Euroraport #10: Dania wyszła z grupy!

Share on facebook
Share on twitter
(201119) -- LEUVEN, Nov. 19, 2020 (Xinhua) -- Jonas Wind (R) of Denmark celebrates his goal during the UEFA Nations League group match between Belgium and Denmark in King Power Stadion At Den Dreef, Leuven, Belgium, Nov. 18, 2020. (Xinhua/Zheng Huansong)

18.11.2020 Leuven
Pilka nozna UEFA Liga Narodow
Belgia - Dania
FOTO Xinhua / PressFocus

POLAND ONLY!!

Dzisiaj być może obejrzeliśmy najlepszy mecz w tym roku. Może nie pod względem czysto sportowym – wszak takich spotkań trochę się nazbierało, również i na tym turnieju. Jednak wymiar eksplozji emocji na stadionie Parken w Kopenhadze przerósł nas wszystkich. To był kolejny piękny dzień z Euro 2020, w którym poznaliśmy ostatecznie rozstrzygnięcia w grupach B i C.

GRUPA C

Popis duetu Depay-Wijnaldum i pożegnanie Gorana Pandeva

Holandia znów jest drużyną, w której bardzo łatwo się zakochać, a przecież niewiele na to wskazywało przed turniejem. Schedę po Ronaldzie Koemanie przejął Frank De Boer, czyli szkoleniowiec, który do tej pory był uważany za słabego w swoim fachu. Jego przygoda z Interem skończyła się po trzech miesiącach. W Crystal Palace było jeszcze gorzej – tutaj Holender spakował manatki po czterech tygodniach rozgrywek. 

Jednak Holandia na Euro 2020 jest mocna. Wiadomo, czas ostatecznej weryfikacji jeszcze przyjdzie, bo nie da się wysnuć daleko-idących wniosków po spotkaniach z przeciętnymi Austriakami, średnią Ukrainą i Macedonią Północną. Natomiast w każdym z tych starć „Oranje” przejmowali pałeczkę na początku i już do końca jej nie oddawali. Pełna dominacja. Nawet przeciwko naszym wschodnim sąsiadom, choć wynik może mówić co innego. Dzisiaj z Macedonią obejrzeliśmy koncert Georginio Wijnalduma, odpowiednio wspieranego z drugiego rzędu przez Memphisa Depaya. W efekcie ten pierwszy skompletował dublet – przy pierwszym trafieniu asystował nowy piłkarz Barcelony, a przy drugim Gini dobijał jego uderzenie sparowane przez golkipera Macedonii. Na uwagę zasługuje także gol numer jeden – tam ładną, szybką akcję Donyella Malena wykończył Depay. 

Godną zainteresowania scenę obejrzeliśmy kilka minut przed pierwszym gwizdkiem, albowiem Goran Pandev meczem z Holandią zakończył swoją barwną, reprezentacyjną karierę. Na liczniku 122 występy, z takim też numerem dostał pamiątkową koszulkę od swoich rywali. 

Bezzębna Ukraina

Austriacy może nie mają jedenastki złożonej z całej gamy gwiazd europejskiej piłki, ale do tej pory, zarówno w 2016, jak i 2021, trochę zawodzili publikę. Mecz z Macedonią udało się przepchnąć, z Holendrami za to nie mieli za wiele do powiedzenia. Dzisiaj, szczególnie w pierwszej połowie, zdominowali kadrę Andrija Szewczenki i tak naprawdę to jednobramkowe prowadzenie było najmniejszym wymiarem kary. Lepsza skuteczność Marko Arnautovicia, lepsze decyzje w kluczowych fazach akcji i mogło być zdecydowanie wyżej.

Ukraina bardzo mocno nas rozczarowała. I to nie tylko dzisiaj. Mieli moment w spotkaniu z zespołem De Boera, ale to jedynie dziesięć minut, nic więcej. W drugim spotkaniu zagrali doskonałą pierwszą połówkę, w drugiej zaczęły się problemy. Z Austrią nie pokazali nic dobrego, ale to absolutnie nic. 55 minut na niezłym poziomie to zwyczajnie za mało, aby zając drugie miejsce i cóż – szanse Ukraińców na wyjście z grupy dalej są, ale niewielkie.

GRUPA B

Tutaj nie ma sensu rozdzielać tego na dwa mecze, bo przecież oba były kluczowe dla wszystkich drużyn w grupie. Roberto Martinez nie zaskoczył i na mecz z Finlandią wystawił rezerwy – nie zagrał Toby Alderweireld, Jan Vertonghen, Thorgan Hazard, Yannick Carrasco, Leander Dendoncker, Youri Tielemans, Dries Mertens czy Thomas Meunier. Pierwsza połowa – raczej bez historii. Belgowie dominowali, Finowie próbowali się bronić, ale nie odnotowaliśmy ani jednej sytuacji bramkowej dla którejkolwiek z drużyn. Zdecydowanie ciekawej było na Parken w Kopenhadze. 

To był dziwny mecz. Od pierwszych minut grę prowadziła Dania. Co prawda nie były to huraganowe ataki jak w spotkaniu z Lukaku i spółką, ale Rosjanie rzadko mieli futbolówkę. Gdy już ją dostali, zaczynały się problemy. Najpierw Aleksandr Gołowin wjechał w defensywę Duńczyków jak w masło, lecz oddał za słaby strzał i Kasper Schmeichel odbił piłkę nogami. Dziesięć minut później, Pierre-Emile Hojbjerg ostrzegł podopiecznych Stanisława Czerczesowa bombą z dystansu, która minęła prawy słupek Safonowa. Na chwilę przed przerwą Mikkel Damsgaard trafił na 1:0. Ładne uderzenie sprzed pola karnego, a golkiper Rosjan nawet nie zareagował. 

Podsumowując, do przerwy:

Dania – Rosja 1:0

Finlandia – Belgia 0:0

Tak prezentowała się tabela:

  1. Belgia – 7 punktów
  2. Finlandia – 4 punkty 
  3. Dania – 3 punkty
  4. Rosja – 3 punkty 

Po przerwie można było wziąć kalkulatory w dłoń i liczyć. Najpierw jednak Duńczycy podwyższyli prowadzenie na 2:0. Koszmarny błąd Zobnina wykorzystał Yussuf Poulsen. Zmiana wyniku była jedynie istotna, ponieważ kilka minut później Belgowie trafili na 1:0 za sprawą Romelu Lukaku. Podawał – a jakże – Kevin De Bruyne, wydawało się, iż napastnik Interu idealnie wkleił się w defensywę Finlandii i gol z początku został uznany. Po chwilowej analizie VAR, Felix Brych odgwizdał spalonego i było dalej 0:0. Ostatecznie pierwsza bramka dla Belgów padła w 74. minucie, samobój Hradecky’ego, lecz w międzyczasie Artiom Dziuba pewnie wykorzystał „jedenastkę”. 

W 74. minucie Belgia miała 9 punktów, a trzy pozostałe reprezentacje – po 3. Duńczycy, przez wzgląd na małą tabelę, byli wówczas poza Euro, na ostatnim, czwartym miejscu. Wszystko zmieniło się pięć minut później, gdy Andreas Christensen wystrzelił rakietę pod ladę, a później wynik meczu ustalił Joakim Maehle. Lukaku trafił na 2:0 z Finlandią, w efekcie, Dania zajmowała drugie miejsce z najlepszym bilansem bramkowym w małej tabeli, Finlandia była trzecia, a Rosja – czwarta. 

Macedonia Północna – Holandia 0:3 (0:1)

24′ Memphis Depay

50′ Georginio Wijnaldum

58′ Georginio Wijnaldum

Ukraina – Austria 0:1 (0:1)

21′ Christoph Baumgartner

Finlandia – Belgia 0:2 (0:0)

74′ Lukas Hradecky sam.

81′ Romelu Lukaku

Rosja – Dania 1:4 (0:1)

38′ Mikkel Damsgaard

59′ Yussuf Poulsen

70′ Artiom Dziuba

79′ Andreas Christensen

82′ Joakim Maehle