WŁOSI MISTRZAMI EUROPY!

Share on facebook
Share on twitter
chiesa

It’s coming home Rome! Podopieczni Roberto Manciniego w wielkim finale EURO 2020 pokonali Anglików po niezwykle emocjonującym spotkaniu, które zostało zwieńczone konkursem rzutów karnych.

W pierwszej połowie o wiele lepsi byli Anglicy, którzy już w po 120 sekundach trafili do siatki rywali. Włosi prezentowali się słabo, swoją postawą rozczarowali, ponieważ nie tylko nie byli w stanie tworzyć akcji ofensywnych, ale również popełniali proste błędy w defensywie. W 2. minucie fantastycznym strzałem popisał się Luke Shaw, który wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Przez całą pierwszą część Anglicy kontrolowali przebieg gry, ale nie zdołali dołożyć drugiej bramki. Zawodnicy Roberto Manciniego zaatakowali po przerwie i w 67. minucie dopięli swego. Leonardo Bonucci wbił piłkę do bramki, dzięki czemu podtrzymał swoją drużynę przy życiu w walce o trofeum.

O ostatecznym rezultacie zadecydowały jedenastki. Nie mogło być piękniejszego, bardziej emocjonującego zakończenia tego wspaniałego turnieju niż konkurs rzutów karnych, gdzie olbrzymie emocje odczuwają nie tylko piłkarze i trenerzy, ale i kibice, którzy oglądając mecz w telewizji, podczas uderzeń z „wapna”, czują się, jakby byli na murawie razem ze swoimi ulubieńcami.

Na 10 uderzeń, aż połowa z nich nie wpadła do siatki! Jedenastki gorzej wykonywali Anglicy, którzy pomylili się trzy razy. Zawiedli głównie piłkarze, którzy zostali wprowadzeni na boisko specjalnie na rzuty karne (Jadon Sancho, Marcus Rashford). W tym gronie znalazł się jeszcze Bukayo Saka, który na murawie pojawił się dużo wcześniej od wspomnianej dwójki, ale rozegrał kiepskie spotkanie. Fenomenalną formą popisał się Gianluigi Donnarumma, który obronił dwa z tych trzech nieszczęsnych uderzeń. Rashford trafił w słupek, przez co interwencja nowego golkipera PSG była zbędna.

We włoskiej drużynie również nie wszyscy umieli pokonać bramkarza rywali. Swoje jedenastki zaprzepaścili Andrea Belotti oraz Jorginho, który karne uderza bardzo często, ale nawet w koszulce Chelsea niejednokrotnie pokazywał, ze potrafi się mylić.

Trofeum mistrza Europy zasłużenie trafiło do włoskiej gabloty. Piłkarze Roberta Manciniego zagrali fantastyczni turniej. Niekiedy przytrafiały im się gorsze momenty, ale w takich chwilach potrafili się zjednoczyć, być drużyną i ostatecznie przechylić szalę na swoją korzyść. „Squadra Azzurra” zdobyła nie tylko ten puchar, ale serca milionów, może nawet miliardów fanów. Kibice piłkarscy zakochali się w tym zespole, zakochali się we włoskim futbolu. Piękna klamra pięknego turnieju!

Włochy 1-1 (3-2 k.) Anglia

Bramki: 67′ Leonardo Bonucci – 2′ Luke Shaw

Żółte kartki: Leonardo Bonucci, Nicolo Barella, Giorgio Chiellini, Lorenzo Insigne, Jorginho – Harry Maguire

Włochy: Gianluigi Donnarumma – Giovani Di Lorenzo, Leonardo Bonucci, Giorgio Chiellini, Emerson (118′ Alessandro Florenzi) – Nicolo Barella (54′ Bryan Cristante), Jorginho, Marco Verratti (96′ Manuel Locatelli) – Federico Chiesa (86′ Federico Bernardeschi), Lorenzo Insigne (91′ Andrea Belotti), Ciro Immobile (54′ Domenico Berardi)

Anglia: Jordan Pickford – Kieran Trippier (70′ Bukayo Saka), Kyle Walker (120′ Jadon Sancho), John Stones, Harry Maguire, Luke Shaw – Kalvin Phillips, Declan Rice (74′ Jordan Henderson (120′ Marcus Rashford)) – Mason Mount (99′ Jack Grealish), Harry Kane, Raheem Sterling

Sędzia: Bjorn Kuipers (Holandia)

Stadion: Wembley (Londyn)

MVP: Leonardo Bonucci (Włochy)

Kuba Kowalikowski
Kliknij w zdjęcie, aby odwiedzić profil autora na Twitterze!