Skarcić Belgów po raz drugi!

Share on facebook
Share on twitter
LechPia

W czwartkowy wieczór Lech Poznań zagra rewanż z belgijskim Standardem Liege. Kolejorzowi w Poznaniu udało się pokonać drużynę z Beneluksu 3:1. Teraz podopieczni Dariusz Żurawia mają apetyt na powtórzenie tego wyniku!

Trzeba wygrać i bez dyskusji!

Drugie zwycięstwo nad Czerwonymi to absolutny „mus”, by kibice poznańskiej drużyny mogli myśleć o awansie do fazy pucharowej. Marzenia o 1/16 finału wydają się być odległe, ale należy pamiętać, że poprzednie mecze z Benifcą i Rangers były całkiem niezłe w wykonaniu Lechitów. Przy odrobinie szczęścia poznaniacy mogli pokusić się nawet o remis w obu spotkaniach.

Forma ekip, które w czwartek o godzinie 21 zmierzą się na Stade Maurice Dufrasne, jest raczej poniżej oczekiwań. Standard Liege w ostatnich 10 spotkaniach wygrał jedynie trzy razy, Lech cztery. Czerwoni w tegorocznej edycji Ligi Europy jeszcze nie zdobyli choćby punktu. Kolejorz dopiero w ostatniej kolejce zainkasował pierwsze oczka, wygrywając z Belgami 3-1. Najlepszymi dotychczas ekipami w grupie poznaniaków są Rangers FC oraz Benifca, które zgromadziły do tej pory siedem punktów. To właśnie z tymi drużynami Lech stoczy ewentualną walkę o awans. Jeśli klub z Wielkopolski chce do takowej przystąpić, zwycięstwo nad Standardem powinno być formalnością. Sytuacja w grupie D prezentuje się następująco:

Źródło: UEFA.com

Wirus w szeregach rywala

W zespole Standardu Liege na pewno nie wystąpi marokański pomocnik Mehdi Carcela – Gonzalez, który zachorował na COVID-19. Przed poprzednim meczem pozytywne wyniki uzyskało aż sześciu innych piłkarzy trenera Philippe’a Mountaniera – Collins Fai, Konstantinos Laifis, Damjan Pavlović, Eden Shamir, Moussa Sissako oraz Abdoul Fessal Tapsoba. Z grafiki kadry, która została wytypowana na dzisiejszy mecz z Lechem wynika, że cała szóstka jest już zdrowa i najprawdopodobniej kilku z nich zobaczymy na murawie.

Źródło: Twitter

W zespole Lecha na pewno zabraknie Jakuba Kamińskiego oraz Mohammeda Awwada, którzy nie polecieli z drużyną do Belgii, by zostać w Polsce i leczyć urazy. Trener Kolejorza Dariusz Żuraw powiedział, że 18-letni skrzydłowy czuje się dobrze, ale nie ma go z kolegami w Liege. 48-letni szkoleniowiec zdradził również, że oboje powinni być gotowy na ligowy mecz z Lechią Gdańsk, który odbędzie się w poniedziałek 30 listopada o godzinie 18:00.

Najważniejsze co musi zrobić Kolejorz w dzisiejszym starciu to zachować koncentrację, przede wszystkim w ostatnich minutach gry. Lech spisuje się słabo w lidze, zajmuje dopiero 10. miejsce, głównie przez niefrasobliwość w końcówkach meczów stracił aż 8 punktów (porażka z Zagłębiem, remis z Wisłą Płock, porażka z Legią, remis z Rakowem). A Standard potrafi strzelać gole w ostatnich minutach spotkania. W niedawnym ligowym meczu z Eupen golkiper Standardu Arnaud Bodart zachował się jak napastnik i zdobył bramkę na wagę remisu. Jeśli Lech chce wygrać ze Standardem to nie musi tylko zagrać odważnie i bez kompleksów, ale przede wszystkim unikać gaf w obronie i zachować zimną krew do ostatniego gwizdka arbitra.

Lech jest już na półmetku zmagań w Lidze Europy. Kolejorz rozegrał do tej pory trzy mecze, z których wygrał tylko jeden – ze Standardem Liege, z którym zmierzy się dzisiaj. Gra prezentowana przez poznaniaków jest na całkiem wysokim poziomie, lecz niestety sam styl punktów nie dostarcza. Efektowną grę trzeba teraz przełożyć na punkty. Przed Kolejorzem kolejne trzy bardzo ważne spotkania, które zdecydują o jego „być albo nie być” na europejskim piedestale.

Kuba Kowalikowski
Kliknij w zdjęcie, by odwiedzić profil autora na Twitterze!

Czołówka – fot. Piast Gliwice