Bierna reakcja UEFA i FIFA [KOMENTARZ]

Share on facebook
Share on twitter
Aleksander Ceferin president of UEFA (L), Luis Rubiales president of RFEF (M) and Gianni Infantino (R) seen holding together a soccer ball during the RFEF general assembly in Las Rozas near Madrid.
24.07.2018 Las Rozas
Pilka nozna
Aleksander Ceferin i Gianni Infantino
Manu Reino / SOPA Images / Sipa / PressFocus 
POLAND ONLY!!

Wydarzenia zza naszej wschodniej granicy z ostatnich dni, godzin są wstrząsające dla całego świata. To są momenty, w których wymagana i potrzebna jest jedność wszystkich demokratycznych państw i światowych organizacji wobec Rosji, która bez powodu napadła na Ukrainę. Agresor powinien dotkliwie odczuć, to czego się dopuścił. Musi być całkowicie wyizolowany od reszty świata we wszystkich dziedzinach. Dlatego trudno nie inaczej nazwać ostatnie działania FIFY i UEFY niż po prostu HAŃBĄ.

Miałem dzisiaj szykować zupełnie inny tekst. Chciałem napisać o najciekawszych meczach nadchodzącej kolejki PKO Ekstraklasy. Jednak jak się cieszyć, oglądać z zaciekawieniem nasze ligowe spotkania, kiedy za naszą wschodnią granicą bez powodu strzela się do cywili? Jak spokojnie iść spaść, kiedy słyszysz, że ludzie mieszkający na Ukrainie kryją się na stacji metra bądź śpią na dworcach, gdyż w ich miejscowości trwają walki bądź jest groźba zbombardowania miasta? Jak pójść na piłkarski stadion i dopingować swojej drużynie w takim momencie? Jak się skupić na czymkolwiek innym? Sport w ostatnich dniach nie cieszy tak jak zawsze.

Bierność UEFY i FIFY wobec działań Rosji

O tym, że Rosja ma w planach inwazję na Ukrainę, mówiło się od dawna. Jednak każdy liczył, że do tego nie dojdzie. Niestety — stało się to, czego nikt nie chciał. W czwartek w nocy Władimir Putin bez żadnego powodu postanowił naszym wschodnim sąsiadom wytoczyć wojnę. Jego wojska wkroczyły na teren obcego państwa. Złamały międzynarodowe prawo i łamią wszelkie moralne standardy (ostrzeliwanie szpitali z rannymi). Strzelają do cywili. Są to zachowania, które trzeba szybko i stanowczo potępiać oraz karać najdotkliwiej, jak tylko się da. Jednakże tak, jak Zachód nie jest jednomyślny w kwestii najpoważniejszych sankcji, tak i UEFA oraz FIFA wykazują się biernością. Dla nich nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło w ciągu ostatnich 36 godzin. UEFA nawet pożyczyła wszystkim na Twitterze szczęśliwego czwartku. Całe szczęście po oburzeniu internautów wpis został skasowany. Jednak nikt i tak im tego nie zapomni.

Wiele mówi się o potrzebie najdotkliwszych sankcji dla Rosji w każdej możliwej dziedzinie życia społecznego. Również tych w świecie sportu. Jednak na jedność z Ukrainą nie chce stawiać UEFA i FIFA. Organizacje te są zależne po części finansowo od Rosji, bo przecież Gazprom jest sponsorem Ligi Mistrzów, a w Komitecie Wykonawczym UEFA jest Aleksander Djukow, prezes spółki Gazprom Nieft. Boją się powiedzieć twardo powiedzieć NIE dla przemocy, NIE dla łamania międzynarodowego prawa i wszelkich moralnych standardów. Bo nawet w takich momentach ważniejsze od godnego zachowania są pieniądze. Idiotyzm. Ważne, aby pozostać przy korycie i w skorumpowanych organizacjach.

Po działaniach Rosji na Krymie FIFA nie cofnęła Rosji organizacji mundialu w 2018 roku. Co po inwazji w 2022 roku dostanie reżim Putina? Co nie zostanie cofnięte? Śmiem twierdzić, że Rosja nie odczuje dotkliwie kar od największej piłkarskiej federacji piłkarskiej. Niestety.

Bardzo wielu dziennikarzy sportowych i kibiców jest jednomyślna w kwestii sankcji w sporcie dla Rosji. Odnośnie piłki nożnej mówi się o trzech, głównych karach, które będą najdotkliwsze dla reżimu Putina:

  • Przeniesienie finału Ligi Mistrzów 2022 z Sankt Petersburga
  • Zerwanie umowy z Gazpromem, który jest jednym ze sponsorów Ligi Mistrzów
  • Wykluczenie wszystkich rosyjskich klubów i reprezentacji z rozgrywek pucharowych i międzynarodowych

Zgadnijcie ile z tych rzeczy w ciągu ostatnich dni wykonała UEFA bądź FIFA? Jedną. Przeniosła finał LM z Sankt Petersburga do Paryża. Dobry ruch, to prawda. Jednak to jest o wiele za mało. W reszcie spraw UEFA i FIFA dają totalną plamę.

Komitet wykonawczy UEFA konsultował się od wczoraj, co zrobić w związku z napaścią Rosji na Ukrainę. Dzisiaj było oficjalne posiedzenie. No i wykazali się totalną biernością. Hańbą. Dlaczego? Gdyż mecze rosyjskich drużyn i reprezentacji w pucharach i rozgrywkach międzynarodowych zostały przeniesione do odwołania na NEUTRALNY TEREN. Kumacie? Słuchanie hymnu Rosji w Moskwie jest nie okej, ale poza już tak. Putin siedzący w loży VIP w Moskwie nie, ale poza granicą już jak najbardziej tak. Granie z reprezentacją, której władza łamie wszelkie możliwe standardy moralne, etyczne i prawne poza Rosją jest okej. Rosja dalej ma szansę wywalczyć awans na mundial. Grać na największej imprezie piłkarskiej czterolecia. Brać udział w święcie futbolu. Dramat i żenada. Panie Aleksandrze Ceferinie (prezydent UEFA) – wstyd mi za Pana!

FIFA też zachowuje się jak gdyby nigdy nic. Co powiedział Gianni Infantino (ten, co kiedyś był w UEFA od losowań), szef FIFY na temat sytuacji dotyczącej Ukrainy? Coś takiego:

„Do pierwszego meczu barażowego pozostał miesiąc. Mam nadzieję, że cała sytuacja do tego czasu się wyjaśni. Wierzymy w to, ale jednocześnie jesteśmy przygotowani na podjęcie odpowiednich decyzji, jeśli będzie to konieczne”

Naprawdę? W jakim sensie się ta sytuacja wyjaśni? Aż Rosja w całości napadnie na Ukrainę? Co ma się wyjaśnić? Inne też pytanie — kiedy będzie taki moment, aż podjęcie odpowiednich decyzji stanie się konieczne? Aż Rosjanie zaatakują inne państwa? Gruzję? Mołdawię? Litwę? Kiedy jeszcze bardziej zaczną łamać prawo? To jest moment, w którym powinno się ich ukarać najciężej, jak się da. Jedyny rozumiany język przez Rosję to potężne sankcje. UEFA i FIFA zdają dzisiaj poważny egzamin z dojrzałości i odwagi. Na razie solidnie go oblewają.

24 marca mamy rozegrać mecz barażowy z Rosją. Wczoraj PZPN powiedział, że nie zagramy w Moskwie na pewno. Dobrze, że takie stanowisko padło. Jednak powinniśmy pójść jeszcze bardziej ostro — nie powinniśmy grać z nimi w Warszawie, na Madagaskarze, w Brukseli czy gdziekolwiek indziej. Liczę na to, że UEFA i FIFA się opamiętają i wykluczą Rosję z federacji. Kenia i Zimbabwe zostały zawieszone przez Fifę za ingerencję rządów politycznych w krajowe związki piłkarskie. No rozumiem, nie jest to godne pochwały. Jednak czy napaść nie jest o wiele większym przewinieniem? Ktoś w tej UEFIE i FIFIE pozjadał wszelkie rozumy i połasił się na kasę. Trudno inaczej to skomentować. 

Liczę na to, że wszystkie federacje piłkarskie teraz się zjednoczą się i powiedzą stanowczo NIE dla grania przeciwko Rosji i rosyjskim klubom. Niech wygrywają mistrzostwo Świata po 9 walkowerach, jeśli UEFA czy FIFA nic nie zrobią. Stracą szacunek i uznanie w oczach całego świata. Nikt ich nie będzie traktował poważnie. Jednak skoro dla dwóch najważniejszych organizacji piłkarskich nie jest to najważniejsze, aby zachować się właściwie, tylko mieć hajs, to niech się same się skompromitują. Nikt nie wie, na co oni czekają. Czas na to, aby piłkarskie reprezentacje i kluby przemówiły jednym głosem. Tylko w ich wielkim oporze pozostała jedyna nadzieja. Bo na UEFĘ i FIFĘ nie ma co chyba już liczyć. Choć chciałbym się bardzo, ale to bardzo pomylić w tej kwestii.

Kacper Czuba