Świąteczne odrodzenie ,,Górali”

Share on facebook
Share on twitter
24.11.2020 Bielsko - Biala  
Pilka nozna,
PKO BP Ekstraklasa sezon 2020/2021,
Podbeskidzie Bielsko Biala - Zaglebie Lubin 
n/z Desley Ubbink gol radosc 
foto Krzysztof Dzierzawa / Pressfocus
24.11.2020 Bielsko - Biala
Football,
Polish PKO Ekstraklasa season 2020/2021,
Podbeskidzie Bielsko Biala - Zaglebie Lubin 
n/z Desley Ubbink gol radosc 
foto Krzysztof Dzierzawa / Pressfocus

Podbeskidzie Bielsko-Biała perfekcyjnie wykorzystało przerwę na kadrę. ,,Górale”, którzy przed spotkaniem z Wisłą Kraków zamykali ligową tabelę, wygrali 2:0. O ile piłkarze z Bielska-Białej wyglądali na odmienionych na plus, tak gracze ,,Białej Gwiazdy” wyglądali na zdezorientowanych i wyczerpanych.

Podbeskidzie przystępowało do dzisiejszego starcia z ostatniej pozycji w tabeli. ,,Górale” od 6 meczów nie mogli wygrać w Ekstraklasie. Każdy mecz dla nich, biorąc pod uwagę, ile kolejek zostało do końca, był niczym o ,,życie”. Na pojedynek z Wisłą Kraków podopieczni Roberta Kasperczyka wyszli nabuzowani na jak najszybsze strzelenie gola. W 13. minucie bramkę dla gospodarzy zdobył Desley Ubbink. Holender w niemal stu procentach sam wykreował sytuację ze środka boiska. Później bez problemu minął trzech piłkarzy Wisły – Mawutora, Radakovicia i Frydrycha. Futbolówka później dotarła do Maksa Sitka, którego strzał był niecelny, ale na szczęście z dobitką pospieszył Ubbink, który otworzył wynik spotkania.

W pierwszej połowie Podbeskidzie stwarzało raz po raz sytuacje, a Wisła wyglądała na zespół, który nie wyszedł z autokaru. Nie było ani gegenpressingu, tak wielbionego przez Petera Hyballę. Nie było polotu, szybkości, nie było jakości, którą we wcześniejszych meczach serwowała ,,Biała Gwiazda”. W pierwszych 45 minutach Wisła nie oddała celnego strzału na bramkę Peskovicia. Było za to sporo nerwowości w defensywie, co dość szybko zauważył niemiecki szkoleniowiec. Po 30 minutach murawę opuścił koszmarnie grający Mawutor, za którego wszedł Kuveljić. Po przerwie za Jeana Carlosa i Szota na boisku zameldowali się Burliga i Piotr Starzyński.

Jeszcze na dobre nie rozpoczęła się druga połowa meczu, a Podbeskidzie prowadziło już 2:0! Skrzydłowi ,,Górali” wykorzystali wyrwę w defensywie gości. Pędzący na lewej flance Łukasz Sierpina zagrał do Kamila Bilińskiego, napastnik zamiast trafić do bramki, przypadkowo odegrał piętą do Davida Niepsuja, a piłkarz, który do niedawna grał w Wiśle skarcił swój były zespół.

Po stracie drugiej bramki Wisła ruszyła do ataku, choć pokracznie wyglądały strzały Yawa Yeboaha, który dzisiejszego dnia miał źle skalibrowany celownik. Wejście Łukasza Burligi ożywiło boki obrony ,,Białej Gwiazdy”. Po jednej z wrzutek doświadczonego obrońcy blisko zdobycia gola był inny rezerwowy, Kuveljić, ale jego strzał odbił Pesković. Wcześniej Serb był o krok od pokonania słowackiego golkipera, ale zamiast do ,,pustaka”, trafił w poprzeczkę. W pewnym momencie, niczym w ping-pongu obserwowaliśmy wymianę akcji – raz groźną okazję miała Wisła, raz Podbeskidzie. Groźniejsze sytuacje mieli ,,Górale”, choćby kiedy z bliska spudłował Jakub Hora.

Robert Kasperczyk ani na chwilę nie chciał zmieniać ofensywnego nastawienia swojej drużyny. I brawo, bo dzięki temu ten mecz oglądało się naprawdę przyjemnie. Jedyne do czego można się przyczepić, jeśli chodzi o zespół z Bielska-Białej, to nieskuteczność. Podbeskidzie mogło wygrać znacznie wyżej. Na 10 minut przed końcem spotkania doszło do niezłego zamieszania w polu karnym ,,Białej Gwiazdy”. Rezerwowy Serhij Miakuszko trafił w Lisa, później próbował dobić Peter Wilson, ale nogą strzał zablokował jeden z obrońców Wisły. Jeszcze później Miakuszko zamiast trafić w światło bramki, trafił w słupek. ,,Biała Gwiazda” miała mnóstwo szczęścia, żeby nie przegrać tego meczu wyżej.

Wisła Petera Hyballi wyglądała w tym meczu na zmęczoną, wyczerpaną ciężkimi treningami. Zdecydowanie zbyt wolno wracali do obrony gracze krakowskiej Wisły. Podbeskidzie, chyba bardziej wypoczęte, zgarnęło ważne trzy punkty w kontekście walki o utrzymanie. Bielszczanie dzięki zwycięstwu uciekli ze strefy spadkowej.

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wisła Kraków 2-0 (1-0)

Bramki: Ubbink 15′, Niepsuj 47′

Kartki: Tulio, Danielak – Burliga, Żukow

Podbeskidzie: Pesković – Niepsuj (74′ Danielak), Modelski, Janicki, Rundić, Sierpina – Hora (71′ Frelek), Rzuchowski, Ubbink (77′ Myakushko) – Biliński (71′ Wilson), Sitek (71′ Tulio).

Wisła Kraków: Lis – Szot (46′ Burliga), Radaković, Frydrych, Sadlok (82′ Medved) – Yeboah (71′ Błaszczykowski), Mawutor (30′ Kuveljić), Żukow, Savić, Carlos (46′ Starzyński) – Brown Forbes.

Sędzia: Daniel Stefański.

MVP: Desley Ubbink (Podbeskidzie)