fbpx

Radość w Niecieczy, żałoba w Grudziądzu. Podsumowanie 34. kolejki w Fortuna 1.lidze

Share on facebook
Share on twitter
2020.06.02 Nieciecza
Pilka nozna, Fortuna I liga, sezon 2019/2020
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Wigry Suwalki
N/z Piotr Wlazlo
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2020.06.02 Nieciecza
Football, Polish first league - second level, 2019/20 season
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Wigry Suwalki
Piotr Wlazlo
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus

Miały być wielkie emocje na koniec rozgrywek, a właściwie pozostał status quo. Do barażów awansowała zajmująca przed ostatnią kolejką 6. miejsce Bruk-Bet Termalica Nieciecza, a do II ligi spadła Olimpia Grudziądz. Tak, ta sama, która jeszcze przed kilkoma tygodniami mogła spać spokojnie, ale na własne życzenie zasmakowała degradacji. Na zapleczu ekstraklasy niewiele się zmieniło poza jednym wyjątkiem – na końcu rozgrywek Stal Mielec wyprzedziła Podbeskidzie Bielsko-Biała i oficjalnie triumfowała w Fortuna 1.lidze.

„Jesteśmy dziadami. I brawo dla Bełchatowa!”

– Zgadza się, no, jesteśmy dziadami, no. Niech pan zapyta Van Haarena, niech pan zapyta Maloku, niech pan zapyta tych innych, naszych chłopaków, co, k***a, zrobili. Jak jedziemy, żeby podać – nie, panie, nie chce mi się, bo jestem tak zdenerwowany, że po prostu mnie rozsadza i nie mogę powstrzymać emocji. Ale takie zagrania, jak my prezentujemy, to się nie mieści w pale, żeby k***a… I ta liga nam się nie należała, po tym, co dzisiaj tutaj było. I brawo dla Bełchatowa.

Ok, nikt nie wypowiedział tych słów po spadku Olimpii Grudziądz z Fortuna 1.Ligi, ale zakładam, że w szatni niejeden piłkarz chciał wydusić z siebie słowa w stylu Grzegorza Skwary. No bo jak inaczej zrozumieć to, że klub, który jeszcze przed pandemią walczył o baraże, nagle w przeciągu dwóch miesięcy spada o szczebel niżej? Na spadek Olimpii składa się wiele czynników. Po pierwsze w trakcie rozgrywek klub sprzedał swoich najlepszych graczy (Alves, Łukowski, Haydary). Po drugie, w dziwnych okolicznościach prezes Tomasz Asensky zwolnił najpierw Mariusza Pawlaka (za krytykę sprzedaży zawodników), a później Jacka Trzeciaka, (choć ten walczył z klubem o baraże) za to, że szkoleniowiec po jednym z meczów wrócił na dzień na rodzimy Śląsk. Nowy trener, z trzeciej ligi rumuńskiej, Selim Benachour okazał się totalną pomyłką, na 6 spotkań remisując raz i przegrywając aż 5 razy ! Po trzecie, kiepska sytuacja finansowa w klubie czy dziwna polityka prezesa w promowaniu zagranicznych piłkarzy przeciwko tym polskim doprowadziła do pogorszenia atmosfery, co zaowocowało zasłużonym spadkiem.

W meczu z Sandecją Olimpia mogła spokojnie wygrać. Kontrolowała przebieg spotkania, była blisko zdobycia bramki, szczególnie w 52. minucie, gdy po faulu Adama Basty do rzutu karnego podszedł Ricky Van Haaren. Holender jednak w fatalny sposób przestrzelił, nie trafiając nawet w bramkę. Piłkarze z Grudziądza próbowali zaskoczyć golkipera gości, ale nieskutecznie. Pod koniec olimpijczycy nawet nie pokazali pazura i nie próbowali poważnie zagrozić rywalom. Spadek Olimpii oznacza utrzymanie drużyn, które choć przegrały w tej kolejce to zasługują na szacunek ze względu na wolę walki: Odra Opole i GKS Bełchatów. Szczególnie ci ostatni, pomimo problemów finansowych zasługują na słowa pochwały. Nikt na nich nie stawiał, że się utrzymają, ale wolą walki udowodnili, że zasługują bardziej na udział w Fortuna 1.Lidze niż zagraniczny zaciąg z Grudziądza.

Słonie w barażach

Przed ostatnią kolejką nie byliśmy pewni kto z szóstej pozycji awansuje do baraży. O ostatnie miejsce premiowane grą w play-offach walczyła Bruk-Bet Termalica Nieciecza, Puszcza Niepołomice, GKS Tychy i Chrobry Głogów. Co ciekawe, Puszcza i Chrobry nie dostali licencji na grę w ekstraklasie, więc możliwy był też scenariusz, że w przypadku awansu tych drużyn, Warta Poznań, która zajmowała trzecią pozycję otrzymałaby w półfinale wolny los i bezpośrednio awansowałaby do finału. Tak się jednak nie stało, bo do baraży awansowali piłkarze z Niecieczy. Na własnym stadionie ”Słonie” pokonały Odrę Opole 1:0, a bramkę na wagę trzech punktów zdobył z rzutu karnego niezawodny w tym sezonie kapitan Piotr Wlazło, który zdobył dziewiątą bramkę. Taki wynik oznacza, że w półfinałach play-offów Termalica zagra na wyjeździe z Wartą Poznań, a Radomiak zmierzy się z legnicką Miedzią.

Na ten moment ciężko określić kto jest faworytem zmagań o ostatnie wolne miejsce w ekstraklasie. Radomiak grał najrówniej z całej czwórki w sezonie, ale wczoraj dostał bęcki w Niepołomicach od Puszczy, która u siebie gra słabo. Miedź dopiero co przegrała z Radomiakiem, a teraz zdobyła tylko punkcik z GKS-em Jastrzębie. Warta nie przypomina tej samej drużyny, która była rewelacją jesieni, a wiosną zawodzi, co pokazała wczorajsza porażka ze Stomilem. Termalica też grała w kratkę, nawet zwycięstwo z Odrą Opole rodziło się w bólach. Wytypowanie faworyta baraży byłoby czystym wróżeniem z fusów.

Nieoczekiwana zamiana miejsc

Choć piłkarze Podbeskidzia Bielsko-Biała jako pierwsi awansowali do ekstraklasy to jednak nie zdołali wygrać rozgrywek Fortuna 1. Ligi. Na samym finiszu ”Górali” wyprzedziła Stal Mielec. Mielczanie w ostatnim meczu pokonali u siebie Chojniczankę 4:1 i wykorzystali wpadkę Podbeskidzia, które przegrało z Chrobrym 0:1.

W Mielcu świętowanie na całego. Po 24 latach Stal wraca do ekstraklasy. Na uroczystej fecie nie mogło zabraknąć legendy klubu, Grzegorza Laty, który kroił tort z okazji awansu biało-niebieskich do elity.

WYNIKI 34.KOLEJKI I LIGI:
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Odra Opole 1:0
Miedź Legnica – GKS Jastrzębie 1:1
Olimpia Grudziądz – Sandecja Nowy Sącz 0:0
Stal Mielec – Chojniczanka 4:1
Warta Poznań – Stomil Olsztyn 1:2
Wigry Suwałki – Zagłębie Sosnowiec 0:2
GKS Tychy – GKS Bełchatów 1:0
Podbeskidzie Bielsko-Biała – Chrobry Głogów 0:1
Puszcza Niepołomice – Radomiak 4:0

TERMINARZ BARAŻY O EKSTRAKLASĘ
28.07 (Wtorek) 17:10 Radomiak – Miedź Legnica
28.07 (Wtorek) 20:40 Warta Poznań – Bruk-Bet Termalica Nieciecza
31.07 (Piątek) 17:40 Finał

TABELA FORTUNA 1. LIGI

fot. 90minut.pl