Raport transferowy #2

Share on facebook
Share on twitter
raport-transferow

To już druga odsłona naszego cyklu pt. „Raport transferowy”! Przedstawiamy wam kolejną dziesiątkę graczy, którzy w tym okienku zmienili swoje kluby. Czas przedstawić Wam najważniejsze nowe nabytki klubów z ekstraklasy i I ligi!

Maciej Żurawski (Pogoń Szczecin – Warta Poznań)

Gdy Maciej Żurawski znany z gry w Celticu czy Wiśle Kraków debiutował w Warcie Poznań, Macieja Żurawskiego kojarzonego z Pogonią Szczecin nie było jeszcze na świecie. Urodzony 21 lat temu młody Portowiec został wypożyczony do ekipy poznaniaków, a kibice wielkopolskiego klubu po ponad 25 latach znów będą mogli oglądać zawodnika o imieniu i nazwisku „Maciej Żurawski” w zielonej koszulce.

Mimo młodego wieku, Żurawski rozegrał już 17 spotkań na poziomie ekstraklasy. Udało mu się nawet zdobyć jedną bramkę i zaliczył jedną asystę. Potrafi obsadzić praktycznie każdą pozycję w drugiej linii, począwszy od defensywnego pomocnika, przez typową „ósemkę”, na ofensywnym pomocniku kończąc.

Wypożyczenie do Warty to dla Żurawskiego szansa na większą ilość występów. W Pogoni Szczecin z 20-latkiem nadal wiążą spore nadzieje – ostatnio związał się z Portowcami nową umową, która będzie obowiązywać do końca grudnia 2024 roku.

Obserwujemy ciągły rozwój Macieja i myślę, że gdyby nie wypadek samochodowy z początku 2020 roku, miałby dziś więcej meczów w ekstraklasie – powiedział oficjalnej stronie klubowej Dariusz Adamczuk, szef pionu sportowego w szczecińskim klubie.

Żródło: Twitter

Makana Baku (Holstein Kiel – Warta Poznań)

Nowy skrzydłowy poznaniaków to urodzony w Mainz 22-latek, który całą swoją dotychczasową karierę spędził w Niemczech. Poprzednim klubem wychowanka drużyny z Moguncji był drugoligowy Holstein Kiel.

Baku zaczynał w młodzieżowych drużynach Mainz, w których spędził kilka lat i to na różnych szczeblach. W międzyczasie na rok przeszedł do SV Gonsenheim U-19, po czym wrócił do rodzinnej Moguncji. Pierwszą szansę na poważniejsze granie dostał w 2017 roku, kiedy został graczem SG Sonnenhof Großaspach, które wówczas rywalizowało na trzecim poziomie rozgrywkowym. Kampania 2018/19 była dotychczas najlepszą w jego karierze – w czerwono-czarnych barwach rozegrał 38 spotkań, strzelił cztery gole i osiem razy asystował kolegom. Przygoda z ekipą z południa Niemiec zakończyła się po dwóch latach, bowiem w 2019 roku przeniósł się do Holstein Kiel. W zespole Bocianów wystąpił 22 razy, zdobył siedem bramek i zaliczył jedną asystę.

Bliźniakiem Makany jest znany z występów w Wolfsburgu Ridle Baku. Nowy nabytek Warty ma jeszcze jednego brata, który jest czynnym piłkarzem. Jest nim najstarszy z całej trójki Kokolo Baku, który ostatni raz biegał po boiskach w 2018 roku.

Baku wyróżnia się przede wszystkim dobrymi warunkami kondycyjnymi, szczególnie szybkością. Pewne wątpliwości może budzić aktualna forma 22-latka, gdyż ostatni mecz rozegrał pod koniec czerwca 2020 roku. Do Warty został wypożyczony do końca sezonu, a 14. drużyna PKO BP Ekstraklasy zastrzegła sobie opcję wykupu zawodnika.

Żródło: Twitter

Paweł Tomczyk (Lech Poznań – Widzew Łódź)

Pawłowi Tomczykowi nie udało się podbić ekstraklasy, więc schodzi o poziom niżej, by pomóc Widzewowi w utrzymaniu się w I lidze. Z łódzkim klubem związał się półtoraroczną umową z możliwością jej przedłużenia o dwanaście miesięcy.

22-latek na najwyższym szczeblu rozgrywkowym występował w barwach trzech drużyn – Lecha Poznań, Piasta Gliwice oraz Stali Mielec. Na początku jego przygody z seniorską piłką, gdy był piłkarzem Kolejorza wydawało się, że poznański klub znalazł sobie młodego napastnika na lata, który w kolejnych sezonach będzie stanowił o sile linii napadu. Natychmiast został wypożyczony do Podbeskidzia Bielsko-Biała, w którym rozegrał bardzo dobry sezon – 11 goli i cztery asysty w 31 spotkaniach w kampanii 2017/18. Po powrocie do Poznania wystąpił w dziesięciu ligowych meczach podczas rundy jesiennej, strzelając dwa gole. Na resztę sezonu został wypożyczony do Piasta, który jednak skorzystał z niego zaledwie czterokrotnie. W kolejnej kampanii występy w ekstraklasie przeplatał z meczami w rezerwach Kolejorza w II lidze. W obecnym sezonie jesień spędził w beniaminku z Mielca, udało mu się rozegrać 11 spotkań, jednak strzelił tylko jednego gola, czym mocno rozczarował sympatyków Stali.

Widzew zajmuje obecnie 13. miejsce w Fortuna I lidze z dorobkiem 19 punktów po 15 meczach. O miejsce w składzie łodzian będzie walczył z Karolem Czubakiem, Przemysławem Kitą oraz kapitanem Czerwonych – Marcinem Robakiem.

W tym okienku transferowym z Widzewa odeszło dwóch piłkarzy – Henrik Ojamaa oraz Daniel Mąka.

Żródło: Twitter

Dominik Holec (Sparta Praga – Raków Częstochowa)

Poszukiwania bramkarza zakończone! Po odejściu Jakuba Szumskiego do tureckiego Erzurumspora, Raków potrzebował nowego golkipera. Jednym z kandydatów był irański zawodnik Payam Niazmand, o którym pisaliśmy TUTAJ, ale ostatecznie do Częstochowy powędruje Dominik Holec. Słowak został wypożyczony do końca sezonu.

26-latek ostatnio bronił barw Sparty Praga, choć w drużynie Czerwonych rozegrał jedynie dwa spotkania w Pucharze Czech przeciwko trzecioligowcom. W przeszłości występował w takich klubach jak MKS Żilina (dla której zagrał najwięcej razy – 54 i której jest wychowankiem), FK Senica czy FK Pohronie. Raków będzie jego siódmym klubem w karierze.

Miejsce w pierwszym składzie wicelidera PKO BP Ekstraklasy wydaje się być zarezerwowane tylko dla niego. Prócz Holca, w Rakowie jest jeszcze dwóch innych bramkarzy – 29-letni Branislav Pindroch, który wystąpił do tej pory w jedynie dwóch meczach w barwach Krzyżowców, a także 17-letni wychowanek częstochowian Kacper Trelowski, który jeszcze nie zadebiutował w seniorskiej drużynie.

Tej zimy Częstochowę opuścili już Jakub Szumski (wraz z Felicio Brown-Forbesem najdroższy zawodnik, który odszedł z Rakowa), Mateusz Kaczmarek oraz Petar Mamic.

Żródło: Twitter

Tim Hall (Gil Vicente – Wisła Kraków)

Transfer, który na pierwszy rzut oka wygląda absurdalnie. 23-letni reprezentant Luksemburga, który zwiedzi już szósty kraj w Europie, a przez ostatnich 10 miesięcy pojawił się na boisku zaledwie raz, i to tylko dlatego, że w jego drużynie na koronawirusem zakazili się prawie wszyscy stoperzy. Na papierze Tim Hall wygląda jak standardowy zagraniczny szrot. A co przemawia za reprezentantem Luksemburga?

Hall czterokrotnie reprezentował swój kraj w rozgrywkach międzypaństwowych. Udało mu się nawet rozegrać pełne 90 minut w meczu z Serbią w ramach eliminacji do EURO 2020.

Po drugie poczuł już smak europejskich pucharów. Nie mógł cieszyć się fazą grupową Ligi Europy, ale dwa sezony z rzędu (18/19 i 19/20) występował w sześciu meczach kwalifikacyjnych wraz z luksemburskim FC Progrès Niederkorn.

23-latek zostaje szóstym środkowym obrońcą w ekipie Białej Gwiazdy. Prócz niego, na pozycji stopera mogą grać Lukas Klemenz, Michal Frydrych, Daniel Hoyo-Kowalski, Serafin Szota oraz Adi Mehremić. Ubył jeden – Rafał Janicki.

Żródło: Twitter

Aleksander Jagiełło (Piast Gliwice – Górnik Łęczna)

Aleksander Jagiełło zasilił szeregi wicelidera Fortuna I ligi! Skrzydłowy odszedł definitywnie z Piasta Gliwice, do którego dołączył w 2017 roku. Podpisał z Górnikiem półtoraroczny kontrakt.

25-latek w ekipie Piastunek zaliczył aż 32 mecze, a może pochwalić się jedynie dwoma asystami, co jest żenującym wynikiem, biorąc pod uwagę fakt, że Jagiełło jest skrzydłowym, a ci mają obowiązek dostarczania goli i ostatnich podań. Wypożyczenie do Chojniczanki Chojnice nie sprawiło, że znalazł zagubioną formę – w poprzednim sezonie wystąpił tylko w ośmiu meczach.

Transfer do Górnika Łęczna budzi zatem spore wątpliwości, gdyż Jagiełło nie wygląda na piłkarza, który może dać Zielono-Czarnym awans do ekstraklasy. Jesienią na jego pozycji grali głównie ukraiński pomocnik, Sergiy Krykun oraz napastnik Aron Stasiak.

Należy przypomnieć, że Górnika w tym okienku opuściło dwóch zawodników – do Arki przeniósł się Paweł Sasin, zaś wypożyczony do trzecioligowej Avii Świdnik został Jakub Cielebak.

Żródło: Twitter

Kamil Antonik (Zagłębie Sosnowiec – Resovia Rzeszów)

Kamil Antonik wraca do Resovii! Po niezbyt udanych przygodach w Arce i Zagłębiu Sosnowiec, młody skrzydłowy spróbuje odbudować się klubie, którego jest wychowankiem! Z beniaminkiem Fortuna I ligi związał się kontraktem do 30 czerwca 2022 roku.

22-latek wkraczał w świat seniorskiego futbolu właśnie jako piłkarz Resovii. Debiut w drużynie Pasów zaliczył w sezonie 2017/18. W kolejnej kampanii stał się już podstawowym graczem rzeszowian, notując aż 26 występów w II lidze. Strzelił wtedy pięć goli i zanotował pięć asyst. Jego dobra gra na trzecim poziomie rozgrywkowym zaowocowała transferem do ekstraklasy. Arka szukała wówczas młodzieżowca do pierwszego składu i to właśnie na Antonika skusili się włodarze Żółto-niebieskich. W elicie rozegrał 18 meczów, lecz nie może pochwalić się żadnymi znaczącymi liczbami na boisku. Po spadku Arki, przeszedł do Zagłębia Sosnowiec, tam jednak poszło mu jeszcze gorzej niż nad morzem. W drużynie Chłopców znad Brynicy wystąpił jedynie cztery razy. Teraz ma szansę na poprawę bilansu występów na zapleczu PKO BP Ekstraklasy, tym razem już jako zawodnik Resovii. Z rzeszowskim klubem związał się półtoraroczną umową.

W obecnym sezonie w ekipie Pasów na pozycji prawego skrzydłowego często występowali zawodnicy, którzy nominalnie grają gdzie indziej jak na przykład Szymon Feret (lewy skrzydłowy), Karol Twardowski (środkowy napastnik), Michał Kuczałek (środkowy pomocnik) czy Cezary Demianiuk (środkowy napastnik)

Z Resovii tej zimy odeszli już Simon Loshi, Przemysław Brychlik oraz Mateusz Kantor.

Żródło: Twitter

Jakub Hora (FK Teplice – Podbeskidzie Bielsko- Biała)

Szeregi ostatniej drużyny ekstraklasy zasilił niezwykle doświadczony czeski skrzydłowy – Jakub Hora! 29-latek w swojej karierze grał już w Lidze Europy oraz Lidze Mistrzów, a także zdobył tytuł mistrza w dwóch krajach.

Hora to wychowanek czeskiego FK Banik Most. Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku zadebiutował w drużynie Szewców. W swoim drugim sezonie w profesjonalnym futbolu zdobył osiem bramek w 27 meczach drugiej ligi czeskiej, co zaowocowało wypożyczeniem do Slavii Praga, która występowała poziom wyżej. Strzelił zaledwie dwa gole w 28 spotkaniach, lecz przykuł uwagę ówczesnego mistrza Czech – Victorii Pilzno, który pozyskał skrzydłowego w ramach transferu definitywnego. Przez kolejne lata notorycznie był wypożyczany do innych krajowych drużyn – raz do FC Bohemians Prag 1905 i dwukrotnie do Dynamo Czeskie Budziejowice. W 2015 roku pożegnał się z Victorią i przeszedł do FK Teplice. Ostatecznie w jednym z najlepszych klubów z ojczyzny Szwejka rozegrał 39 meczów i zdobył tytuł mistrzowski. Po czterech latach spędzonych na północy Czech zaliczył jeszcze jeden epizod w Slavii Praga, a w styczniu ubiegłego roku został wypożyczony do Ryga FC, gdzie wygrał ligę.

O miejsce na prawym skrzydle będzie walczył z Karolem Danielakiem, Sergiyim Myakushko oraz Maksymilianem Sitkiem.

Hora został wypożyczony do Podbeskidzia do końca sezonu.

Żródło: Twitter

Jonathan De Amo (Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Stal Mielec)

Hiszpański stoper po 1,5 rocznym pobycie w Niecieczy wraca do Mielca. Z jednej strony ten powrót wydaje się być zaskakującym, biorąc pod uwagę, że De Amo był podstawowym obrońcą lidera rozgrywek I ligi. Z drugiej strony poważną kontuzję w zespole Stali złapał najlepszy obrońca, Kamil Kościelny. Z podkarpackim klubem podpisał półroczny kontrakt z opcją przedłużenia o dwanaście miesięcy.

Biało-niebieskie barwy 31-latek reprezentował w sezonie 2018/19. W Fortuna I lidze rozegrał wtedy 25 spotkań, strzelił trzy gole i zanotował jedną asystę. Pomógł mielczanom uplasować się na ostatnim miejscu podium. W obecnej kampanii na zapleczu ekstraklasy wystąpił w 15 meczach.

Urodzony w Barcelonie zawodnik defensywny duet powinien stworzyć z Mateuszem Żyro, który wydaje się być najlepszym stoperem w ekipie beniaminka z Mielca. Podopieczni Leszka Ojrzyńskiego muszą poważnie wziąć się za siebie, jeśli chodzi o grę w obronie – mielczanie w obecnym sezonie stracili 28 bramek, co jest drugim najgorszym wynikiem w lidze.

Ze Stali w tym okienku odeszło już dwóch graczy – Jakub Wróbel został wypożyczony do Resovii Rzeszów, a Paweł Tomczyk wrócił do Lecha, by stamtąd odejść do Widzewa Łódź.

Żródło: Twitter

Djordje Crnomarkovic (Lech Poznań – Zagłębie Lubin)

Lech Poznań sprowadził ostatnio dwóch nowych stoperów – Bartosza Salamona oraz Antoniego Milicia. Djordje Crnomarković wiedział, że co najwyżej będzie numerem trzy w hierarchii środkowych obrońców w Kolejorzu i zamienił Poznań na Lubin, stając się graczem Zagłębia. Został wypożyczony do końca sezonu.

27-latek do Polski przyjechał w lipcu 2019 roku, kiedy przeniósł się z serbskiego FK Radnicki Nis do Lecha za pół miliona euro. W ekstraklasie rozegrał dotąd 34 spotkania, większość zaczynał w wyjściowej jedenastce. Z Kolejorzem występował w europejskich pucharach.

Przychodząc do dolnośląskiego klubu zastanie czterech nominalnych rywali na jego pozycję. O miejsce na środku obrony, prócz Crnomarkovicia, walczyć będą także Dominik Jończy, Damian Oko, Lorenco Simić oraz Kamil Kruk. Ponadto w centralnej części defensywy „z braku laku” może występować również Sasa Balić, który jest naturalnym lewym obrońcą.

Warto przypomnieć, że niedawno karierę zakończył etatowy stoper Miedziowych Lubomir Guldan, który został w klubie, stając się nowym dyrektorem sportowym. Z Zagłębia odszedł także Soren Reese.

Żródło: Twitter

Tak prezentuje się druga dziesiątka najważniejszych transferów na dwóch najwyższych poziomach rozgrywkowych w Polsce. Widzimy się (wirtualnie) przy okazji części numer trzy!

Kuba Kowalikowski
Kliknij w zdjęcie, aby odwiedzić profil autora na Twitterze!
Kliknij w zdjęcie, aby odwiedzić profil autora na Twitterze!