Wielkie mecze w Warszawie! Legia poznała rywali w Lidze Europy

Share on facebook
Share on twitter
LE

Po wczorajszym triumfie ze Slavią Praga przyszedł czas na wylosowanie rywali, z jakimi Legia będzie grać w fazie grupowej Ligi Europy. Podobnie jak kilkanaście godzin temu, ceremonia odbyła się w Stambule. Drużyna Czesława Michniewicza trafiła do grupy C. Z kim zagrają warszawiacy?

Dzisiejsze losowanie dla polskich kibiców było wyjątkowe! Drugi raz z rzędu mogliśmy oglądać kręcące się plastikowe kulki z wielkim zaciekawieniem, ekscytacją i lekkim stresem, bo polski klub, tak jak rok temu, znalazł się w fazie grupowej Ligi Europy. W sezonie 2020/21 ten zaszczyt przypadł Lechowi Poznań, w obecnych rozgrywkach na europejskich boiskach będziemy oglądać mistrza Polski.

Trudna grupa

Legia trafiła do jednej z najtrudniejszych grup w fazie grupowej. Przeciwnikami drużyny prowadzonej przez trenera Czesława Michniewicza będą Napoli, Leicester City oraz Spartak Moskwa. Dwie pierwsze ekipy to absolutna europejska czołówka. Zespół z Włoch może nie jest w najlepszym momencie swojej historii, ale w poprzednim sezonie podopiecznym Gennaro Gattuso zabrakło jednego punktu, aby znaleźć się w Lidze Mistrzów. „Lisy” od kilku lat zadomowiły się na angielskich salonach i regularnie występują w europejskich pucharach. Brendan Rodgers był nawet blisko doprowadzenia Leicester do Ligi Mistrzów, ale w minionych rozgrywkach zawodnicy z King Power Stadium musieli uznać wyższość dwóch Manchesterów, Chelsea oraz Liverpoolu.

Drużyną z trzeciego koszyka jest moskiewski Spartak, który w sezonie 2020/21 został wicemistrzem Rosji. Ekipa portugalskiego szkoleniowca Ruia Vitorii to również uznana marka na arenie międzynarodowej, ale wydaje się, że Legia może nawiązać z nią walkę o trzecie miejsce, które przedłuża europejską przygodę. Plasując się na przedostatniej pozycji, automatycznie wędruje się o „poziom” niżej do Ligi Konferencji Europy, a dokładnie do fazy pucharowej. Mistrz Polski ma więc o co grać.

Na nich warto zawiesić oko

Piłkarskie emocje czekają nas nie tylko w grupie Legii. Bardzo ciekawie wygląda zestawienie Lazio, Lokomotiwu Moskwa, Olympique’u Marsylia i Galatasaray. Pierwsze trzy zespoły grały w poprzednim sezonie w Lidze Mistrzów (Lazio zaszło nawet do 1/8 finału), a Galatasaray w elitarnym turnieju występowało dwa lata temu. Tutaj nie ma wyraźnego faworyta, który zdominuje grupę i jeszcze przed pierwszym gwizdkiem będzie mógł dopisać sobie kilkanaście „oczek”. Czeka nas prawdziwa walka o awans, bo w tej grupie dosłownie każdy ma na to szansę.

Wyrównanie wyglądają również grupy F (Braga, Crvena Zvezda, Ludogorets, FC Midtjylland) i H (Dinamo Zagrzeb, Genk, West Ham, Rapid Wiedeń). Szczerze mówiąc, obie byłyby idealne dla Legii, bo pierwsi trzej przeciwnicy to ekipy nie tak silne jak Napoli albo Leicester. W tych grupach również nie ma jednego faworyta. Wydaje się, że największy potencjał na dobry wynik ma West Ham, ale z racji nikłego doświadczenia pucharowego był losowany dopiero z trzeciego koszyka. Na niespodziankę stać duńskie FC Midtjylland, namieszać może też wiedeński Rapid. Liga Europy to doskonałe okno wystawowe dla klubów, na które mało kto patrzy na co dzień. Jednego zatem możemy być pewni – fantastycznych emocji!

„Polskie” grupy

Fanów znad Wisły, oprócz losów Legii, interesować będzie również to, jak w Lidze Europy radzą sobie polscy piłkarze. Tych znajdziemy oczywiście w zespole Czesława Michniewicza, ale w tej samej grupie jest jeszcze jedna drużyna, która w swoich szeregach posiada zawodnika z Polski. Jest to rzecz jasna Napoli, w którym na środku pomocy gra Piotr Zieliński. Dla reprezentanta „Biało-Czerwonych” spotkanie z klubem z ojczyzny będzie wyjątkowym wydarzeniem.

W sumie polskich zawodników znajdziemy w pięciu grupach. Oprócz wymienionej C, występów rodzimych piłkarzy możemy oczekiwać w grupach: B – Radosław Majecki ma szansę stanąć między słupkami w AS Monaco, D – jeśli wypożyczenie Michała Karbownika dojdzie do skutku, być może zobaczymy go w Lidze Europy w barwach Olympiakosu, E – tutaj panuje największe stężenie polskich piłkarzy, gdyż w Lokomotiwie Moskwa gra Maciej Rybus, a w Olympique’u Marsylia Arkadiusz Milik, i na koniec H – West Ham United z Łukaszem Fabiańskim w bramce.

Komplet grup:

Grupa A: Olympique Lyon, Rangers, Sparta Praga, Brondby IF

Grupa B: Monaco, PSV Eindhoven, Real Sociedad, Sturm Graz

Grupa C: Napoli, Leicester City, Spartak Moskwa, Legia Warszawa

Grupa D: Olympiacos, Eintracht Frankfurt, Fenerbache, Royal Antwerp

Grupa E: Lazio, Lokomotiw Moskwa, Olympique Marsylia, Galatasaray

Grupa F: Braga, Crvena Zvezda, Ludogorets, FC Midtjylland

Grupa G: Bayer Leverkusen, Celtic, Real Betis, Ferencvárosi TC

Grupa H: Dinamo Zagrzeb, Genk, West Ham, Rapid Wiedeń

Kuba Kowalikowski
Kliknij w zdjęcie, aby odwiedzić profil autora na Twitterze!