fbpx

Puchar Polski dla Cracovii!

Share on facebook
Share on twitter
2020.07.24 Lublin
Pilka nozna Final Totolotek Puchar Polski sezon 2019/2020
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk 
N/z David Jablonsky gol, radosc, bramka 
Foto Rafal Rusek / PressFocus

2020.07.24 Lublin
Football Polish Cup Final season 2019/2020
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk 
David Jablonsky gol, radosc, bramka 
Credit: Rafal Rusek / PressFocus

W piątkowy wieczór rozegrał się 66. finał Pucharu Polski. W tegorocznej edycji naprzeciw siebie stanęły: Cracovia i Lechia Gdańsk.

Lechiści to obrońcy tytułu. Rok temu pokonali Jagiellonię 1-0. Cracovia natomiast po raz pierwszy w swojej historii zagrała w finale tego turnieju. Pasy na swojej drodze pokonały: Jagiellonię Białystok (4-2), Bytovię Bytów (3-2), Raków Częstochowa (0-0, 4-1 k.), GKS Tychy (2-1) i Legię Warszawa (3-0). Gracze z Gdańska w tym sezonie wygrali z: Gryfem Wejherowo (3-2), Chełmianką Chełm (2-0), Zagłębiem Lubin (3-2), Piastem Gliwice (2-1) i Lechem Poznań (1-1, 4-3 k.).

Jest Haydary, jest zabawa!

Na początku spotkania byliśmy świadkami prawdziwej walki pomiędzy dwoma zespołami – tego mogliśmy się spodziewać, ponieważ często w finałach nie liczy się taktyka, a właśnie umiejętność twardej gry.

Przez pierwsze minuty trudno było wskazać wyraźnego faworyta – obie ekipy starały się zagrozić bramce rywala, ale nadal były to bardziej podchody niż faktyczne atakowanie. Cracovia częściej nacierała prawą stroną boiska, gdzie w obronie Lechii stał Karol Fila. Lechia natomiast często zagrywała piłkę w kierunku Flavio Paixao. Pod grą był też afgański skrzydłowy, Omran Haydary.

Po niespełna kwadransie Ivan Fiolić był w dobrej sytuacji. Chorwat z prawego rogu pola karnego oddał mocny strzał, jednak piłka znacznie minęła bramkę Zlatana Alomerovicia.

Po 20 minutach gry padł pierwszy gol! Obrońca Pasów, Michał Helik popełnił błąd przy wyprowadzeniu piłki, a futbolówkę błyskawicznie zgarnął Paixao. Portugalczyk podał do Żarko Udovicicia, a Serb genialnie wrzucił w pole karne, gdzie znalazł się Haydary. Afgańczyk wpakował piłkę do siatki strzałem z woleja, a Lukas Hrosso nie miał nic do powiedzenia. Lechia wyszła na prowadzenie!

Kilka minut później bliski wyrównania był Mateusz Wdowiak. Polak uderzył jednak obok bramki, ponadto Alomerović interweniował.

W 30. minucie bardzo groźnym strzałem popisał się Rafał Pietrzak. Polak uderzył z rzutu wolnego z prawej strony boiska. Futbolówka nieznacznie minęła słupek bramki Cracovii.

W ostatnim kwadransie Lechia atakowała znacznie częściej. Piłkarze Piotra Stokowca byli bliżej zdobycia bramki aniżeli ich przeciwnicy. Sytuację stuprocentową miał Udovicić, który wszedł bez problemu w pole karne i oddal strzał. Na jego nieszczęście został on zablokowany.

Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0-1. Lechia prowadziła i grała dobrze – stwarzała sobie sytuacje, które mogły zakończyć się bramkami. Cracovia w pierwszych 20/25 minutach też miała okazje do strzelenia gola, ale nie zdołali wpakować futbolówki do siatki.

Niesamowite emocje!

W 50. minucie Cracovia miała fantastyczną okazję do wyrównania. Wdowiak wrzucił piłkę w pole karne, gdzie znalazł się David Jablonsky, ale stoper Pasów nieczysto trafił w futbolówkę.

Następne fragmenty meczu należały do Cracovii. Gracze Michała Probierza przejęli inicjatywę i za wszelką cenę chcieli wyrównać. Lechia sporadycznie zagrażała bramce Hrosso. Kapitalną sytuację miał Conrado, lecz Brazylijczyk fatalnie uderzył, a bramkarz Pasów obronił.

W końcu Cracovia dopięła swego! Kamil Pestka zacentorwał do Pelle van Amersfoorta, a Holender z piątego metra pokonał Alomerovicia.

Drużyna Pasów po zdobyciu bramki wyrównującej nie zwalniała tempa. Gracze z Krakowa wciąż atakowali, a rywale z Gdańska na ich tle wyglądali jak dzieci we mgle. Ewidentnie taktyka „obrony Częstochowy” się nie sprawdziła.

10 minut po bramce Amersfoorta, Pasy znów trafił do siatki! Cornel Rapa wykorzystał centrę jednego z kolegów i utonął w objęciach innych zawodników. Po powtórkach okazało się, że Rumun futbolówkę do bramki skierował ręką i gol został anulowany.

Zaledwie pięć minut później Mario Maloca znacznie utrudnił życie Lechii w tym spotkaniu. Chorwat przegrał walkę o piłkę z jednym z piłkarzy Cracovii i upadając kopnął go w ramię. Cała ławka rezerwowych wybiegła, by sama wymierzyć karę defensorowi. Arbiter tego meczu, Paweł Raczkowski bez wahania ukarał stopera Biało-Zielonych czerwonym kartonikiem. Na nic zdały się tłumaczenia i usprawiedliwienia Malocy.

Mecz w Lublinie zrobił się wprost fantastyczny! Emocje sięgały zenitu, a kolejne bramki zdawały się wisieć w powietrzu.

W 85. minucie kibice Lechii oszaleli! Uderzeniem głową piłkę do siatki skierował Patryk Lipski! Lechiści wyszli na prowadzenie na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem! Lipski zdjął koszulkę i wykonał cieszynkę niczym Leo Messi.

Foto Rafal Rusek / PressFocus

Radość piłkarzy z Pomorza nie trwała jednak zbyt długo. Zaledwie 180 sekund po trafieniu Lipskiego, futbolówka znalazła się w bramce Lechii! Po wrzutce z rzutu rożnego, do piłki doszedł David Jablonsky i strzelił gola! Cóż za mecz!

Regulaminowy czas gry zakończył się niesamowitym remisem. Piłkarze obu zespołów wyglądali na bardzo zmęczonych, a czekało ich dodatkowe pół godziny.

Radość Cracovii!

Od początku dogrywki atakowali tylko piłkarze Michała Probierza. Osłabiona Lechia musiała się bronić, bo każdy błąd w środku pola mógłby skończyć się zabójczą kontrą. W 116. minucie Mateusz Wdowiak zrobił coś, co tak bardzo chciał zrobić – zdobył zwycięską bramkę! Kamil Pestka dośrodkował nisko futbolówkę na siódmy metr, gdzie znalazł się skrzydłowy Pasów. Uderzył skaczącą futbolówkę „z pierwszej piłki” i trafił w samo okienko bramki! Z pewnością wychowanek Cracovii na taki moment czekał od dawna!

Gracze Piotra Stokowca próbowali jeszcze odrobić stratę, jednak nie starczyło czasu i sił. Kibice Biało-Zielonych mogą być dumni ze swoich piłkarzy – zawodnicy z Gdańska dzielnie grali w osłabieniu i mało brakowało, by „dowieźli” ten wynik do końca.

Tak zakończył się 66. finał Pucharu Polski. Zawodnicy włożyli w to spotkanie mnóstwo sił, lepsi okazali się ci z Krakowa. To Cracovia będzie reprezentowała nasz kraj w europejskich pucharach i życzymy im samych sukcesów!

Cracovia Kraków 3:2 Lechia Gdańsk (0:1)

Bramki: 21′ Omran Haydary, 65′ Pelle van Amersfoort, 85′ Patryk Lipski, 88′ David Jablonsky, 116′ Mateusz Wdowiak

Składy:

Cracovia Kraków: Lukas Hrosso – Cornel Rapa, Michał Helik, David Jablonsky, Kamil Pestka – Sergiu Hanca (Michal Siplak 119′), Florian Loshaj (Milan Dimun 113′) – Pelle van Amersfoort, Ivan Fiolić (Oleksiy Dytyatyev 121′), Mateusz Wdowiak – Raffael Lopes (c) (Tomas Vestenicky 81′)

Lechia Gdańsk: Zlatan Alomerović – Karol Fila, Mario Maloca, Michał Nalepa, Rafał Pietrzak (Conrado 52′) – Maciej Gajos (Łukasz Zwoliński 70′), Tomasz Makowski, Jarosław Kubicki – Omran Haydary (Patryk Lipski 82′), Flavio Paixao (c) (Egzon Kryeziu 107′), Żarko Udovicić

Sędzia: Paweł Raczkowski

Stadion: Arena Lublin

MVP: Mateusz Wdowiak

Kliknij w zdjęcie, by porozmawiać z autorem o Ekstraklasie!