SKRAdli serca kibiców kolejny raz. Skra Częstochowa w I lidze!

Share on facebook
Share on twitter
2021.06.12 Krakow
Pilka nozna, eWinner II liga, sezon 2020/2021
Garbarnia Krakow - Skra Czestochowa
N/z Pilkarze Skry, radosc po meczu
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2021.06.12 Krakow
Football, Polish second league - third level, 2020/2021 season
Garbarnia Krakow - Skra Czestochowa
Pilkarze Skry, radosc po meczu
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus

Drugi rok z rzędu baraże o I ligę przebiegły niespodziewanie. W poprzednim sezonie Resovia rzutem na taśmę do nich awansowała i wywalczyła awans, pokonując Stal Rzeszów w finale, a dziś Skra Częstochowa rozgromiła 3:0 KKS Kalisz i przypieczętowała swój sukces, a przecież tydzień temu drżała o miejsce w szóstce.

Zmiana trenera kilka kolejek przed końcem sezonu na niedoświadczonego Konrada Geregę, niepewność do samego końca, czy uda się wejść do czołowej szóstki, wygrana z Garbarnią rzutem na taśmę i awans do barażów. W nich najpierw wygrana po ciężkim meczu z Chojniczanką i teraz demolka nad KKS-em Kalisz. Ten rok dla Skry Częstochowa z pewnością przejdzie do historii, bo kto by pomyślał jeszcze miesiąc temu, że to właśnie oni zagrają w przyszłym roku w I lidze.

Decydującą batalię lepiej rozpoczęli gospodarze, bo w 4. minucie lider KKS-u, Nestor Gordillo dograł piłkę w pole karne, tam znalazł Bartłomieja Putno, a ten oddał strzał głową w kierunku bramki Mikołaja Biegańskiego, jednak futbolówka odbiła się tylko od poprzeczki.

Częstochowianie odpowiedzieli akcją zapoczątkowaną przez tego, który wprowadził ich do finału, czyli Daniela Pietraszkiewicza. Młody piłkarz Skry zbiegł z piłką do środka i zagrał wzdłuż bramki, tam był Filip Kendzia, który chciał ją wybić. Na jego nieszczęście powędrowała ona do bramki strzeżonej przez Michała Molendę i otworzyła wynik spotkania. Wiele wskazuje na to, że był to ostatni mecz Kendzi dla kaliszan, więc to pożegnanie nie wyszło najlepiej.

Podopieczni Ryszarda Wieczorka nie podłamywali się i ruszyli do ataku. Po raz kolejny w dobrej sytuacji znalazł się Gordillo, który oddał strzał, ale świetnie wybronił go Biegański. Później ten sam zawodnik wrzucał, a przed szansą stanął Michał Borecki. Tym razem futbolówka obiła spojenie i wynik na tablicy pozostawał niezmienny.

Trener Gerega w drugiej połowie szybko wykonał dwie zmiany, ściągając z boiska m.in. Pietraszkiewicza i posyłając do boju Dawida Niedbałę. Grę prowadzili gospodarze, ale to goście strzelali bramki. W 65. minucie piłkę w polu karnym otrzymał Maciej Kazimierowicz i w trudnej sytuacji zdołał zdobyć bramkę.

Kaliszanie rzucili wszystkie siły na pokład, ale na niewiele się to zdało. Wprowadzony wcześniej Niedbała dał o sobie znać, kiedy świetnie wykończył podobnie Piotra Noconia i ostatecznie przekreślił marzenia KKS-u o awansie.

Drużyna trenera Wieczorka mogła jeszcze zdobyć bramkę honorową, ale rzutu karnego nie wykorzystał Mateusz Majewski. Spotkanie dobiegło końca i rozpoczęła się feta na stadionie w Kaliszu.

Skra pierwszy raz w historii awansowała do I ligi i na stałe zapisała się na kartach klubowej historii. To awans niespodziewany. Przed sezonem wielu ekspertów zakładało, że ,,Skrzaki” będą bić się o utrzymanie. Klub spod Jasnej Góry miał najniższy budżet w II lidze. Zamiast walczyć w dolnych rejonach tabeli, Skra pod wodzą Marka Gołębiewskiego stała się rewelacją rozgrywek i dopiero na wiosnę dostała zadyszki. Po niespodziewanej zmianie trenera, Skra w końcówce sezonu wróciła na dobre tory i w doliczonym czasie gry meczu z Garbarnią wywalczyła przepustkę do baraży. W play-offach wygrała z faworyzowaną Chojniczanką i KKS-em Kalisz. Awans zaskakujący, ale zasłużony. Piłkarska Częstochowa, nie tylko Rakowem stoi.

KKS 1925 Kalisz 0:3 Skra Częstochowa

( 13’ Kendzia – samobójcza, 65’ Kazimierowicz, 81’ Niedbała)

KKS 1925 Kalisz: Molenda – Borecki (75. Mączyński), Gawlik, Gordillo, Hołota, Kendzia, Łuszkiewicz (68. Kamiński), Maćczak (68. Majewski), Putno (68. Mickevics), Radzewicz, Zawistowski (75. Żytko).

Skra Częstochowa: Biegański – Brusiło, Holik, Kazimierowicz (86. Warnecki), Klisiewicz (46. Gołębiowski), Napora, Nocoń, Noiszewski, Pietraszkiewicz (56. Niedbała), Sadowski, Wojtyra (89. Milasius).

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)

Stadion: Stadion OSiR w Kaliszu

Dominik Pasternak