Wielka sprzedaż Korony! Kolejny rekord transferowy

IMG_2559

Wejście Łukasza Maciejczyka w rolę większościowego właściciela Korony Kielce wprowadziło klub w bogatszy wymiar na rynku transferowym. Flagowym ruchem było wykupienie Tamara Svetlina z NK Celje za niemal milion euro, co stanowiło wyraźny rekord transferowy klubu. Jak się okazało, był to także kapitalny ekonomicznie pomysł. Dziś Słoweniec zrobił kolejny krok, Korona zarobiła w ciągu 12 miesięcy gigantyczne pieniądze.

Samo pozyskanie Svetlina jawiło się jako przełomowe, wcześniej nieosiągalne. Pomocnik był w swoim kraju wysoce ceniony, kierował grą Celje, które osiągało tożsame z czołowymi polskimi klubami wyniki w Lidze Konferencji. Korona sięgnęła po jakość, piłkarz wszedł do Ekstraklasy zupełnie bezboleśnie. Z miejsca stał się liderem ekipy Jacka Zielińskiego, wielu awizowało go do jedenastek sezonu w polskiej lidze.

Sezon dla Korony zakończył się przeciętnie, ale Svetlin był stawiany wyraźnie ponad kolektywem. Wielu spodziewało się kolejnego kroku w karierze 25-latka. Ofertę za pomocnika miał złożyć Lech Poznań, który walczył wtedy o Ligę Mistrzów. Kolejorz jednak, eufemistycznie mówiąc, nieco się przeliczył. W takich słowach opisał to Łukasz Maciejczyk: – Lech złożył wyjątkowo niską ofertę za Tamara Svetlina, której nie byliśmy w stanie zaakceptować. Raz ją delikatnie podniósł, ale to nie był ten poziom, o którym dzisiaj rozmawiamy. Nie chodziło o wzmacnianie rywala. Uważam, że Svetlin jest wart zdecydowanie więcej niż to, co zaoferował Lech Poznań. – mówił właściciel Korony w magazynie Canal+.

Svetlin nie trafił do silniejszego zespołu w Polsce, wybrał za to zagranicę. Dziś Korona poinformowała o odejściu Słoweńca. Hucznie podziękowano mu za świetny sezon, Svetlin trzymał koszulkę z numerem i napisem „Tamar dziękujemy”. Nic w tym dziwnego, Złocisto-Krwiści sowicie na pomocniku zarobili.

25-latek trafił do francuskiego AS Saint-Etienne. Zespół z Ligue 2 zapłacił za niego około 2.5 miliona euro, dodatkowo w bonusach zapisano pół miliona. To ponad trzykrotny zarobek, współpraca dwóch pionów sportowych przyniosła Koronie niebywały zysk. Transfery z udziałem pomocnika pokazały, że za inwestycjami nie tylko podążać ma wynik sportowy, ale także wielki interes ekonomiczny.

Korona ściągnęła w letnim okienku konkretnych zastępców – Patryka Hellebranda oraz bardziej defensywnego Kamila Jakubczyka. Piłkarze sprawdzili się w ostatnim meczu z Legią Warszawa, przy Ściegiennego padł remis 1:1. W najbliższej kolejce Ekstraklasy Korona zmierzy się z Widzewem Łódź. To będzie konfrontacja dwóch projektów, na czele których stoją bogaci właściciele z wizją budowy potęgi. Pierwszy gwizdek przy Piłsudskiego w Łodzi w sobotę o 20:15.

Hugo Braun