Spokojne zwycięstwo ,,Portowców”. Czas niepokoju w Płocku?

Share on facebook
Share on twitter
2021.02.06 Szczecin
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2020/2021
Pogon Szczecin - Cracovia
N/z Adrian Benedyczak
Foto Lukasz Sobala / PressFocus

2021.02.06 Szczecin
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2020/2021
Pogon Szczecin - Cracovia
Adrian Benedyczak
Credit: Lukasz Sobala / PressFocus

Pogoń Szczecin po bolesnej porażce z Legią Warszawa, otrząsnęła się i pewnie wygrała na własnym stadionie z Wisłą Płock 2:0. Podopieczni Kosty Runjaicia tym samym umocnili się na pozycji wicelidera ekstraklasy i wykonali kolejny krok w drodze po wicemistrzostwo kraju. Wisła zaś jest w coraz większym dołku. Od sensacyjnego zwycięstwa z Lechem w walentynki, płocczanie na zmianę remisują i przegrywają, z naciskiem na to drugie zjawisko. ,,Nafciarze” znowu będą musieli walczyć o utrzymanie.

Kosta Runjaić przed meczem postawił na młodzieżowców. W pierwszej jedenastce znalazł się świeżo upieczony reprezentant Polski, 17-letni Kacper Kozłowski, a na szpicy zamiast Luki Zahovicia pojawił się 20-letni Adrian Benedyczak. I jak się okazało niemiecki szkoleniowiec miał nosa. W 16. minucie Kozłowski nawinął jednego z defensorów Wisły, zamarkował strzał, a następnie idealnie dośrodkował na głowę Benedyczaka, który trafił do siatki. W tym momencie Wisła powinna była ruszyć do ataku, ale była totalnie bezzębna. ,,Nafciarze” nie mieli pomysłu jak zagrozić bramce Stipicy, co nie jest niczym dziwnym. Gra Wisły od wielu miesięcy w ataku bywa bolesna dla oczu. A gospodarze po 30 minutach, w których ostrzeliwali bramkę Wisły, postanowili tylko czekać na potknięcia rywali z kontry.

Na drugą połowę ,,Portowcy” wyszli bez strzelca bramki, który został w szatni z urazem mięśniowym. W jego miejsce pojawił się Luka Zahović, który latem został sprowadzony, by masowo strzelać gole, ale w ostatnich tygodniach jest dopiero trzecim wyborem Runjaicia. Płocczanie wyszli na drugą połowę nastawieni na zdobycie bramki i trzeba przyznać, że było bardzo blisko, bo Alan Uryga trafił w poprzeczkę. Choć przeważała Wisła, to Pogoń odpowiedziała zabójczą kontrą. Niesubordynację defensywy ,,Nafciarzy” wykorzystał Michał Kucharczyk, który skorzystał na wywrotce Alana Urygi, przejął futbolówkę, wbiegł na pozycję sam na sam i pokonał Kamińskiego.

Chwilę po straconej bramce Wisła mogła odpowiedzieć kontaktowym golem. Koszmarny błąd popełnił Tomas Podstawski, który podał do świeżo wprowadzonego Cilliana Sheridana. Irlandczyk szybko podał do Patryka Tuszyńskiego, który podcinką chciał zaskoczyć Stipicę, ale zamiast do bramki, trafił w słupek. W 77. minucie Kosta Runjaicia zdjął Kowalczyka i Kucharczyka, a za nich wprowadził Kurzawę i Frączczaka. Rezerwowi ,,Portówców” mogli mieć niezłe wejście smoka. Po pięknej, koronkowej akcji Kurzawa podał do Frączczaka, a napastnik Pogoni precyzyjnym strzałem nie dał żadnych szans Kamińskiemu. Kłopot w tym, że Kurzawa był na spalonym i bramka nie została uznana. Pechowcem jest zatem Frączczak, któremu VAR po raz kolejny anulował gola (wcześniej m.in. w spotkaniu z Jagiellonią). Po tej sytuacji nic już się konkretnego na boisku w Szczecinie nie wydarzyło i ,,Portowcy” spokojnie kontrolowali przebieg wydarzeń.

Pogoń wybiegła na boisko z celem zdobycia trzech punktów i nie da się ukryć, że zadanie zostało wykonane zgodnie z planem. Spokojne, zasłużone zwycięstwo, choć z przeciwnikiem, który dziś był właściwie statystą. Poza groźnymi sytuacjami Urygi i Tuszyńskiego, Wisła istniała tylko na papierze. ,,Nafciarze” w ostatnich tygodniach spisują się kiepsko, a ich seria 8 meczów bez zwycięstwa przekłada się na coraz gorszą sytuację w tabeli. Wisła jest 13. i ma tylko 5 punktów przewagi nad ostatnią Stalą Mielec. Na przedmeczowej konferencji prasowej, Radosław Sobolewski zapowiedział, że po sezonie odejdzie z Wisły Płock, ale biorąc pod uwagę, w jakim kryzysie jest ostatnio drużyna ,,Nafciarzy”, niewykluczone, że do roszady na stanowisku trenerskim dojdzie o wiele szybciej.

Pogoń Szczecin – Wisła Płock 2:0 (1:0)

Bramki: Benedyczak 16′, Kucharczyk 65′

Kartki: Frączczak

Pogoń Szczecin: Stipica – Bartkowski, Zech, Triantafyllopoulos, Mata – Dąbrowski, Kozłowski (58′ Smoliński), Gorgon (64′ Podstawski), Kowalczyk (77′ Frączczak), Kucharczyk (77′ Kurzawa) – Benedyczak (46′ Zahović)

Wisła Płock: Kamiński – Cabezali, Michalski, Uryga, Tomasik – Lagator (64′ Sheridan), Lesniak, Szwoch, Adamczyk (64′ Tuszyński), Gjertsen (56′ Rasak) – Lewandowski (64′ Pyrdoł)

Sędzia: Łukasz Kuźma (Białystok)

Stadion: Stadion Floriana Krygiera w Szczecinie

MVP: Michał Kucharczyk (Pogoń)