Remis ma kolor czerwony. Górale dzielą się punktami z Pasami

Share on facebook
Share on twitter
2021.02.13 Krakow
Pilka nozna, PKO BP Ekstraklasa, sezon 2020/2021
Cracovia Krakow - Podbeskidzie Bielsko-Biala
N/z Marko Roginic, Rivaldo Vitor Borba Ferreira Junior Rivaldinho
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2021.02.13 Krakow
Football, Polish top league - first level, 2020/21 season
Cracovia Krakow - Podbeskidzie Bielsko-Biala
Marko Roginic, Rivaldo Vitor Borba Ferreira Junior Rivaldinho
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus

Pierwsze sobotnie spotkanie 17. kolejki PKO BP Ekstraklasy zleciało pod znakiem podziału punktów Cracovii i Podbeskidzia Bielsko-Białej (1:1). Dla gości trafił Jakub Hora, natomiast stan meczu wyrównał Pelle van Amersfoort.

Niezwykle obiecująco zapowiadał się pierwszy sobotni pojedynek. Drużyny, które sąsiadują ze sobą w tabeli mierzyły się w bezpośrednim starciu o zapewnienie sobie przewagi nad ogonem stawki. Trener Robert Kasperczyk, który wcześniej pracował w akademii Cracovii, pojedynkował się z człowiekiem, którego przez te lata zdążył dobrze poznać, czyli Michałem Probierzem. Górale po ostatnich dwóch zwycięstwach mieli chrapkę na dobicie Pasów, które od trzech meczów w Ekstraklasie nie zaliczyły zwycięstwa, ani nie zdobyły bramki.

Wyrównana połowa

Podbeskidzie od początku meczu wyszło dosyć wysoko na połowę gospodarzy, czego efektem były próby przeniesenia się pod pole karne rywali. Już w 3. minucie Gergo Kocsis oddał mocny strzał, który poszybował obok słupka. Imponowało szczególnie tempo spotkania, bo ze strony gości oglądaliśmy szybkie akcje i płynne przejścia z defensywy do ofensywy.

Na akcję bramkową musieliśmy czekać do 25. minuty. Górale odebrali piłkę na połowie gości, Michał Rzuchowski z niezwykłą dokładnością zagrał podanie prostopadłe do Jakuba Hory, a ten płaskim strzałem pokonał Kacpra Niemczyckiego. Po stracie bramki Cracovia starała się szybciej operować piłką i więcej czasu przebywać na połowie bielszczan. Próby te kończyły się jednak najczęściej strzałami wprost w Michala Peskovicia.

W 34. minucie spotkania „oko w oko” z Niemczyckim stanął Rzuchowski, ale tym razem górą był golkiper Pasów. Świetną okazję po zagraniu Thiago miał Pelle van Amersfoort, ale nie trafił nawet w bramkę. Ten sam zawodnik jeszcze przed przerwą wykorzystał rzut karny, spowodowany faulem Kocsisa na Dawidzie Szymonowiczu.

Wydawało się, że goście kontrolują spotkanie, ale w końcówce połowy to podopieczni Michała Probierza złapali wiatr w żagle i druga część spotkania zapowiadała się niezwykle ciekawie.

Kartki bohaterem meczu

Cracovia lepiej weszła w ostatnie 45 minut spotkania, oglądaliśmy sporo stałych fragmentów gry i strzałów na bramkę Peskovicia po dośrodkowaniach z rzutów rożnych. Goście mieli jeszcze większy problem, ponieważ po godzinie gry drugą żółtą kartkę otrzymał Kocsis, bezsensownie osłabiając swój zespół. Trzeba przyznać, że obiecujący debiut zaliczył Peter Wilson, który został zmieniony przez Mateusza Marca w 58. minucie gry.

W 77. minucie byliśmy świadkami świetnego kontrataku gospodarzy, jednak van Amersfoorta zatrzymał bramkarz Górali. Ciężko było w drugiej części gry wyróżnić którąs z ekip, chociaż optyczną przewagę miała Cracovia, starająca się prowadzić grę. Końcówka meczu w wykonaniu bielszczan ogniskowała się wokół bronienia dostępu do własnej bramki. Dodatkowo, po analizie VAR w końcowych 5 minutach z boiska wyleciał Ivan Marquez, który faulował Roginicia, gdy ten wychodził na czystą pozycję.

Już w doliczonym czasie gry byliśmy świadkami świetnej akcji Podbeskidzia. Jej lwią część wykonał Roginić i wyłożył piłkę Dominikowi Frelkowi, który spudłował na pustą bramkę, trafiając w słupek. Po emocjonującym meczu w Krakowie Pasy podzieliły się punktami z Góralami, którzy w tym momencie zajmują przedostatnie miejsce w tabeli.

Cracovia 1:1 Podbeskidzie Bielsko-Biała (1:1)

Bramki: van Amersfoort 42′ (k.) – Hora 25′

Żółte kartki: Rivaldinho, van Amersfoort – Roginić, Kocsis x2, Hora

Czerwone kartki: Marquez (86′) – Kocsis (63′- za dwie żółte)

Cracovia: Niemczycki – Rapa, Szymonowicz, Marquez, Zaucha (33′ Thiago) – Fiolić (72′ Piszczek), van Amerfoort, Sadiković, Loshaj, Hanca – Rivaldinho (72′ Pik)

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Pesković – Modelski, Janicki, Rundić, Mamić – Sitek (58′ Frelek), Rzuchowski, Hora (70′ Danielak), Kocsis, Roginić – Wilson (58′ Marzec)

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)

Stadion: Stadion Cracovii im. Józefa Piłsudskiego

MVP: Thiago (Cracovia)

Mateusz Włosek