Wojtyra wprowadził Skrę do barażów, a Motor pożegnał Olimpię Grudziądz. Podsumowanie 38. Kolejki eWinner II ligi

Share on facebook
Share on twitter
2021.06.12 Krakow
Pilka nozna, eWinner II liga, sezon 2020/2021
Garbarnia Krakow - Skra Czestochowa
N/z Pilkarze Skry, Kamil Wojtyra, po bramce na 4-4, gol, bramka
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2021.06.12 Krakow
Football, Polish second league - third level, 2020/2021 season
Garbarnia Krakow - Skra Czestochowa
Pilkarze Skry, Kamil Wojtyra, po bramce na 4-4, gol, bramka
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus

Cóż to była za kolejka w eWinner II lidze. Grad bramek, ogrom emocji i niewykorzystane szanse, to tylko część sytuacji, jakie wydarzyły się wczoraj na boiskach w całej Polsce. Ostatecznie na szóstym miejscu, dającym możliwość gry w barażach, uplasowała się Skra Częstochowa, choć gdyby Stal Rzeszów wygrała u siebie z Lechem II Poznań, to sytuacja byłaby zupełnie inna. Z ligą natomiast pożegnały się Olimpia Grudziądz i Błękitni Stargard. Dla obu ekip był to chyba najgorszy możliwy sposób na opuszczenie ligi.

Dla czuba tabeli najistotniejsze starcia były toczone w Rzeszowie i Krakowie. W stolicy Podkarpacia Stal mierzyła się z Lechem II Poznań, który musiał walczyć o punkty, żeby się utrzymać. Podopieczni Daniela Myśliwca po fali niepowodzeń w ostatnich tygodniach wciąż jednak liczyli się w grze o baraże, musieli wygrać z poznaniakami i liczyć na remis w meczu Garbarnia – Skra.

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy stworzyli sobie kilka okazji do oddania strzału. Konkretów jednak z tego nie było i sprawy w swoje ręce postanowił wziąć Kolejorz. W 30. minucie Sergey Krivets dograł do aktywnego od początku Jakuba Karbownika i niespodziewanie to przyjezdni wyszli na prowadzenie. Gospodarze nie pobudzili się po stracie bramki i do szatni schodzili przy niekorzystnym wyniku.

Po zmianie stron szansę do strzelenia bramki miał Damian Michalik, ale zabrakło mu skuteczności. Nieporadność biało-niebieskich wykorzystali goście, którzy w 69. minucie podwyższyli prowadzenie dzięki trafieniu Krivetsa. Warto odnotować, że piłkę dostarczył mu Grzegorz Wojtkowiak, dla którego był to ostatni mecz w zawodowej karierze. Kibice w Rzeszowie po stracie kolejnej bramki przestali już nawet śledzić losy meczu w stolicy Małopolski i z opuszczonymi głowami skończyli przykry dla siebie sezon. Miłym gestem od nich były brawa dla młodych zawodników Lecha, gdy ci cieszyli się z utrzymania na środku boiska.

Z pewnością dla Stalowców rozgrywki 2020/2021 są do zapomnienia, bo plany były ambitne, a rzeczywistość je brutalnie zweryfikowała. Zmiana szkoleniowca z Marcina Wołowca na Daniela Myśliwca miała przynieść efekt, a skończyło się na tym, że jaślanin skończył sezon z gorszą średnią punktową niż jego poprzednik. Z kolei sam Wołowiec zaliczył identyczną sytuacją tylko w Wólczance Wólka Pełkińska, do której przeniósł się z Rzeszowa.

Na stadionie Garbarni byliśmy świadkami widowiska godnego obecnego sezonu eWinner II ligi. Gdyby ktoś miał zapytać laika tego poziomu rozgrywkowego, dlaczego ma oglądać te mecze, to odpowiedź byłaby prosta – pada w nich mnóstwo bramek! Potwierdzeniem było starcie ekipy Łukasza Surmy ze Skrą Częstochowa, która do Małopolski przyjechała po zwycięstwo.

Cały spektakl rozpoczął się udanie dla gospodarzy, którzy objęli prowadzenie już w 11. minucie spotkania po trafieniu Jakuba Górskiego. Na nudę nie można było narzekać, bo już chwilę później wynik obrócił się na korzyść Skry. Najpierw Aleksandra Kozioła pokonał Michał Holik, a chwilę później dał o sobie znać najlepszy strzelec ligi, Kamil Wojtyra.

Gdy wydawało się, że do szatni obie ekipy zejdą przy wyniku 2:1 dla częstochowian, to do remisu doprowadził Michał Fidziukiewicz, wykorzystując zamieszanie w polu karnym. Goście ani myśleli odpuszczać i 3. minucie doliczonego czasu gry ostatni cios w pierwszej części wyprowadził ponownie Wojtyra, posyłając piękny strzał z dystansu.

Przykład z napastnika Skry wziął Fidziukiewicz, który w drugiej połowie wyrównał po strzale zza pola karnego. Dobre nastroje w szeregach drużyny Łukasza Surmy polepszyły się chwilę później, kiedy na 4:3 trafił Błażej Radwanek.

Czas płynął na korzyść Garbarni i niemal wszyscy już spoglądali na zegar, aż obwieści koniec spotkania. Wtedy nastąpił kluczowy moment, kiedy arbiter wskazał na jedenasty metr i do piłki podszedł Wojtyra. Pojedynek z Koziołem napastnik Skry wygrał bez problemów i na kilka minut przed końcem ponownie mieliśmy „zwycięski” remis dla częstochowian. Wynik ten utrzymał się i to ekipa Konrada Geregi awansowała do barażów o I ligę. Trzeba przyznać, że była to prawdziwa podróż z piekła do nieba.

Niemniej ciekawie było w walce o utrzymanie. Pewną swojego losu przed startem ostatniej kolejki była tylko Bytovia Bytów, a o bezpieczne miejsca walczyło aż 5 ekip. Lech II Poznań zrobił swoje, wygrywając w Rzeszowie i tym samym samodzielnie zadecydował o swoim losie. W Suwałkach Wigry mierzyły się ze Zniczem Pruszków i obie ekipy miał o co grać. Drużyna Piotra Świerczewskiego oczywiście o ligowy byt, a Wigry o awans na 3. miejsce w tabeli. Ostatecznie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, który wydaje się, satysfakcjonował obie strony, bo żadna się jakoś strasznie nie kwapiła do przechylenia szali zwycięstwa na swoją korzyść. Największą atrakcją meczu był tylko performance trenera Znicza w samej końcówce, kiedy wszedł na murawę i zaczął dyskutować z arbitrem oraz zawodnikami gospodarzy.

Wszystkie siły na pokład rzuciła Olimpia Elbląg, która udała się na trudny teren do Kalisza. Zapewne sztab gości bacznie obserwował to, co dzieje się na inny boiskach, bo faktycznie wyniki układały się dla nich korzystnie. KKS, mimo pewnego awansu do barażów walczył o wygraną i w 67. minucie piłkarze Ryszarda Wieczorka wyszli na prowadzenie po trafieniu Mateusza Majewskiego. Olimpia szybko odpowiedziała golem Janusza Surdykowskiego i finalnie obie ekipy podzieliły się punktami. Podopieczni Jacka Trzeciaka rzutem na taśmę zachowali status quo i zakończyli rozgrywki na 16. miejscu. Trzeba przyznać, że niebagatelną rolę odegrały zwycięstwa z Garbarnią oraz Skrą w ostatnich kolejkach.

Z ligą pożegnała się Olimpia Grudziądz oraz Błękitni Stargard, którzy swoje mecze zdecydowanie przegrali. Ciężko tutaj mówić o walce o utrzymanie, skoro decydujące spotkanie kończy się wynikiem 2:5 i 1:5. Wydaje się, że z przekroju całego sezonu faktycznie te dwie ekipy najbardziej odstawały i nawet ten wyrównany finisz okazał się dla nich nieszczęśliwy w ostatecznym rozrachunku. Teraz czas skupić się na odbudowie klubu już w III lidze.

Wyniki 38. kolejki eWinner II ligi:

Bytovia Bytów 4:3 Pogoń Siedlce

Chojniczanka 1:1 Górnik Polkowice

Garbarnia Kraków 4:4 Skra Częstochowa

KKS Kalisz 1:1 Olimpia Elbląg

Motor Lublin 5:2 Olimpia Grudziądz

Stal Rzeszów 0:2 Lech II Poznań

Śląsk II Wrocław 5:1 Błękitni Stargard

Wigry Suwałki 0:0 Znicz Pruszków

TABELA

Fot. 90minut.pl

Dominik Pasternak