Rosyjski joker daje 3 punkty Zagłębiu

Share on facebook
Share on twitter
2021.09.12 Gliwice
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2021/2022
Piast Gliwice - Zaglebie Lubin 
N/z Jewgienij Baszkirow
Foto Tomasz Kudala / PressFocus

2021.09.12 Gliwice
Football Polish PKO Ekstraklasa season 2021/2022
Piast Gliwice - Zaglebie Lubin 
Jewgienij Baszkirow
Credit: Tomasz Kudala / PressFocus

W pierwszym niedzielnym meczu 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy Zagłębie Lubin rzutem na taśmę pokonało Piasta Gliwice 1:0. Bohaterem stał się wprowadzony w 82. minucie Jewgienij Baszkirow.

Piękne niedzielne popołudnie zapowiadało się iście interesująco. Dwie drużyny, które lubią zaskoczyć, dwie drużyny, które przynudzić. „Zagłębiacy” podchodzili do spotkania w nienajlepszych humorach. Dwie przegrane z rzędu, w tym derby ze Śląskiem, na dodatek wszystkie w bardzo brzydkim stylu. Z drugiej strony lepiej radził sobie Piast – w ich przypadku ostatnia przegrana przypada na 3. kolejkę. Faworytem byli więc gospodarze, ale nie na tyle silnym, by być zaskoczonym innym wynikiem.

Od początku kontrolę nad grą przejęły „Piastunki”. Sprawnie przeprowadzali akcje ofensywne i nie dawali rywalom dojść do głosu. W 10. minucie Sokołowski nawet uderzył główką w poprzeczkę po rzucie rożnym Damiana Kądziora. Poza tym trudno jednak brakowało bardziej mięsistych sytuacji. Aktywny po stronie „Miedziowych” był Erik Daniel, ale bez odpowiedniej pomocy partnerów trudno mu było o kreowanie jakichkolwiek poważnych akcji. Co najwyżej mógł powalczyć o stałe fragmenty gry. Czasem jeszcze coś tam szarpnął Patryk Szysz, ale na nic się to nie zdawało. U gospodarzy rolę dowódcy w ofensywie przejął były skrzydłowy Dinama Zagrzeb, któremu sprawnie układała się współpraca z aktywnym Patrykiem Sokołowskim.

Zmiana stron wzmogła trochę aktywność z przodu lubinian. Dwójkową akcję przeprowadzili Bartolewski z Danielem, co zaprocentowało groźnym, jednakże minimalnie niecelnym strzałem obrońcy przyjezdnych w 51. minucie. Z minuty na minutę rosła przewaga Zagłębia, ale nie dokumentowana niczym innym niż niecelnymi lub zablokowanymi strzałami. W końcu w 80. minucie Zajic zdecydował się na huknięcie z ostrego kąta, co dosyć zaskoczyło Placha, ale nie na tyle, aby nie mógł poradzić sobie z uderzeniem. Dopiero w końcówce przyszedł czas na rozwiązanie wyniku. Wpierw „Miedziowi” musieli radzić sobie z zamieszaniem w polu karnym po rzucie rożnym, ale wkrótce akcja przeniosła się w „szesnastkę” ich rywali. Wtedy Patryk Szysz zagrał dopieszczoną futbolówkę na nogę Jewgenija Baszkirowa, który z zimną krwią pokonał Placha w 97. minucie. Jeszcze tuż przed gwizdkiem w polu karnym gości upadł Patryk Sokołowski, ale po analizie VAR wykluczono karnego.

Nie będziemy kłamać, nie porwało nas widowisko w Gliwicach. Obie strony był przez większość czasu bezzębne i ich kreatywność kończyła się, w najlepszym wypadku, na dotarciu pod bramkę rywala. „Piastunkom” tutaj naprawdę realnie zabrakło Świerczoka, który razem z Kądziorem mógłby trząść tą ligą. A tak to mamy aktywnego skrzydłowego, któremu najczęściej w ofensywie pomaga defensywny pomocnik. Nie chcę tutaj nic zarzucać Sokołowskiemu, dzisiaj pokazał się ze świetnej strony, po prostu nazwa jego pozycji wskazuje na DEFENSYWĘ.

https://twitter.com/RysiekzMisia2/status/1437029581114990600

Zagłębie, cóż, nie przyłożyło się szczególnie mocno do własnego zwycięstwa. Jasne, drugie 45 minut należało do nich, ale sama akcja bramkowa miała w sobie dużo szczęścia. Trzeba jednak pogratulować, że w końcu lubinianie utrzymali czyste konto. O dziwo na boisku nie było wtedy prawie cały mecz Iana Solera… Może dzięki zwycięstwu nastąpi przełamanie „Miedziowych”? Kto wie. Nie jest to najprostsza do analizy drużyna w lidze.

Piast Gliwice – Zagłębie Lubin 0:1

Bramki: Jewgienij Baszkirow 90

Kartki: Mokwa, Steczyk – Bartolewski, Balić, Zajíc.

Piast Gliwice: František Plach – Martin Konczkowski, Ariel Mosór (86’ Miguel Muñoz), Tomaš Huk, Tomasz Mokwa – Damian Kądzior, Patryk Sokołowski, Michał Chrapek, Tiago Alves (58’, Arkadiusz Pyrka), Kristopher Vida (76’, Dominik Steczyk) – Alberto Toril (85’, Patryk Lipski)

Zagłębie Lubin: Dominik Hładun – Jakub Wójcicki (55’, Kacper Chodyna), Kamil Kruk, Saša Balić (82’, Jewgienij Baszkirow), Mateusz Bartolewski (75’, Ian Soler) – Patryk Szysz, Łukasz Poręba (55’, Dawid Pakulski), Ilja Żygulow (82’, Adam Ratajczyk), Filip Starzyński, Erik Daniel – Tomáš Zajic

Sędzia: Wojciech Myć (Lublin)

MVP: Patryk Szysz (Zagłębie)

Kliknij w zdjęcie, aby odwiedzić profil autora na Twitterze!