Szczecińskie starcie na szczycie. Tomasz Kaczmarek wraca na stare śmieci

Share on facebook
Share on twitter
2021.09.18 Gdansk
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2021/2022
Lechia Gdansk - Piast Gliwice
N/z Tomasz Kaczmarek
Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2021.09.18 Gdansk
Football Polish PKO Ekstraklasa season 2021/2022
Lechia Gdansk - Piast Gliwice
Tomasz Kaczmarek
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus

Spotkanie drużyn z drugiego i trzeciego miejsca zawsze budzi wielkie emocje. W sobotnie popołudnie Pogoń podejmie u siebie Lechię. Oba zespoły walczą o dogonienie Lecha.

Lechia woli delegacje

Do tej pory obie drużyny zmierzyły się w sumie 59 razy. Nieco lepszymi statystykami mogą pochwalić się „Lechiści” – gdańszczanie wygrali albowiem 22 mecze ze wszystkich starć z Pogonią. „Portowcy” odnieśli 21 zwycięstw. 16 razy padł remis. Ostatnie spotkanie obu ekip miało miejsce w marcu tego roku, gdy w Szczecinie gospodarze pokonali drużynę znad morza 1-0 po bramce Michała Kucharczyka. Fanów Lechii może jednak ucieszyć fakt, że jeśli ich drużyna ma pokonać Pogoń, to właśnie na jej terenie. Do sześciu spośród ostatnich dziesięciu meczów, szczecinianie podchodzili w roli gospodarza. Wygrali tylko raz (w ostatnim spotkaniu tych zespołów), dwa razy zremisowali i aż trzy razy musieli uznać wyższość „Biało-Zielonych”. Gdańszczanie wywieźli ze Szczecina komplet punktów po raz ostatni w czerwcu 2020 roku. Wówczas decydującego gola strzelił Kenny Saief, którego w Lechii już nie ma.

Szczeciński kat

Lechia to „ulubiona” drużyna Michała Kucharczyka. Nie mówimy rzecz jasna o sympatiach kibicowskich, ale częstotliwości zdobywania przeciwko niej bramek. Spośród wszystkich drużyn, z którymi 30-latek rywalizował w całej swojej karierze, to właśnie ekipie z Gdańska strzelił najwięcej goli. Do tej pory pięciokrotny mistrz Polski grał z „Biało-Zielonymi” 23 razy. Mimo że więcej meczów rozegrał przeciwko Lechowi (30) i Śląskowi (24), nie był tak skuteczny w starciach z tymi zespołami, co przeciw zespołowi znad morza, któremu do tej pory strzelił sześć goli. Większość tych trafień zanotował jeszcze jako piłkarz Legii (5), ale w barwach Pogoni również udało mu się już skruszyć gdańską defensywę. Zrobił to w ostatniej potyczce obu drużyn, które „Portowcy” wygrali 1-0, właśnie po jego trafieniu.

Stary znajomy

Dla obecnego trenera Lechii Tomasza Kaczmarka wyjazd do Szczecina nie będzie zwykłą piłkarską delegacją. 37-latek w Pogoni zaczął swoją trenerską pracę w Polsce. Dostał szansę od Kosty Runjaicia, którego był asystentem w prawie 60 spotkaniach, którą świetnie wykorzystał, patrząc na to, że teraz po raz pierwszy zmierzy się z byłym klubem już w roli pierwszego szkoleniowca ekipy, która rywalizuje z „Portowcami” o najwyższe ligowe laury. Jeden z najmłodszych trenerów w PKO BP Ekstraklasie na przedmeczowej konferencji nie szczędził pochwał swojej niedawnej drużynie: Pogoń Szczecin gra jak drużyna gotowa by zdobyć mistrzostwo. Proszę zaobserwować precyzję i tempo w jakim wygrali z Jagiellonią, Legią, jak łatwo rozprawili się ze Śląskiem. Na dziś są krok dalej niż my. – cytuje Kaczmarka oficjalna strona Lechii.

Do tej pory 37-latek poprowadził gdański klub w 11 meczach. Odniósł siedem zwycięstw, zaliczył trzy remisy i zanotował jedną, bardzo kompromitującą porażkę w Fortuna Pucharze Polski. Jak na razie wskaźnik punktów na mecz wynosi 2.18, a kibice Lechii wierzą, że po spotkaniu z Pogonią nie spadnie.

Mecz o „sześć” punktów

Ten mecz będzie ważny nie tylko z powodu powrotu Kaczmarka do Szczecina czy głodnego bramek Michała Kucharczyka. Pogoń i Lechia to w końcu dwie drużyny, które na ten moment stanowią dla liderującego Lecha najpoważniejszych rywali w walce o pierwsze miejsce w lidze. Zwycięstwo znacznie przybliży daną ekipę do „Kolejorza”, tym bardziej, jeśli ten zgubi punkty w swoim spotkaniu. Ekipa Macieja Skorży w niedzielę zagra z Wartą. Porażka czy nawet remis to mało prawdopodobne scenariusze, ale „w derbach wszystko jest możliwe”. A taka nieprzewidywalność jest na rękę zarówno Pogoni, jak i Lechii.

Kuba Kowalikowski
Kliknij w zdjęcie, żeby odwiedzić profil autora na Twitterze!