Wyjazdowe przełamanie! Widzew ograł Jagiellonię

IMG_2534

Niedzielę z 3. kolejką Ekstraklasy zamknęło spotkanie rozgrywane w Białymstoku. Na Chorten Arenie Jagiellonia przegrała 0:2 z łódzkim Widzewem. RTS odniósł pierwsze w nowym sezonie zwycięstwo, po dwóch asystach Mario Garcii strzelali Sebastian Bergier oraz Fran Alvarez.

Długo wydawało się, że „Duma Podlasia” może zawnioskować o przełożenie meczu z Widzewem. Trener Adrian Siemieniec zakasał jednak rękawy, przed meczem wskazał, że starcia zupełnie nie planowano przekładać.

Naturalnie opiekun Jagiellonii dokonał kilku rotacji. W wyjściowej jedenastce pojawili się Youssuf Sylla, Yeremy Agbonifo, Anders Klynge oraz Eryk Kozłowski. Dla 19-latka były to pierwsze w nowym sezonie minuty.

W zespole Widzewa pojawił się Mario Garcia, Hiszpan zastąpił kontuzjowanego Christophera Chenga. Lewego obrońcy z Norwegii zabrakło w kadrze meczowej.

Od początku spotkania Jagiellonia stwarzała spore zagrożenie, aktywny był bohater meczu z Rangers – Kajetan Szmyt. Były skrzydłowy Zagłębia Lubin poślizgnął się jednak w ciekawej sytuacji. Chwilę później silić musiał się Bartłomiej Drągowski.

Jagiellonia przycisnęła, po zagraniu Kozłowskiego końcem buta strzelił Imaz. Po kilku sekundach huknął Szmyt, w obu sytuacjach górą był Bartłomiej Drągowski. Widzew oddawał niegroźne strzały, głową próbował Karol Świderski. Po stałym fragmencie pozycję wygrał Yuki Kobayashi, strzał Japończyka był jednak niecelny.

Gospodarze byli aktywniejsi, Agbonifo po błyskawicznym zwodzie uderzył obok bramki. Piłkarze gości złapali kilka napomnień, agresywnie faulował Steve Kapuadi. Przed przerwą okazję miał Szmyt, ponownie mimo rykoszetów sprawnie zareagował Drągowski. Do przerwy bramek nie było.

Druga część rozpoczęła się od kolejnych ostrzeżeń ze strony Jagiellonii. Strzały Sylli i Kozłowskiego były niecelne. Widzew postanowił, że ostrzeganie rywala nie ma sensu.

Słoneczny szok!

Z rzutu rożnego dograł Mario Garcia, Sebastian Bergier został zupełnie przeoczony przez defensorów. Sławomir Abramowicz wpadł w Guilhermo Montoię, wcześniej interwencję utrudnił mu także Emil Kornvig. Piłka poszybowała nad bramkarzem, napastnik nie miał problemów ze zdobyciem pierwszej bramki.

Chwilę później było już 0:2, Fran Alvarez po szybkim ataku oddał piękne uderzenie tuż przy słupku bramki gospodarzy. Rewelacyjnie zachował się Garcia, który wpisał na swoje konto drugą asystę. Jego vis a vis zaliczył kolejną nieporadną interwencję, do swojaka w meczu z Rangers i wyblokowany Abramowicza dołożył niedokładne ustawienie przy podaniu rywala.

Mecz został zdeterminowany dwoma ciosami, Jagiellonia nieśmiało próbowała odrobić straty. Po wrzutce z rzutu wolnego strzelał Imaz, próba Sergio Lozano została zablokowana przy użyciu ręki przez Bergiera. Sędzia Damian Kos nie wskazał jednak na wapno. Doszło do groźnego zderzenia Przemysława Wiśniewskiego z Bernardo Vitalem. Reprezentant Polski zszedł z boiska z widoczną goryczą.

Widzew doszedł jeszcze do dwóch okazji, uderzali Yusuf Gazibegovic oraz Świderski. Bośniak zadebiutował w barwach nowej ekipy. Jagiellonia miała groźną okazję po zrywie Nika Preleca, który dał jasny sygnał z ławki. Z powietrza huknął też Imaz.

Sędzia doliczył aż 10 minut. Gazibegovic popełnił spory błąd, niemalże asystował Imazowi. W ostatniej chwili interweniował Drągowski. Jagiellonia napierała do końca czasu doliczonego, Widzew odpowiadał atakiem szybkim. Prelec trafił w poprzeczkę po centrze Montoi, pachniało golem dla ekipy Siemieńca. Bramki kontaktowej gospodarze jednak nie zdobyli.

Wbrew przebiegowi

Jagiellonia zagrała solidną pierwszą połowę, dwie stracone bramki zupełnie pogrzebały mecz w wykonaniu „Dumy Podlasia”. Energii było mniej, brakowało strzałów ze strony Szmyta. Brak Tarasa Romańczuka nieco odbił się na drużynie Siemieńca.

Nie był to idealny mecz Widzewa, ale zadał on ciosy jak wytrawny mistrz. To pierwsza wygrana na wyjeździe od 14 lutego, premierowe zwycięstwo w nowym sezonie Ekstraklasy. Bardzo solidne zawody mimo wielu okazji dla gospodarzy zaliczyła defensywa, bohaterem znowu został Drągowski. Mario Garcia zasłużył na miano zawodnika meczu, miał kluczowy wkład w bramki strzelane przez gości.

Gospodarze w czwartek wygrali z Rangers 2:1, w nowym tygodniu czeka ich bardzo istotny rewanż. Widzew za tydzień zagra z Koroną Kielce, zajmuje obecnie siódme miejsce w tabeli Ekstraklasy. Jedną pozycję wyżej znajduje się Jagiellonia, która po 3 meczach ma na koncie 6 oczek. Jej mecz z Pogonią Szczecin w ramach 4. kolejki został przez Departament Logistyki przełożony.

Hugo Braun