Radomiak za późno ruszył do ataku. Stal odnosi cenne zwycięstwo

Share on facebook
Share on twitter
2021.09.25 Mielec
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2021/2022
Stal Mielec - Radomiak Radom
N/z Rafal Straczek
Foto Marta Badowska / PressFocus

2021.09.25 Mielec
Football PKO Ekstraklasa season 2021/2022
Rafal Straczek
Credit: Marta Badowska / PressFocus

Radomiak Radom w ostatnich tygodniach pokazywał, że gdy jest skazywany na pożarcie w starciu z faworytami, to potrafi odgryźć się i sprawić rywalowi psikusa. Natomiast gdy to beniaminek jest faworytem, wtedy zaczynają się ciężary. Podopieczni Dariusza Banasika przegrali w Mielcu z miejscową Stalą 0:1. ,,Zieloni” szczególnie zawiedli w pierwszej połowie, dopiero w końcowych 30 minutach zaczęli mocniej atakować bramkę przeciwnika, ale bezskutecznie.

Pierwsza połowa nie toczyła się w rewelacyjnym tempie, aczkolwiek były momenty niezłej gry. Zdecydowanie lepiej wyglądali gospodarze. Radomiak nie potrafił oddać celnego strzału, a Stal grała przyjemnie dla oka. Już na początku spotkania doskonałą sytuację miał Mateusz Mak, ale skrzydłowy biało-niebieskich uderzył prosto w Filipa Majchrowicza. Z biegiem czasu Stal nie była już tak konkretna, ale w ostatniej minucie pierwszej połowy wypracowała akcję bramkową. Golkiper Radomiaka w swoim polu karnym zahaczył o nogi Fabiana Piaseckiego i sędzia wskazał na wapno. Do jedenastki podszedł Grzegorz Tomasiewicz, który tupnął nóżką, zmylił bramkarza i uderzył pewnie pod poprzeczkę.

Po przerwie spodziewaliśmy się, że ,,suszarka” Dariusza Banasika w szatni sprawi, że piłkarze beniaminka wyjdą na drugą połowę bardziej zmotywowani. Nic bardziej mylnego, przez pierwszy kwadrans radomianie nadal grali niemrawo w ataku. Bliżej zdobycia bramki była Stal za sprawą podania Piaseckiego do rozpędzonego Sitka, który ostatecznie przegrał pojedynek sam na sam z Majchrowiczem. Dopiero ostatnie pół godziny to pokaz dobrej gry ze strony Radomiaka. ,,Zieloni” dążyli do wyrównania rywalizacji, ale ich chęci spełzły na niczym. A to słupek, a to poprzeczka, a tu kapitalna dyspozycja Rafała Strączka, który co najmniej trzykrotnie uchronił Stal od straty gola. Gdyby nie golkiper mielczan, Radomiak być może wywiózłby z podkarpacia punkt, a tak wraca z niczym.

Stal Mielec miała szorować dół tabeli, a na razie z 11 punktami zajmuje 9. miejsce w tabeli i jest wyżej niż Radomiak, Cracovia, czy Piast. Mielczanie przede wszystkim nie grają już tak ślamazarnie jak w pierwszych kolejkach rozgrywek. Odkąd wrócił między słupki Rafał Strączek, to jest kluczowym piłkarzem zespołu. Sporo polotu w grę Stali wniósł też Fabian Piasecki, który dziś wywalczył jedenastkę.

Stal Mielec – Radomiak Radom 1:0 (1:0)

Bramki: Tomasiewicz 45+2′ k.

Kartki: Getinger – Kaput, Jakubik, Nascimento

Stal Mielec: Strączek – Żyro, Matras, De Amo – Getinger, Tomasiewicz (78′ Kort), Urbańczyk (72′ Czorbadżijski), Sitek – Hinokio (46′ Wrzesiński), Piasecki (78′ Jankowski), Mak (66′ Granlund)

Radomiak Radom: Majchrowicz – Jakubik, Rossi, Cichocki, Abramowicz – Leandro, Kaput (66′ Karwot), Nascimento (78′ Matos), Machado (66′ Rondon) – Kozak (46′ Sokół), Angielski (78′ Maurides)

Sędzia: Piotr Lasyk (Bytom)

MVP: Rafał Strączek (Stal)