Surowa Premier League: losy biało-czerwonych na Wyspach

Mateusz Klich #43 of Leeds United during the game  in York, United Kingdom on 7/7/2022. (Photo by James Heaton/News Images/Sipa USA)
2022.07.07 York
pi?ka nozna liga angielska
Sparing: Blackpool - Leeds United
Foto James Heaton/News Images/SIPA USA/PressFocus!!! POLAND ONLY !!!

W ostatnich latach angielska Premier League ma opinię jednej z najlepszych lig świata. Wielu ekspertów stawia ją nawet na pierwszym miejscu, a obserwując jej poziom, ilość wydawanych pieniędzy na transfery jak i otoczkę kibicowską trudno zaprzeczyć tej opinii. Nic więc dziwnego, że dla dzisiejszych piłkarzy to właśnie angielska ekstraklasa jest spełnieniem wszelkich marzeń. Od paru dekad możemy na tamtejszych boiskach oglądać również biało-czerwonych, choć do dnia dzisiejszego uznajemy Wyspy za rejon niesprzyjający Polakom. Dlaczego tak jest i kogo dotąd gościła jej wysokość Premier League?

Polscy piłkarze na wyspach – zanim powstała Premier League

Jak radzili sobie biało-czerwoni zanim powstała Premier League? Jak wiadomo, przed 1989 rokiem nasi rodacy rzadko wyjeżdżali na zachód. Władze pozwalały nielicznym i to w dodatku pod koniec kariery. Jednak pionierski transfer w końcu doszedł do skutku. Kazimierz Deyna – bo o nim mowa – okazał się być pierwszym Polakiem na angielskich boiskach. Po wielu miesiącach negocjacji przeniósł się jesienią 1978 roku z Legii Warszawy do Manchesteru City. Niestety, Deyna przez swoje problemy poza boiskiem nigdy w Anglii nie zaprezentował pełni swoich umiejętności. Król strzelców Igrzysk Olimpijskich w Monachium grał w barwach „The Citizens” do 1981 występując w 38 spotkaniach strzelając przy tym 12 bramek i do dziś jest dobrze wspominany przez kibiców „Obywateli”.

Po Deynie w ówczesnej „Football First Division” mogliśmy oglądać jeszcze czterech Polaków. Jednym z nich był Tadeusz Nowak, który rozegrał jeden sezon na chwałę Boltonu Wanderers. Dzięki swej oszałamiającej szybkości otrzymał przydomek „Ferrari”. Po 24 spotkaniach i 1 bramce w sezonie Nowak zakończył swoją karierę piłkarską. Kolejnymi zdobywcami wysp byli: Zbigniew Kruszyński, Robert Warzycha i Dariusz Kubicki. Pierwszy z nich występował w barwach Wimbledon FC. W koszulce „Szalonego Gangu” grał przez trzy lata z nie najgorszym dorobkiem 70 spotkań okraszonych 4 golami. Po późniejszych przygodach w niższych ligach miał jeszcze epizod w Premier League w barwach Coventry City.

Era Premier League – Polacy w Anglii po 1992 rok

Przez ostatnie lata po usłyszeniu hasła: „Polscy piłkarze na wyspach” od razu pojawiają się nam wszystkim przed oczyma nasi bramkarze. W końcu to oni odnieśli największe sukcesy w porównaniu z innymi Polakami ery Premier League. Do dziś w barwach West Ham występuje Łukasz Fabiański. Jednak w erze po 1992 roku w angielskiej ekstraklasie mieliśmy również wielu zawodników z pola z nie najgorszym dorobkiem.

Pierwszy zagraniczny strzelec ery Premier League – Robert Warzycha

Początek nowej ery w Anglii Polacy mieli całkiem udany. Robert Warzycha, który od 1991 roku grał dla Evertonu, był piłkarzem okresu przejściowego, załapał się na dwa sezony Premier League i przez ten czas zapisał się na kartach historii tej ligi. Warzycha został bowiem pierwszym obcokrajowcem, który strzelił gola w angielskiej ekstraklasie. Dla „The Toffees” rozegrał na wielu pozycjach 72 mecze z dorobkiem 6 bramek. Kolejnym piłkarzem „okresu przejściowego” był Dariusz Kubicki, który w najwyższej klasie rozgrywkowej uzbierał 54 spotkania w barwach Aston Villi i Sunderlandu. Obrońca w późniejszych latach grał również w niższych ligach, między innymi w Wolverhampton. W 1998 roku zakończył swoją piłkarską karierę.

Jerzy Dudek w mieście The Beatles – słynny „Dudek dance”

Niewątpliwie Jerzego Dudka należy uznać za legendę Liverpoolu. Trafił do Merseyside w 2001 roku z Holandii i do 2007 roku, odnosząc wielkie sukcesy, godnie reprezentował czerwone barwy. Dudek „wybudował swój pomnik” podczas finału Ligi Mistrzów sezonu 2004/2005. W trakcie pamiętnego meczu z Milanem obronił dwa karne w serii jedenastek i dał „The Reds” ich piąty puchar Europy. Z zespołem sięgał również po Superpuchar Europy, Puchar Anglii, Puchar Ligi Angielskiej, a także po dwie tarcze wspólnoty. Do dziś wszyscy w czerwonej części Liverpoolu są mu wdzięczni, za jego wkład w te sukcesy.

Tomasz Kuszczak – zwycięski rezerwowy

Po Jerzym Dudku na wyspy trafił Tomasz Kuszczak, który dołączył do ekipy West Bromwich Albion. Po dwóch dobrych sezonach dla „The Baggies” przeszedł do Manchesteru United. Kuszczak w zespole Czerwonych Diabłów pełnił rolę rezerwowego, co nie przeszkodziło mu w wygraniu pokaźnej liczby trofeów. Z Sir Alexem Fergusonem sięgnął po: Ligę Mistrzów, cztery Mistrzostwa Anglii, Klubowe Mistrzostwo Świata, dwa Puchary Ligi Angielskiej i trzy tarcze wspólnoty. W Premier League rozegrał łącznie 63 mecze, a w późniejszych latach występował w niższych ligach.

Wielka przygoda Łukasza Fabiańskiego, która nadal trwa

Rekord dla Polskiego piłkarza z największą ilością występów w Premier League śrubuje Łukasz Fabiański. Polak na Wyspy trafił w bardzo młodym wieku z Legii Warszawy do Arsenalu. Dla „Kanonierów” rozegrał co prawda tylko 32 spotkania, lecz był to dopiero początek przygody „Fabiana”. Warto wspomnieć, że wygrał z „The Gunners” Puchar Anglii w 2014 roku. Kolejne mecze przyszły wraz z transferem do Swansea City. W barwach „Łabędzi” rozegrał kolejne 149 meczów, jednak to w koszulce West Hamu od 2018 roku 39-latek fetuje najlepsze sezony. Teraz ma już ponad 350 rozegranych spotkań i mimo swojego wieku nadal gra w bramce Młotów, dokładając kolejne trofea: Liga Konferencji Europy w 2023 roku.

Wojciech Szczęsny — krytykowany i niedoceniany

Wojciech Szczęsny, podobnie jak Fabiański, występował w Arsenalu. W latach 2010-2015 wygrał z klubem dwa puchary Anglii i jedną tarczę wspólnoty, rozgrywając przy tym 132 spotkania ligowe. Jednak „Szczena” przez cały okres gry w Anglii był krytykowany i nigdy tak naprawdę nie otrzymał pełnego zaufania trenera. Później przeniósł się do Włoch, gdzie dziś gra dla Juventusu.

Waleczny Artur Boruc

Omawiając wyspiarskie kariery najlepszych polskich bramkarzy, należy wspomnieć oczywiście o Arturze Borucu. Polak w 2012 roku przeniósł się do zespołu Southampton. Grał dla Świętych w 49 spotkaniach, po czym zgłosiło się po niego Bournemouth. Dla „Wisienek” rozegrał aż 116 meczów. Mimo że w Anglii pucharów żadnych nie wygrał, to dorobek 165 meczy jak i cosezonowe dobre opinie należy uznać za duży sukces w karierze byłego reprezentanta Polski.

Mateusz Klich i jego wspaniała podróż z Leeds United

Kończąc temat najlepszych Polaków w historii angielskiej ekstraklas, należy wspomnieć o Mateuszu Klichu. Pomocnik trafił do drużyny „Pawi”, kiedy ta znajdowała się na zapleczu Premier League i wziął udział w pięknej przygodzie pod sterami Marcelo Bielsy. Po krótkim wypożyczeniu do Holandii Klich wrócił do Leeds i w sezonie 2019/2020 awansował z United z pierwszego miejsca ponownie do Premier League. Był podstawowym zawodnikiem Leeds, aż do poprzedniego sezonu. Tamtej zimy, po 82 spotkaniach i 5 bramkach w najwyższej klasie rozgrywkowej, zakończyła się jego kariera zwieńczona wyjazdem do Stanów Zjednoczonych.

Polacy w Premier League – epizody i trwające historie

W najwyższej klasie rozgrywkowej w Anglii grało o wiele więcej Polskich piłkarzy. Z tych bardziej utytułowanych należy wspomnieć o Marcinie Wasilewskim, który rozegrał 30 spotkań, zdobył 1 bramkę, ale przede wszystkim podniósł z Leicester City historyczne, jedyne w historii klubu mistrzostwo Anglii w sezonie 2015/2016. Inni Polscy piłkarze z epizodami na wyspach:  

  • Piotr Świerczewski (pomocnik Birmingham City, 1 mecz w sezonie 2002/03)
  • Jarosław Fojut (obrońca Bolton Wanderers, 1 występ w sezonie 2005/06)
  • Emmanuel Olisadebe (napastnik Portsmouth, 2 spotkania w sezonie 2005/06)
  • Grzegorz Rasiak (napastnik Tottenhamu i Bolton Wanderers, 15 meczów w sezonach 2005/06 i 2007/08)
  • Grzegorz Krychowiak (pomocnik West Bromwich Albion, 27 meczów w sezonie 2017/18)
  • Kamil Grosicki (skrzydłowy Hull City i West Bromwich Albion, 18 spotkań w sezonach 2016/17 i 2020/21)
  • Euzebiusz Smolarek (napastnik/skrzydłowy Bolton Wanderers, 12 spotkań w sezonie 2008/09)
  • Jan Bednarek (obrońca Southampton, 154 spotkania w sezonach 17/18 – 22/23, aktualnie gra w Championship i walczy o powrót do elity)

Obecnie w Premier League, mamy również paru reprezentantów. Można nawet odnieść wrażenie, że jest to najlepszy okres w historii pod względem ilości i jakości polskich piłkarzy na Wyspach. Na co dzień, w angielskiej ekstraklasie możemy oglądać:  

  • Łukasza Fabiańskiego (bramkarz West Hamu United)
  • Matty’ego Casha (obrońca Aston Villi, od niedawna reprezentant Polski, obywatelstwo posiada od prawie 3 lat, dobrze spisuje się jako prawy defensor w ekipie Villi)
  • Jakuba Modera (pomocnik Brighton, bardzo dobry początek, dobrze zapowiadającą się karierę reprezentanta Polski w Anglii niestety przerwała kontuzja, aktualnie wraca do regularnej gry w coraz to większym wymiarze czasowym)
  • Jakuba Kiwiora (obrońca Arsenalu, Polska nadzieja na Wyspach, wchodzący coraz mocniej do pierwszego składu Londyńczyków, dotychczas 27 spotkań)

W porównaniu z innymi topowymi ligami świata, w Premier League wypadamy naprawdę słabo. Gorzej jest tylko jeśli chodzi o hiszpańską La Ligę. O wiele lepiej Biało-Czerwoni radzą sobie na niższych szczeblach rozgrywkowych tego na swój sposób konserwatywnego kraju. Angielska ekstraklasa wciąż jest dla naszych reprezentantów surowa i niegościnna, lecz patrząc na ostatnie coraz większe zainteresowanie polskimi piłkarzami ze strony klubów angielskich, istnieje duża szansa, że w przyszłości na Wyspach będziemy mogli stopniowo oglądać coraz to więcej naszych rodaków.

Kacper Olbrych

POLECANE

tagi