Renesans formy Bernardo Silvy. Jak Portugalczyk stał się kluczowym piłkarzem Manchesteru City?

Share on facebook
Share on twitter
(210912) -- LEICESTER (BRITAIN), Sept. 12, 2021 (Xinhua) -- Manchester City's Bernardo Silva (R) celebrates after scoring during the Premier League match between Leicester City and Manchester City in Leicester, Britain, on Sept. 11, 2021. (Xinhua)
FOR EDITORIAL USE ONLY. NOT FOR SALE FOR MARKETING OR ADVERTISING CAMPAIGNS. NO USE WITH UNAUTHORIZED AUDIO, VIDEO, DATA, FIXTURE LISTS, CLUB/LEAGUE LOGOS OR

Piłkarz, który latem był otwarty na rozmowy z innymi klubami, a w obecnym sezonie stanowi o sile drużyny Pepa Guardioli. Jak to się stało, że Portugalczyk ponownie pokazuje nam swoją najlepszą wersję? 

Burzliwe lato

W trakcie letniego okna transferowego w Manchesterze City nie brakowało plotek o odejściu ważnych piłkarzy. Na czoło wysuwały się nazwiska Raheema Sterlinga i właśnie Bernardo Silvy. O temacie odejścia Portugalczyka otwarcie mówił nawet Pep Guardiola. Sam zawodnik był podobno chętny do opuszczenia Etihad, jednak do klubu nie wpłynęła żadna atrakcyjna oferta. Najwięcej zainteresowania przejawiały kluby La Liga, takie jak Barcelona i Atletico. Wszyscy wiemy, jak wygląda sytuacja finansowa Barcy, a z kolei w Madrycie postawiono na transfery Matheusa Cunhi i Antoine’a Griezmanna. 

Najlepszy sezon w karierze? 

Bernardo Silva swój szczyt formy miał w sezonie 2018/19, gdy dłuższą przerwę w grze spowodowaną urazem miał Kevin De Bruyne, który w owym sezonie wystąpił w 19 spotkaniach Premier League. W obecnych rozgrywkach sytuacja wygląda podobnie. Belg najpierw leczył kontuzję, następnie przechodził koronawirusa, a w konsekwencji w Premier League rozegrał jedynie 480 minut. Dla porównania Bernardo pod względem minut plasuje się na 3. miejscu w całym zespole. Wyprzedzają go tylko Ederson i Joao Cancelo. Widać, że Silvie pasuje rola lidera, gdy większość piłek przechodzi przez niego. Portugalczyk w swoim najlepszym sezonie na angielskich boiskach zdobył 13 bramek we wszystkich rozgrywkach, a w obecnym ma ich już 7. Biorąc pod uwagę jego aktualną formę, a także liczbę spotkań w grudniu, można śmiało zakładać, że wynik z rozgrywek 18/19 zostanie pobity.  

Uniwersalność i styl gry

Jedną z największych zalet Bernardo jest jego uniwersalność. Guardiola stawia na niego w środku pola, na skrzydle, a nawet pozycji podwieszonego napastnika. Aktualnie Silva zdecydowanie najwięcej szans dostaje w drugiej linii. Pod nieobecność De Bruyne, do spółki z Ilkayem Gundoganem świetnie rekompensują jego brak. 

„Bilva” mimo centralnego ustawienia, świetnie czuje się zbiegając do skrzydła i schodząc w pole karne. To właśnie w tych rejonach jest go najwięcej. Dokładnie po takiej akcji strzelił fantastycznego gola z Watford. Jest elementem układanki Pepa, łączącym drugą linię z atakiem, biega za dwóch, a jego dokładność podań wynosi blisko 90%. Mimo wszystko jego największą zaletą jest obecnie regularność. Drużyna w każdym meczu może liczyć na jego pomoc. Według wielu jest aktualnie najlepszym piłkarzem PL zaraz po Mohamedzie Salahu, który zostawia konkurencję daleko w tyle. 

Kłopot bogactwa

Kevin De Bruyne uporał się już z koronawirusem, a Pep Guardiola zapowiada, że Belg ma wszystko w swoich rękach i musi walczyć o skład. Ciężko dziwić się słowom szkoleniowca City, skoro w środku brylują Gundogan i Silva. W przypadku przestawienia Portugalczyka do przodu, zabiera się miejsce dla będących w dobrej dyspozycji Fodena, Mahreza oraz Jesusa. W odwodzie pozostają również Raheem Sterling, a także Jack Grealish. Bogactwo ofensywy City jest nieprawdopodobne, a jej najważniejszym zawodnikiem dosyć nieoczekiwanie stał się Bernardo, który miał udział przy ¼ goli strzelonych przez „The Citizens” w Premier League. Grudniowy terminarz ligi angielskiej jest wypchany po brzegi, i to okres, w którym Guardiola może wykorzystać swoją szeroką ławkę rezerwowych, by odskoczyć Liverpoolowi i Chelsea. 

Daniel Brudzyński