W samo południe Paulo Sousa ogłosił listę 26 zawodników powołanych na zgrupowanie przed zbliżającymi się mistrzostwami Europy. Jak oceniamy wybory portugalskiego selekcjonera?
Tak prezentuje się cała 26, która będzie przygotowywać się w Polsce do wyjazdu na EURO:
BRAMKARZE:
- Wojciech Szczęsny (Juventus)
- Łukasz Fabiański (West Ham United)
- Łukasz Skorupski (Bologna)
- Radosław Majecki (AS Monaco) – powołany tylko na zgrupowanie w Opalenicy
OBROŃCY:
- Jan Bednarek (Southampton)
- Kamil Glik (Benevento)
- Paweł Dawidowicz (Hellas Werona)
- Bartosz Bereszyński (Sampdoria)
- Michał Helik (Barnsley)
- Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów)
- Kamil Piątkowski (Raków Częstochowa)
- Tymoteusz Puchacz (Lech Poznań)
- Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa)
POMOCNICY:
- Grzegorz Krychowiak (Lokomotiw Moskwa)
- Przemysław Frankowski (Chicago Fire)
- Mateusz Klich (Leeds United)
- Kamil Jóźwiak (Derby County)
- Karol Linetty (Torino)
- Jakub Moder (Brighton)
- Przemysław Płacheta (Norwich City)
- Piotr Zieliński (Napoli)
- Kacper Kozłowski (Pogoń Szczecin)
NAPASTNICY:
- Robert Lewandowski (Bayern)
- Arkadiusz Milik (Olympique Marsylia)
- Karol Świderski (PAOK)
- Dawid Kownacki (FC Nurnberg)
- Jakub Świerczok (Piast Gliwice)
LISTA REZERWOWA:
- Kamil Grosicki (West Bromwich Albion)
- Robert Gumny (Augsburg)
- Sebastian Szymański (Dynamo Moskwa)
- Rafał Augustyniak (Ural)
Tomasz Kędziora wraca do kadry
Defensor Dynama Kijów nie znalazł się w kadrze na marcowe mecze reprezentacji, ale w szerokiej grupie zawodników powołanych na okres przygotowawczy do mistrzostw Europy już się znajduje. To dobra decyzja, ponieważ Kędziora prezentuje wyższy poziom od Gumnego, Puchacza czy Recy. Będzie solidną opcją na prawe wahadło, razem z Bereszyńskim będzie walczył o miejsce w składzie.
Kacper Kozłowski nadal w grze
Młody pomocnik Pogoni wraz ze swoim klubowym kolegą, Sebastianem Kowalczykiem otrzymali zaproszenie na marcowe zgrupowanie reprezentacji. W szerokiej kadrze na EURO miejsce znalazło się tylko dla jednego piłkarza trzeciej drużyny PKO BP Ekstraklasy. Otrzymał je Kozłowski, który najwyraźniej przekonał do siebie selekcjonera podczas marcowego meczu z Andorą. Na pewno młody pomocnik nie będzie pierwszym wyborem Sousy w środku pola. Jeśli już, wejdzie na ostatnie minuty meczu. Trudno powiedzieć, czy obecność Kozłowskiego jest w tej grupie niezbędna. Na powołanie bardziej zasługuje Sebastian Szymański, a z polskiej ligi lepiej zapracował choćby Bartosz Kapustka.
Kacper Kozłowski na EURO! 😍
— Mateusz Perek (@MateuszPerek) May 17, 2021
Niesamowita duma, wielkie osiągnięcie w takim wieku. Oby miał okazje na debiut w turnieju ✊#EURO2020 pic.twitter.com/JB4zYp0Io0
Przemysław Frankowski, czyli zapach Ameryki
Skrzydłowy Chicago Fire jest jedynym zawodnikiem z MLS, który znalazł się w szerokiej kadrze. Wszyscy wiedzą, że Frankowski nie miał większych szans na grę u Jerzego Brzęczka, który twierdził, że podróże z Ameryki do Europy trwają zbyt długo, przez co męczą zawodnika, który wówczas nie będzie w stanie dać „maksa” w spotkaniach. Sousa nie szukał takich tanich wymówek i na skrzydle znalazł miejsce dla piłkarza ,,Strażaków”. Dziwi tylko fakt, że taki zaszczyt nie spotkał choćby Kacpra Przybyłki, który w USA strzela na zawołanie. Napastnik Philadelphia Union świetnie pasowałby do grona napastników, z którego niedawno wypadł Krzysztof Piątek.
Skrzydlowi powolani przez Souse:
— Michał (@majkel1999) May 17, 2021
Placheta: 1 gol, 2 asysty
Jozwiak: 1 gol, 3 asysty
Frankowski (dopiero co zaczal sezon): 0 goli, 0 asyst
najs
Jakub Świerczok – szansa dla golleadora
Miejsce w kadrze znalazło się także dla Jakuba Świerczoka. Napastnik Piasta Gliwice był faworyzowany przez kibiców reprezentacji, bo w kończącym się sezonie ekstraklasy strzelił aż 15 goli, dzięki czemu zajął drugie miejsce w klasyfikacji strzelców i został najskuteczniejszym Polakiem. 28-latek na boiskach ekstraklasy prezentował się bardzo dobrze, ale wątpliwe, aby dał tyle w spotkaniach z Hiszpanią czy Szwecją.
Radosław Majecki – największe zaskoczenie?
Golkiper AS Monaco znalazł się w kadrze Paulo Sousy, choć nikt się nie spodziewał, że dostanie powołanie. Większe szanse na otrzymanie telefonu od Portugalczyka mieli Bartłomiej Drągowski, Karol Niemczycki czy nawet Rafał Gikiewicz, który z jednej strony nie jest brany pod uwagę przez kolejnych selekcjonerów, ale od dłuższego czasy wysyła sygnał, że jest w bardzo dobrej formie. Majecki niedawno zaliczył kilka występów w Pucharze Francji, ale popełnił kilka błędów, więc tym bardziej dziwi jego obecność w reprezentacji. Dodajmy, że obecność bramkarza jest przewidziana tylko podczas zgrupowania w Opalenicy, więc jeśli nikt z trójki Szczęsny-Fabiański-Skorupski nie wypadnie z powodów zdrowotnych, to Majecki obejrzy Euro tylko w telewizji.
Brak powołania dla Kamila Grosickiego
Wreszcie ktoś uderzył pięścią w stół. Piłkarz West Bromwich Albion zimą zdecydował, że o EURO będzie walczył w ekipie The Baggies. Mógł odejść do innego zespołu, mógł nawet wrócić do Polski, ale wybrał opcję bez-transferową, co jest do niego niepodobne. Decyzja ta była dość dziwna, bo jesienią bardzo rzadko meldował się na boiskach Premier League. Nie inaczej było wiosną – Grosicki dostał kilka szans w styczniu, ale najwyraźniej z nich nie skorzystał, bo potem występował tylko w drużynie do lat 23 i to nie zawsze. Paulo Sousa nie nabrał się na jego doświadczenie czy zasługi. 32-latek znalazł się tylko na liście rezerwowej, co znaczy, że jeśli nic złego nie przydarzy się innym kadrowiczom, to Grosickiego na EURO nie zobaczymy. Piłkarz West Bromu jest sam sobie winny. Niektórzy twierdzili, że wybrał większe pieniądze, bo w innych klubach nie dostał by tyle, ile inkasował w Anglii. Jeśli to prawda, to zarobione pieniądze będzie mógł wydać na nowiutką plazmę, żeby wyraźnie mógł patrzeć jak radzą sobie piłkarze, którym zależy na grze w piłkę.
Nie wiem co jest większym upadkiem Grosickiego.
— Michał Mączka #Futboholik (@futboholik1947) May 17, 2021
To, że nie jedzie na turniej czy to, że jedynym argumentem jego obrońców jesy robienie z niego chłopca od atmosfery.#euro2020
Sebastian Szymański – Karol Linetty
Naszym zdaniem taka zamiana również powinna mieć miejsce. Młodszy Sebastian Szymański potrafi zaprezentować w kadrze o wiele więcej niż mdły Karol Linetty. Pomocnik Torino ma nawet ostatnio problemy z regularną grą w barwach drużyny z Piemontu. Ostatni mecz w pełnym wymiarze czasowym rozegrał w styczniu. Szymański występuje w lidze rosyjskiej w każdej kolejce.
