustą bramkę. Na ławce Twente Enschede cały mecz przesiedział Krzysztof Kurowski, który w czwartkowym spotkaniu z Dunajską Stredą zadebiutował w holenderskim zespole, zaliczając nawet asystę.
IRLANDIA
Pierwszy mecz od ponad 2,5 miesiąca w barwach Bohemians zagrał Kacper Chorążka, który stracił miejsce między słupkami po serii 11 meczów ze straconym golem. Tym razem jednak były piłkarz Zagłębia Sosnowiec zachował czyste konto, a jego drużyna wygrała w meczu pucharowym 4:0 z grającym w drugiej lidze Longford.
KOREA POŁUDNIOWA
Do pierwszego składu i do formy strzeleckiej powrócił Patryk Klimala. W meczu FC Seuol z Daejeon Citizen wyrównał stan rywalizacji w 48 minucie meczu, a jego zespół odwrócił wynik z 1:2 na 10 minut przed końcem regulaminowego czasu gry na 4:2 po ostatnim gwizdku sędziego. Dzięki tej wygranej drużyna ze stolicy Korei umocniła się na fotelu lidera, mając już 10 punktów przewagi nad drugim Ulsan HD po 23 kolejkach.
MOŁDAWIA
Kolejne minuty w drużynie Milsami Orgiejów zebrał Kamil Dudziak. Urodzony w Gdańsku napastnik wszedł na murawę w 79 minucie wyjazdowego spotkania swojego zespołu przeciwko Zimbru Kiszyniów. Polak nie zdołał jednak trafić do siatki, a ostatecznie zwycięsko z tego starcia wyszli gospodarze, pokonując Milsami aż 4:2.
NIEMCY
Druga kolejka 2. Bundesligi była dla Polaków nieporównywalnie słabsza od pierwszej. Lepiej niż wcześniej zaprezentował się Arkadiusz Pyrka – prawy wahadłowy rozegrał w drużynie St. Pauli cały mecz, a w doliczonym czasie pierwszej połowy popisał się asystą do Taichiego Hary. Ostatecznie jednak mimo dwubramkowego prowadzenia spadkowicz z Bundesligi zaledwie zremisował 2:2 z Holstein Kilonia. Inny spadkowicz, VFL Wolfsburg, pokonał za to na wyjeździe 0:1 Hannover 96. W bramce Wilków znów stanął 18-letni Jakub Zieliński, który w pierwszej połowie świetnie obronił strzał Maurice’a Neubauera w sytuacji sam na sam. Młody Polak jest jednym z zaledwie dwóch bramkarzy w lidze, którzy nie stracili gola.
Kilka, bo aż 3, stracił za to Marcel Lotka. Po świetnym pierwszym meczu w barwach Energie Cottbus i miejscu w jedenastce kolejki, jego koszmarem okazał się być Joel Grodowski. Niemiec zdobył przeciwko Lotce hat-tricka (choć przy żadnym z trafień Polak nie miał szans na obronę, a wszystkie sytuacje bramkowe wynikały z błędów defensywy), a jego Arminia Bielefeld wygrała 3:0. W jedynym bezpośrednim starciu dwóch Polaków obaj zaprezentowali się przeciętnie – a David Kopacz nawet słabo. Na tyle, że w przerwie spotkania VFL Osnabruck – 1. FC Magdeburg zszedł z boiska, na którym został Mateusz Żukowski. Polak był aktywny, próbował, ale nic z tego nie wychodziło. Na jego szczęście, to goście wygrali 0:3, więc tym razem rozregulowany celownik snajpera nie miał większych konsekwencji.
NORWEGIA
Do bramki Molde po meczu przerwy wrócił Albert Posiadała – i to tylko dlatego, że Peder Lervik bronił jeszcze gorzej od Polaka. W spotkaniu z Tromso były zawodnik Radomiaka obronił wprawdzie jeden ze strzałów Heine Larsena, ale stracił dwie bramki i tylko dobra postawa ofensywy sprawiła, że zespół Sindre Tjelmelanda wygrał 3:2. Najwięcej minut od początku wypożyczenia do Fredrikstad zagrał też Jakub Jezierski. Polak wszedł na boisku w 56 minucie wygranego meczu 1:0 meczu z Kristiansund i zaprezentował się całkiem nieźle, co daje nadzieję, że niedługo zobaczymy go w pierwszej składzie norweskiej drużyny.
PORTUGALIA
Kolejny świetny mecz zagrał nasz obronny duet z FC Porto. Mistrzowie Portugalii pokonali na wyjeździe Rio Ave 0:2, a prawdziwą gwiazdą w defensywie był Jakub Kiwior, który nie tylko świetnie umiał zażegnać zagrożenie, ale też był najlepszy w każdej statystyce progresywnej z całej drużyny. Niewiele gorzej od niego spisał się Jan Bednarek, a obaj Polacy rozegrali pełne 90 minut. Znów między słupkami Vitorii Guimaraes pojawił się Oliwier Zych, tym razem z jeszcze trudniejszym zadaniem – zatrzymać Sporting Lizbona. Nie udało się – 22-latek nie zaliczył ani jednej interwencji, a zespół ze stolicy Portugalii wygrał ten mecz 3:2. Kolejne minuty w Academico Viseu zaliczył też Dominik Steczyk, który pojawił się w 66 minucie spotkania z Santa Clarą, ale nie potrafił zmienić wyniku spotkania i jego drużyna przegrała 0:1.
SŁOWACJA
W naprawdę szalonym meczu zagrał Fabian Bzdyl. Jego MŠK Żylina mierzyła się z ostatnią w tabeli Duklą Bańska Bystrzyca i choć do 81 minuty zdobyła 4 bramki, to po 80 minucie… straciła 3. Ostatecznie zespół Polaka wygrał to wyjazdowe spotkanie 3:4, a Polak zameldował się na murawie w 73 minucie gry.
SZKOCJA
Po poprzednich dwóch ligowych porażkach Kilmarnock z Maksymilianem Stryjkiem w składzie w końcu zwyciężyło. Tym razem był to mecz 1/8 finału Pucharu Ligi, w którym drużyna z Premiership wygrała z drugoligowym Ayr 3:2. Stryjek rozegrał między słupkami całe spotkanie.
SZWAJCARIA
Po świetnym wejściu w drużynę FC Luzern i golu niewiele ponad minutę po pojawieniu się na boisku Daniel Mikołajewski dostał szansę gry od pierwszej minuty w starciu 1/32 finału Pucharu Szwajcarii i z grającym na czwartym poziomie rozgrywkowym SC Buochs. Jego zespół wygrał 0:3, ale młodzieżowy reprezentant Polski nie strzelił żadnej z tych bramek i w 65 minucie zszedł z boiska.
TURCJA
Ostatnie trzy spotkania zeszłego sezonu Adrian Benedyczak kończył z bramką i przedłużył tę serię również w nowej edycji rozgrywek. W zremisowanym 1:1 meczu Kasimpasy z Trabzonsporem Polak zdobył dla gospodarzy wyrównującą bramkę, pewnie wykorzystując rzut karny. Dwóch naszych rodaków zagrało dla Gaziantepu – Kacper Kozłowski rozegrał 69 minut, a w bramce cały mecz spędził Kacper Tobiasz. Polski bramkarz nie popisał się przy bramce Antalyasporu, odbijając piłkę po strzale wprost pod nogi niepilnowanego Ruana, który wyprowadził gości na prowadzenie. Ostatecznie mecz zakończył się remisem 1:1.
Dwóch Polaków było też w składzie Basaksehiru, ale tylko jeden z nich wystąpił w wygranym 2:0 spotkaniu z Kocaelisporem. Michał Karbownik przesiedział cały mecz na ławce rezerwowych, a Jakub Kałuziński został zmieniony w 89 minucie. W zespole Eyupsporu za to zadebiutował Konrad Michalak. Skrzydłowy rozegrał 85 minut w przegranym 1:0 spotkaniu z Besiktasem, w którym drużyna ze Stambułu była wyraźnie lepsza, a Polak nie zdołał się zapisać w tym meczu niczym konkretnym.
USA
Najdłuższy występ od bardzo dawna zaliczył w drużynie Realu Salt Lake Dominik Marczuk. Były piłkarz Jagiellonii Białystok zastąpił w 15 minucie spotkania z Minnesotą kontuzjowanego Zacha Bootha. Pod koniec meczu oba zespoły zdobyły po bramce – końcowy wynik to remis 1:1. Zwycięsko, choć bez gola na koncie z weekendowego starcia wyszedł za to Robert Lewandowski – kapitan reprezentacji Polski wyszedł w pierwszym składzie Chicago Fire, które wygrało 2:1 z Portland Timbers. Lewy rozegrał w tym spotkaniu 59 minut.
Nienajlepiej w barwach Houston Dynamo zaprezentował się Mateusz Bogusz, zdjęty w 89 minucie meczu z LA Galaxy. Reprezentant Polski wyróżnił się w tym spotkaniu głównie częstymi stratami na połoiwie rywala. Mimo tego, jego drużyna wygrała 1:0. Porażkę za to poniósł Przemysław Płacheta – skrzydłowy wszedł na boisko w przerwie meczu Austin FC z FC Dallas, ale nie pomógł gospodarzom, którzy przegrali 1:2. W kanadyjskim Montreal CF na boisku pojawił się też David Bugaj, zmieniając w 62 minucie Bryana Ceballosa. Jego zespół nie utrzymał prowadzenia i zremisował z D.C. United 1:1.
WALIA
Pierwszą bramkę w tym sezonie dla Caernarfon Town zdobył Adrian Cieślewicz. Polski skrzydłowy wybiegł na murawę domowego starcia z Colwyn Bay w pierwszym składzie, a w 73 minucie gry ustalił wynik spotkania na 3:0. Drugie zwycięstwo w trzech kolejkach daje póki co zespołowi Caernarfon siódmą lokatę w tabeli Cymru Premier.
WĘGRY
Duży sukces odniósł w ten weekend Wojciech Golla. Jego Puskas Akademia podejmowała u siebie Paks. Po emocjonującym spotkaniu gospodarze zwyciężyli 3:2, zdobywając zwycięską bramkę w 8 minucie doliczonego czasu gry. Golla zagrał całe spotkanie i był filarem defensywy swojej drużyny, która dzięki tej wygranej wskoczyła na pozycję lidera OTP Bank Ligi.
Patryk Chyła/fot. Kasimpasa SK