Kolejne plotki nabierają na sile, coraz więcej źródeł potwierdza doniesienia Vagnera Martinsa. My postanowiliśmy skontaktować się z dziennikarzem Rádio Gaúcha, Rodrigo Oliveirą, który również wie sporo na temat sytuacji Paulo Sousy. Według niego, rozmowy między obiema stronami trwają.
Brazylia zawsze słynęła z telenoweli. Natalia Oreiro lata świetności ma już za sobą, ale w kraju kawy nie narzekają na nudę. W ojczyźnie Copacabany rozgrywa się kolejny wielowątkowy serial, tym razem na tle piłkarskim. W roli głównej Paulo Sousa, który bohaterem pierwszoplanowym jest praktycznie w każdej scenie. Zaczęło się jak u Hitchcocka – trzęsieniem ziemi była informacja o tym, że obecny selekcjoner reprezentacji Polski negocjacje warunki umowy z Flamengo. Z każdym dniem napięcie rosło za sprawą kolejnych plotek, przecieków, doniesień i głosów. W wigilijny wieczór, kiedy większość Polaków rozkoszowała się świątecznymi potrawami, jeden z brazylijskich dziennikarzy, Vagner Martins podał informację, że Sousa zwiąże się dwuletnim kontraktem z innym klubem z największego państwa Ameryki Południowej – Internacionalem Porto Alegre. Kolejne godziny dostarczały kibicom coraz większej liczby informacji. W końcu szczegóły umowy podał Rodrigo Oliveira, z którym nawiązaliśmy kontakt i zapytaliśmy o kilka rzeczy związanych z całą tą sytuacją.
Jakub Kowalikowski (polskapilka.pl): Media w Brazylii donoszą, że Paulo Sousa podpisze kontrakt z Internacionalem. Agent selekcjonera mówi jednak, że informacje brazylijskich dziennikarzy są nieprawdziwe. Komu wierzyć? Czy polscy kibice faktycznie powinni spodziewać się w najbliższych dniach potwierdzenia plotek o odejściu Sousy?
Rodrigo Oliveira (Rádio Gaúcha): W zeszłym tygodniu, kiedy w brazylijskich mediach po raz pierwszy pojawiła się informacja o tym, że Paulo Sousa jest jedną z opcji dla Internacionalu, też byłem zaskoczony. Czemu selekcjoner reprezentacji narodowej opuszczałby kadrę, mając szansę na awans na mistrzostwa świata, żeby pracować w Brazylii? Ale w piątek potwierdziłem tę informację w w kilku źródłach. Inter naprawdę rozmawia z Sousą i z pewnością prawdopodobne jest, że klub namówi go do przyjścia. Z tego co wiem, transfer nie jest jeszcze skończony, ale jest w trakcie.
Inter próbował zakontraktować Souse po raz pierwszy już dwa tygodnie temu, kiedy stało się jasne, że dotychczasowy szkoleniowiec Diego Aguirre nie będzie kontynuował pracy w następnym sezonie. Wówczas wyglądało jednak, że będzie zbyt trudno osiągnąć porozumienie. Nie dość, że Sousa jest związany kontraktem z reprezentacją Polski, to jeszcze Flamengo chciało go zakontraktować. Flamemngo to jeden z najbogatszych klubów w Brazylii, a Inter nie ma prawa z nimi konkurować o jakiegokolwiek szkoleniowca. Z tego powodu, Internacional złożył ofertę urugwajskiemu trenerowi Alexandrowi „Cacique” Medinie, który trenuje argentyńskie Talleres, Medina poprosił jednak o zbyt wysoką pensję. Do czwartku Inter starał się dobić targu, ale bezskutecznie. Tymczasem Flamengo postanowiło złożyć ofertę trenerowi Benfiki Jorge’owi Jesusowi i przestało rozmawiać z Paulo Sousą. Inter ponownie więc rozpoczął rozmowy z 51-latkiem, już bez Flamengo jako rywala.
Według więcej niż jednego źródła, Inter jest przekonany o tym, że jest możliwość nakłonienia Sousy do opuszczenia reprezentacji i podpisania kontraktu. Z tego co wiem, umowa nie jest jeszcze zawarta, ale wszystko jest w trakcie uzgadniania.
Czy są jakiekolwiek szanse na to, że informacje podawane przez brazylijskich dziennikarzy okażą się fałszywe?
Inter rozmawia ze współpracownikami Paulo Sousy od dwóch tygodni. Inter złożył tydzień temu ofertę. W tej chwili Inter także rozmawia z Sousą. To wszystko, moim zdaniem, potwierdza, że to nie jest fake news. W futbolu wszystko może zdarzyć się tuż przed podpisaniem kontraktu, a Sousa jeszcze nie zaakceptował oferty. To niemożliwe, by powiedzieć z pełnym przekonaniem, że Paulo Sousa będzie trenerem Internacionalu w przyszłym sezonie. Ale zapewniam cię, że rozmowy trwają.
Jeśli Sousa podpisałby kontrakt z Internacionalem, czy wiesz, kiedy opuściły Polskę? Klub chce mieć go u siebie już teraz czy może przyjechać dopiero po marcowych barażach?
Internacionalu potrzebuje nowego trenera na teraz. Jeśli Sousa zdecyduje, że chce zostać z reprezentacją Polski do baraży, Inter na pewno odpuści sobie jego nazwisko i skupi się na zatrudnieniu innego szkoleniowca.
Czy wiesz, kiedy dokładnie Sousa spotka się z włodarzami Internacionalu, by podpisać kontrakt? Dyrektorzy polecą do Portugalii czy Sousa wybierze się do Brazylii?
Inter zamierza pojechać do Portugalii na początku tygodnia, by zawrzeć umową. Mój kolega Vagner Martins, który jest poważnym i rzetelnym źródłem, powiedział w piątek, że grupa czterech dyrektorów pojedzie w niedzielę do Portugalii, żeby następnego dnia odbyć spotkanie. W piątek również ja potwierdziłem w innych źródłach, że naprawdę ci czterej dyrektorzy zamierzają wybrać się do Portugalii najszybciej jak to tylko możliwe. Nie mogłem potwierdzić, kiedy dokładnie będą jechać, a także, kiedy dokładnie odbędzie się spotkanie, ale na pewni chcą to zrobić jak najszybciej.
Wiesz, czy informacje o zainteresowaniu Flamengo były prawdziwe?
Grupa dyrektorów Flamengo pojechała do Portugalii w zeszłym tygodniu, żeby porozmawiać z kilkoma portugalskimi trenerami. Nadal tam są. Według dziennikarzy z Rio de Janeiro, Paulo Sousa był pierwszym szkoleniowcem, z którym rozmawiali. Potem był Carlos Carvalhal i Jorge Jesus. Ja żyję w Porto Alegre, więc moje źródła są związane z Interem i Grêmio, dużymi drużynami z mojego miasta, a nie z Flamengo. Ale prawie wszyscy dziennikarze z Rio de Janeiro podawali szczegóły odnośnie rozmowy Flamengo z Paulo Sousą. Wiem też, że Sousa był pierwszym trenerem na liście Interu, ale na początku klub nie złożył oferty, gdyż Portugalczyk rozmawiał z Flamengo
Czy Inter bierze pod uwagę połączenie pracy trenera klubu i bycia selekcjonerem?
Nie, to nie jest możliwa opcja. Brazylijski kalendarz jest szalony, więc trener musi być w 100 procentach skupiony na klubie.
Kiedy Internacional chce podpisać nowego trenera? Czy włodarze klubu ustalili jakiś deadline?
Najszybciej jak się da. Nowy sezon zaczyna się w styczniu, więc Inter chce mieć trenera już teraz, żeby ułożyć plan na nowe rozgrywki, omówić, jak będzie wyglądać zespół, zdecydować, kogo kupić, a kogo sprzedać. Na pewno Inter chce zakontraktować nowego trenera już w nadchodzącym tygodniu.
Czy wiesz coś o nastawieniu Sousy do tej pracy? Czy nie boi się on konsekwencji prawnych, które mogą wyniknąć z całej tej sytuacji?
Jeśli umowa zostanie zawarta, Inter i Sousa na pewno będą musieli zapłacić odszkodowanie polskiemu związkowi. Nie wiem jednak nic o żadnej klauzuli ani wysokości tej kwoty.
Czy Sousa naprawdę powiedział, że opuszczenie reprezentacji nie będzie dla niego problemem?
Wiem, że Inter próbuje namówić go do przyjścia, a dyrektorzy są pewni, że transakcja zostanie zawarta. Nie znam jednak szczegółów odnośnie tego, co Sousa im powiedział oraz na jakich warunkach miały opuścić reprezentację.
Czy wiesz, dlaczego Sousa chce opuścić polską kadrę?
Niestety nie. Rozmawiałem z kilkoma polskimi dziennikarzami, którzy powiedzieli mi, że relacje Sousy z polskim związkiem nie są dobre, ale nie znam szczegółów.
Wiesz, dlaczego Internacional chce zatrudnić akurat Sousę? Jakie są przyczyny tego wyboru?
Prezydent Interu Alessandro Barcellos chce zmienić styl gry zespołu. Od poprzedniego sezonu chce, żeby drużyna grała bardziej ofensywnie, i szuka trenera z nowoczesnym spojrzeniem na piłkę. Inter chce zatrudnić zagranicznego szkoleniowca z inną filozofią niż ta, która jest powszechna w Brazylii. Po przeszukaniu dostępnych opcji, Internacional stwierdził, że Paulo Sousa będzie najlepszym kandydatem. Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Z Rodrigo Oliveirą rozmawiał Jakub Kowalikowski.
Wygląda na to, że wkrótce poznamy zakończenie tej szalonej historii. Plotki o umówionych spotkaniach, podróżach, rozmowach itd. są coraz liczniejsze. W Brazylii nie ma już chyba osoby, która nie słyszała o flircie Sousy z tamtejszymi klubami. Internacional jest mocno zdeterminowany, aby podpisać kontrakt z selekcjonerem polskiej kadry. Na początku tygodnia powinniśmy się przekonać, czy Sousa faktycznie jest taki „top”, jak malowali go niektórzy przed rokiem.
