Zagłębie Lubin jest w tym sezonie sporym rozczarowaniem. Zespół kojarzony z solidnością i pozycją raczej w górnej połowie tabeli w obecnych rozgrywkach zajmuje dopiero czternastą pozycję. Przyczyn takiego stanu rzeczy jest wiele. Jedną z nich jest postawa defensorów „Miedziowych”.
Inspiracją do powstania tego tekstu był sobotni blamaż lubinian w Częstochowie (0:4). Są takie mecze, w których wynik nie do końca oddaje przebieg rywalizacji. W tym przypadku było podobnie. Rezultat mógł być jeszcze gorszy dla Zagłębia. Pozycja obrońcy w futbolu jest niezwykle niewdzięczna. Każdy błąd widać jak na dłoni i często nie ma już kto go naprawić. Zawodnicy trenera Dariusza Żurawia nie ułatwiają zadania swojemu bramkarzowi. Wręcz przeciwnie, bo swoją postawą często sprawiają, że ma dużo roboty.
Wychowanek Zagłębia w dobrej formie
Dominik Hładun rozegrał w sobotę piętnasty mecz w obecnym ligowym sezonie. Na jego bramkę rywale oddali w tym czasie 75 celnych strzałów (średnio pięć na mecz). Te liczby sprawiają, że bramkarz Zagłębia jest jednym z najbardziej zapracowanych zawodników na swojej pozycji. Nie jest to najlepsza laurka dla formacji defensywnej jego zespołu. Po spotkaniu z Rakowem zespół z Dolnego Śląska ma 26 straconych bramek w 15 meczach (śr. 1,73 bramki na mecz). To również jest jeden z gorszych wyników w lidze. Warto dodać, że wspomniany wcześniej Hładun rozgrywa naprawdę całkiem przyzwoity sezon. Strach pomyśleć co by się działo, gdyby nie dobra dyspozycja wychowanka Zagłębia w bramce.
Dominik Hładun we wrześniu obronił 19 strzałów, a przed #ZAGCRA odebrał nagrodę Numer Miesiąca @totalizator_sp 🧤
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) October 24, 2021
👉https://t.co/tqj2qcMm1R pic.twitter.com/JxUAiHFTqN
Pantić z czerwonymi kartkami, Simić w gabinetach lekarskich
Bardzo solidne piłkarskie CV posiada obrońca Aleksandar Pantić. Serb w swojej karierze występował między innymi w Villarealu, Cordobie, Eibar, Alaves czy Dynamie Kijów. Uzbierał łącznie 60 spotkań w najwyższej hiszpańskiej klasie rozgrywkowej. W Lubinie rozegrał do tej pory sześć spotkań na poziomie Ekstraklasy. „Miedziowi” nie wygrali żadnego z nich, a obrońca dostał w dwóch z tych meczów czerwone kartki. Być może Pantić będzie jeszcze sporym wzmocnieniem, na ten moment jest dużym rozczarowaniem.
Proponuję utworzenie Galerii Wielkich Stoperów Zagłębia Lubin. Aleksandar Pantić z mocną kandydaturą. Jego bilans w Lubinie:
— Szymon Janczyk (@sz_janczyk) November 27, 2021
– 6 meczów ligowych
– 0 zwycięstw
– 11 straconych goli
– 1 czyste konto
– 2 czerwone kartki
– 1 sprokurowany karny
Niebywały partacz
Pewnego poziomu nigdy nie przeskoczy Sasa Balić. Czarnogórzec jest zawodnikiem przeciętnym, słabym technicznie, który braki w wyszkoleniu stara się nadrabiać walecznością. Jednak jego krewki charakter dał o sobie znać podczas rywalizacji z Radomiakiem. Będący na ławce Balić wszedł na boisko i uderzył piłkarza z Radomia. Taki piłkarz może być w najlepszym wypadku zmiennikiem w zespole środka tabeli. Na dodatek najbliższe cztery mecze Ekstraklasy obejrzy jedynie jako kibic na trybunach. Do końca roku ma wolne od ligi. Czas na zimowy wypoczynek.
Sasa Balic do kolekcji. #PIAZAG pic.twitter.com/X8pP3FMZQE
— Out of Context Polish Football (@OfPolski) February 10, 2020
Ciekawym wzmocnieniem z punktu widzenia lubińskich gabinetów lekarskich jest Lorenco Simić. W tym sezonie zdrowia wystarczyło mu na zaledwie cztery spotkania. Od tego czasu jest kontuzjowany i spotyka się głównie z lekarzami Zagłębia. Jeśli jednak urazy zaczną go omijać, to Chorwat nie wygląda na zawodnika, który urwał się z choinki. Grał w między innymi w SPAL, Sampdorii oraz Empoli. W swojej karierze zaliczył 55 spotkań na poziomie Serie A. To jest jak na nasze jedyne w swoim rodzaju rozgrywki Ekstraklasy solidny rezultat.
Ze Słowacji do Lubina trafił Ian Soler. Hiszpan nie może się niestety jednak pochwalić się przeszłością w takich klubach jak Simić i Pantić. Od swojego przyjazdu do Polski rzuca się w oczy jego zła postawa. Najgorszym występem był ten przeciwko Śląskowi Wrocław. Na uwagę zasługuje zwłaszcza podanie do Rafała Makowskiego. I wszystko byłoby w porządku, gdyby nie był to zawodnik wrocławian. Z postawy Solera bije nerwowość, która na pewno nie pomaga zespołowi. Stoper Zagłębia już czterokrotnie lądował w tym sezonie w naszej jedenastce dziadów — w tej klasyfikacji nie ma od niego lepszych. Przynajmniej jeśli mówimy o obrońcach.
Solidna akademia Zagłębia i nieudane zagraniczne wynalazki
Lubińska akademia jest jedną z najlepszych w całym kraju. Jednym z jej przedstawicieli jest Kamil Kruk. Do jego gry można podchodzić z pewną dozą wyrozumiałości, ponieważ broni go wiek. Młody Polak wystąpił między innymi w zwycięskim listopadowym spotkaniu naszej kadry młodzieżowej z reprezentacją Niemiec (4:0) w ramach eliminacji do Mistrzostw Europy U-21, które odbędą się w 2023 roku. Jednak trzeba też przyznać, że choćby mecz z Rakowem był w jego wykonaniu fatalny. Miał spory kłopot z utrzymaniem linii spalonego, z czego skrzętnie korzystali częstochowianie. Oto jedna z ich bramkowych akcji:

Kruk ma szansę na zrobienie solidnej kariery piłkarskiej, ale musi się jeszcze sporo nauczyć. Po pierwsze nie powinien popełniać takich błędów jak ten na powyższym obrazku.
Bliżej końca kariery jest doświadczony Jakub Wójcicki. Były obrońca Cracovii dopiero niedawno wrócił do gry po urazie. Od jakiegoś czasu jest już cieniem samego siebie. W całym zeszłym sezonie ligowym wystąpił zaledwie jedenaście razy, notującym w tym czasie tylko jedną asystę. Dariusz Żuraw na ten moment nie spieszy się wyraźnie do tego, aby umieścić go w wyjściowej jedenastce Zagłębia.
Defensywę lubinian uzupełniają Mateusz Bartolewski i Kacper Chodyna. Zawodnicy w wieku odpowiednio 23 i 22 lat. Obydwaj grają w tym sezonie bardzo regularnie, jednak trudno się ich grą zachwycać. Bartolewski ma na koncie jednego gola w starciu z Bruk-Betem. Niestety jednak na koncie obu młodych bocznych obrońców próżno szukać choćby jednej asysty. Aczkolwiek są to młodzi zawodnicy, przed którymi wciąż najlepsze lata kariery.
Irracjonalny epizod w Lubinie zaliczył niejaki Soren Reese. Zaledwie trzy spotkania w 3. lidze i transfer. Kompletnie nie sprawdził się również Djordje Crnomarković. Serb na szczęście był tylko wypożyczony z Lecha. W Zagłębiu kompletnie się jednak nie sprawdził. Na swoje nieszczęście nie zdążył się spotkać z Żurawiem w Lubinie.
Aż, nie chce się wierzyć, że odpowiedzialnym za tak słabe transfery środkowych obrońców był niezły, doświadczony, świetnie czytający grę środkowy obrońca Lubomir Guldan. Przecież co kolejny sprowadzany zawodnik na tą pozycję okazuje się jeszcze gorszym ananasem. #STMZAG
— Krzychu (@krzych_l) October 18, 2021
Kibice Zagłębie mają pełne prawo tęsknić za Lubomirem Guldanem. Słowak był uosobieniem solidności i trzymał całą defensywę w ryzach. Obecnie pracuje w klubie jako dyrektor sportowy i początki jego pracy są nieciekawe. Cała kariera na pozycji środkowego obrońcy powinna owocować umiejętnością odróżnienia stoperów dobrych od beznadziejnych. Do Lubina ostatnio trafiają niestety głównie ci drudzy. Choć może niektórym można jeszcze dać drugą szansę, to warto pamiętać o tym, że w tym sezonie spadają trzy zespoły, żeby na koniec sezonu nie sprawdzać gdzie leżą Niepołomice albo na którego zawodnika GKS-u Jastrzębie będzie trzeba zwrócić szczególną uwagę, by walczyć o zwycięstwo w meczu.
Top10 Słowaków z największą liczbą występów w @_Ekstraklasa_ w historii 🇸🇰🇸🇰🇸🇰
— Futbolowa Rebelia (@FutbolRebelia) November 3, 2021
1.Dusan Kuciak 277
2.Pavol Stano 243
3.Robert Pich 234
4.Lubomir Guldan 215
5.Michal Peskovic 206
6.Marian Kelemen 200
7.Matus Putnocky 176
8.Patrik Mraz 162
9.Mirosłav Bozok 138
10.Robert Jeż 131
Obrona Zagłębia nie ma nic wspólnego ze szczelną zaporą. Gry defensorów nie ułatwiają ich urazy, a także brak stabilizacji w składzie. Trudno na ten moment wymienić pewniaków do gry w linii defensywnej przed Hładunem. Środkowym obrońcą był dyrektor sportowy Lubomir Guldan, a także trener Dariusz Żuraw. Tylko nie wiadomo czy to pocieszenie dla kibiców Zagłębia, czy wręcz przeciwnie. Na razie mało który stoper lubinian daje swoją grą powody do radości kibicom. Teraz jak Twoje nazwisko kończy się na -ić to masz spore szanse, by już niedługo zagrać w drużynie Zagłębia w Ekstraklasie.
Artur Karaszewski