Świderski i Kozłowski najlepsi – noty po meczu z San Marino

Share on facebook
Share on twitter
2021.10.09 Warszawa
Pilka nozna, Reprezentacja, Eliminacje Mistrzostw Swiata Katar 2022
Polska - San Marino
N/z Adam Buksa, gol, bramka, radosc, Kacper Kozlowski
Foto Rafal Rusek / PressFocus

2021.10.09 Warszawa
Football, world cup qualifiation qatar 2022 
Poland - San Marino
Adam Buksa, gol, bramka, radosc, Kacper Kozlowski
Credit: Rafal Rusek / PressFocus

Łatwo i w miarę przyjemnie – tak Polacy mogliby opisać dzisiejszy mecz z outsiderem grupy I. Podopieczni Paulo Sousy gładko rozprawili się z San Marino, pakując do siatki rywala z Półwyspu Apenińskiego aż 5 bramek. Co ciekawe i dosyć niespotykane w ostatnich miesiącach, żadne z tych trafień nie było dziełem Roberta Lewandowskiego, który rozegrał dzisiaj słabe zawody. Bohaterami dzisiejszej potyczki byli zawodnicy z tzw. „cienia”.

Łukasz Fabiański – 6

W swoim pożegnalnym spotkaniu „Fabian” nie miał zbyt wiele pracy. Tak naprawdę bramkarz West Hamu nie musi udawać się w ogóle pod natrysk, bo w ciągu 57 minut, które rozegrał, nie było sytuacji, w której był zmuszony do poważniejszej interwencji.

Radosław Majecki – 6

Jedynym momentem, w którym golkiper AS Monaco musiał pokazać, że panuje nad boiskową sytuacją była nieudolna próba przelobowania go przez jednego z piłkarzy San Marino. 21-latek nie dał się jednak zaskoczyć. Podobnie jak w przypadku Fabiańskiego – nie było sytuacji, która wymagałaby interwencji polskiego bramkarza.

Robert Gumny – 7

Obrońca Augsburga rozegrał niezłe zawody, czego potwierdzeniem była asysta przy bramce Adama Buksy. 23-latek nie bał się rozgrywać piłki, często brał na siebie ciężar rozpoczęcia ataku. Pozytywny występ, który może dać Gumnemu pewność siebie w walce o miejsce w składzie na kolejne spotkania.

Michał Helik – 6.5

Solidny mecz, który zostałby oceniony na 6, gdyby nie asysta, którą Helik zaliczył przy golu Tomasza Kędziory. O wygryzienie jednego z naszych podstawowych stoperów może być jednak trudno.

Tomasz Kędziora – 7.5

Bardzo dobry mecz defensora Dynama Kijów. Kędziora świetnie odnalazł się w bardziej ofensywnej roli, gdyż był bardzo aktywny pod bramką Benedettiniego, a w jednej sytuacji udało mu się nawet trafić do siatki przeciwnika. 27-latek krok po kroku udowadnia Paulo Sousie, że jego obecność w kadrze jest cenna.

Przemysław Płacheta – 7.5

Mimo że Płacheta w Norwich gra tyle, ile Paweł Wszołek w Unionie Berlin, to dzisiaj skrzydłowy „Kanarków” był jednym z najlepszych piłkarzy na murawie. 23-latek bardzo dobrze czuł się w bocznym sektorze, w którym operował, co często udowadniał udanymi dryblingami czy częstymi dośrodkowaniami. Jedno z nich dało Płachecie asystę, gdy jego centrę wykorzystał Karol Świderski.

Przemysław Frankowski – 4.5

Ogromny zawód. Śledząc wyczyny Frankowskiego we francuskim Lens, wszyscy ostrzyli sobie zęby na to, co skrzydłowy pokaże w koszulce z orłem na piersi. Mecz z San Marino był idealną okazją do tego, aby „Franek” zabawił się nieco na skrzydle i udowodnił, że dobrą formę z Ligue 1 potrafi przenieść na grunt reprezentacyjny. Tymczasem 26-latek zupełnie nie poradził sobie na tle niżej notowanego rywala. Niecelnie podawał, nie potrafił przyjąć piłki, a jego dośrodkowania nie dochodziły do partnerów. Jeden z najgorszych na boisku.

Mateusz Klich – 6.5

Niezły powrót pomocnika Leeds United do kadry. 31-latek dostał od Paulo Sousy całą pierwszą połowę, w której był aktywny i często tworzył akcje ofensywne. Zanotował kilka dobrych podań, radził sobie przy wrzutkach, zagroził nawet Benedettiniemu strzałem.

Karol Linetty – 5

W zasadzie typowy mecz Linettego w kadrze. Bezbarwny, nie zapadający w pamięć. Pomocnik Torino próbował inicjować jakieś akcje ofensywne, ale nie za bardzo mu to wychodziło.

Kacper Kozłowski – 8

Jeśli dzisiejszy mecz z San Marino oglądał Jurgen Klopp, to bardzo prawdopodobne, że za kilka miesięcy Kozłowski faktycznie zamieni Szczecin na Liverpool, i zostanie zawodnikiem „The Reds”. Pomocnik Pogoni był jednym z najlepszych piłkarzy na boisku! Zaliczył asystę przy bramce Krzysztofa Piątka, sam był bliski trafienia do siatki, ale gola „zabrał” mu obrońca rywala, który zaliczył samobója. To, co nieustannie imponuje u 17-latka to luz, z jakim gra. Niezależenie, kto jest przeciwnikiem, Kozłowski czuje się na boisku swobodnie i w jego poczynaniach widać wysokie wyszkolenie techniczne, pomysł oraz kreatywność.

Karol Świderski – 8

Świderski również zaliczył bardzo dobre spotkanie, które okrasił strzelonym golem. Bramka, którą zdobył w 10. minucie, wyprowadziła nasz zespół na prowadzenie. Napastnik PAOK-u Saloniki imponował również techniką oraz niektórymi zagraniami. Szczególną uwagę należy zwrócić na jego „piętkę” w sytuacji, która dała nam gola na 3-0. Wówczas „Świder” był bliski ustrzelenia dubletu.

Robert Lewandowski – 5

Jak w poprzednich meczach nasz kapitan był wyróżniają się postacią, tak dzisiaj Lewandowski zaliczył bardzo słabe spotkanie. Napastnik Bayernu z całych sił próbował strzelić gola – raz mu się to nawet udało, ale sędzia nie uznał bramki z powodu faulu. Najlepszy piłkarz świata nie zrobił różnicy, więc dzisiejsze spotkanie powinien jak najszybciej wyrzucić z głowy.

Krzysztof Piątek – 7

„Pio” wrócił do kadry po ponad półrocznej przerwie i od razu wpisał się na listę strzelców! Napastnik Herthy trafił do siatki w jednej z ostatnich akcji meczu, wykorzystując podanie Kacpra Kozłowskiego. Dobry początek, który, miejmy nadzieję, będzie zwiastował kolejne trafienia Piątka w biało-czerwonych barwach.

Bartosz Bereszyński – 6

Solidny występ. Defensor Sampdorii ani się nie wyróżnił, ani niczego nie zepsuł.

Jakub Moder – 5.5

Pomocnik Brighton miał momenty, w których potrafił przedryblować dwóch zawodników i oddać kąśliwy strzał na bramkę, ale zdarzały mu się również złe przyjęcia piłki czy niecelne podania. Z pewnością nie było to najlepsze spotkanie 22-latka w kadrze.

Adam Buksa – 7

Bohater wrześniowego zgrupowania nie chciał pozostać dłużny Karolowi Świderskiemu, więc na kilka minut przed końcem spotkania również trafił do bramki rywala. Rywalizacja obu napastników jest fascynująca i z pewnością cieszy każdego polskiego kibica. Buksa rozegrał niezłe zawody, a jego gol w 84. minucie jest najlepszym podsumowaniem dzisiejszego występu snajpera New England Revolution.

Tak prezentują się nasze noty po spotkaniu z San Marino. Teraz cała uwaga jest skierowana na wtorek i wyjazdowy mecz z Albanią, który może przesądzić o drugiej pozycji w grupie.

Kuba Kowalikowski
Kliknij w zdjęcie, aby odwiedzić profil autora na Twitterze!