Remis, który daje nadzieję. Noty za Hiszpanię

Share on facebook
Share on twitter
lewy2

To był naprawdę niezły mecz podopiecznych Paulo Sousy. Mało kto dawał im szansę, na choćby zdobycie gola w tym meczu, a oni nie dość, że strzelili bramkę to jeszcze urwali jakże cenny punkt gospodarzom i wciąż mają szanse na wyjście z grupy E.

Wojciech Szczęsny – 6

Nie pomógł przy pierwszej straconej bramce, ale trudno go za to winić. Strzał był z najbliższej możliwej odległości, więc czasu na reakcję było ekstremalnie mało. Raz nie był pewny czy łapać piłkę, ale uszło mu to płazem. Za to w drugiej połowie wreszcie pokazał swoje wysokie umiejętności. Był dużo bardziej pewniejszy przy strzałach niż w ostatnich
meczach. Czy to był najlepszy Wojciech Szczęsny na wielkim turnieju?

Bartosz Bereszyński – 5

Dał się wyprzedzić Alvaro Moracie, kiedy ten pakował piłkę do siatki. Zawiniła cała linia obrony, ale wydaje się, że Bereszyński powinien lepiej pokryć napastnika Juventusu. Poza tą sytuacją nie zanotował żadnego zagrania ani na plus, ani na minus. Na nazwisko „Bereszyński” polscy kibice mogli odczuć palpitacje serca, ale głównie w pierwszej połowie. W drugiej zagrał na przyzwoitym poziomie. Miał najwięcej odbiorów na murawie.

Kamil Glik – 6

Najpewniejszy wśród polskich stoperów. Był agresywny, a jego ręce często unosiły się w górę. Często dyskutował z sędzią, co mogło skutkować żółtą kartką. Raz bardzo czytelnie przed szesnastym metrem sfaulował Daniego Olmo. Glik zagrał tak jak w swoich najlepszych meczach w kadze, ale gołym okiem widać, że jest coraz mniej zwrotny. Charakter jednak pozostał ten sam.

Jan Bednarek – 5

Nie rzucił słów na wiatr z tą ,,husarią”. Widać było, że był mocno zmotywowany. Przed meczem zachęcał kolegów do głośnego odśpiewania hymnu, a później próbował dyrygować kolegami w obronie. Co do jego występu – miał ręce pełne roboty. Grał solidnie, choć raz źle trafił w piłkę, ale jego błąd naprawił Glik. Czasem mógł się zachować bardziej spokojnie, ale jak widać najwyraźniej nie chciał ryzykować. Generalnie, dobry występ, choć niestety nie dokończył meczu z powodu kontuzji. Oby nie był to uraz wykluczający ze spotkania ze Szwecją.

Tymoteusz Puchacz – 3

Nie zaskoczył nas. To znaczy zagrał tak jak się spodziewaliśmy – słabo. Popełniał błędy, które wykorzystaliby nawet gracze Ekstraklasy. To nie jest na razie materiał na pierwszy skład reprezentacji Polski. Mało było go w ofensywie, a przecież słynie z walecznych rajdów na lewej flance. W pierwszej połowie złamał linię spalonego. Jego wady zostały uwypuklone właśnie w tym meczu. Fakt, nie pękał, ale to zdecydowanie za mało żeby go za cokolwiek pochwalić.

Mateusz Klich – 4

Narobił nam apetytu odważnym strzałem z dystansu, ale potem zgasł. Ogólnie środek pola wyglądał mizernie, choć raczej nie powinno nas to zaskakiwać. Rzadko wychodził na wolne pole, a to należało do jego obowiązków. Z pewnego poziomu nie schodzi, ale spodziewaliśmy się lepszego występu w jego wykonaniu.

Jakub Moder – 3

Ciężki do ocenienia mecz gracza Brighton. Zanotował dwie poważne straty, po których spokojnie mogły wpaść bramki dla gospodarzy. Nie pokazał żadnego ze swoich atutów, jakimi z pewnością są SFG i strzały z dystansu. Z drugiej strony, trzeba pochwalić go za to, że przy akcji bramkowej, gdy był atakowany przez dwóch zawodników, zrobił efektowne kółeczko i utrzymał się przy piłce. Gdyby nie jego zagranie, kto wie czy padłby gol dla Polaków. Niestety, chwilę po wypracowanej akcji, popełnił głupi faul, po którym został odgwizdany rzut karny dla Hiszpanów. Moder miał szczęście, że Moreno i Morata nie trafili do siatki.

Kamil Jóźwiak – 6

Wyglądał lepiej niż w poprzednim meczu, ale nie wystrzegł się błędów w defensywie. W tej formacji czuje się najgorzej. Zupełnie inaczej wyglądało to w ofensywie. Nie bał się wchodzić w drybling, a wisienką na torcie było jego idealne dośrodkowanie w biegu na głowę najlepszego piłkarza świata. Może być wkrótce gwiazdą naszej kadry, ale na pewno nie na prawym wahadle.

Piotr Zieliński – 4

Ciężko ocenić ,,Ziela” za ten mecz. Nie można powiedzieć, że nie był aktywny. Przebiegł najwięcej kilometrów spośród wszystkich piłkarzy na boisku. Z drugiej strony, często schodził z pola widzenia. Przewrócił się w polu karnym na początku meczu i tyle go widzieli. Komentatorzy spotkania chyba najrzadziej wymieniali jego nazwisko spośród graczy, którzy weszli na murawę od pierwszej minuty. Wymagamy od Piotra dużo, dużo więcej, ale nie możemy też powiedzieć, że był beznadziejny.

Karol Świderski – 6

On i Lewandowski powinni mieć po pierwszej połowie po jednej bramce. Raz nasz kapitan bardzo ładnie dośrodkował, ale napastnik PAOK-u Saloniki nie wiedzieć czemu uderzał nogą, a powinien dołożyć głowę. Potem bardzo mocno uderzył z lewej nogi, ale piłka odbiła się od słupka i spadła pod nogi Lewandowskiego. Były piłkarz Jagiellonii Białystok był aktywny i śmiało można rzec, iż godnie zastąpił Milika i Piątka. Kto wie, być może na stałe wskoczy do podstawowej jedenastki Sousy.

Robert Lewandowski – 7

Zupełnie inny mecz w jego wykonaniu niż ten ze Słowacją. Walczył, szarpał, motywował. Nie załamał się zmarnowaną stuprocentową akcją z pierwszej połowy. Robił różnicę, zaliczył występ godny najlepszego napastnika na świecie. Dziś nie było dla niego straconej akcji. W drugiej połowie dał nam powód do radości, zdobywając gola po znakomitym strzałem głową. Jest jedynym piłkarzem reprezentacji Polski, który na trzech różnych Euro zdobył bramkę. Takiego kapitana chcemy widzieć w każdym meczu reprezentacji!

Kacper Kozłowski – 5

Kolejny pozytywny akcent tego spotkania. Nie dość, że został najmłodszym graczem Euro w historii, to jeszcze rozegrał solidny mecz. Wszedł na 35 minut i miał najwięcej dryblingów w zespole. Nie bał się groźnych Hiszpanów. Mimo, że ma zaledwie 17 lat na karku, to wykazał dojrzałość i mądrość boiskową. To pewnie nie był jego ostatni występ na mistrzostwach Europy.

Przemysław Frankowski – 3

Niewiele wniósł do gry Biało-Czerwonych. Miał dobrą okazję do podania na wolne pole do Lewandowskiego, ale zawiódł.

Paweł Dawidowicz – bez oceny

Karol Linetty – bez oceny

Karol Siemek