Przełamanie Zagłębia w doliczonym czasie gry

Share on facebook
Share on twitter
2021.04.11 Lubin
Pilka nozna 
PKO Ekstraklasa sezon 2020/2021
KGHM Zaglebie Lubin - Podbeskidzie Bielsko-Biala
N/z bramka gol radosc na 2-1 Damian Oko
Foto Pawel Andrachiewicz / PressFocus

2021.04.11 Lubin
Football 
Polish PKO Ekstraklasa season 2020/2021
KGHM Zaglebie Lubin - Podbeskidzie Bielsko-Biala
bramka gol radosc na 2-1 Damian Oko
Credit: Pawel Andrachiewicz / PressFocus

W meczu 24. kolejki PKO Ekstraklasy, Zagłębie Lubin pokonało na swoim stadionie Podbeskidzie Bielsko – Biała 2:1 (0:1). Decydującą bramkę w doliczonym czasie gry zdobył obrońca lubinian, Damian Oko. Tym samym podopieczni Martina Seveli przełamali serię trzech porażek z rzędu w PKO Ekstraklasie.

Oba zespoły dość niepewnie rozpoczęły to spotkanie – w pierwszych minutach mogliśmy obserwować sporo niecelnych podań w wykonaniu obu ekip. Więcej nerwów było w zespole z Lubina – już w pierwszych 10 minutach po żółtej kartce otrzymali Jakub Żubrowski i Kamil Kruk. Podbeskidzie, które sprawiało w pierwszych dziesięciu minutach lepsze wrażenie w 8. minucie objęło prowadzenie. Filip Modelski długim podaniem wypuścił Jakubę Horę a ten w polu karnym podał do Kamila Bilińskiego, który strzelił swoją 10. bramkę w tym sezonie. Napastnik Podbeskidzia jest najskuteczniejszym polskim piłkarzem w tym sezonie Ekstraklasy.

Po stracie gola, lubinianie zaczęli powoli przeważać i stwarzać sobie sytuacje bramkowe. Bardzo aktywny w tym momencie spotkania był pomocnik lubinian Łukasz Poręba, który w 27. minucie meczu rozpoczął akcję dzięki której Zagłębie mogło wyrównać wynik spotkania. Podaniem uruchomił Dejana Drazicia a ten wystawił piłkę w sytuacji sam na sam Kacprowi Chodynie. Jednak strzał Chodyny obronił bramkarz Podbeskidzia, Michal Pesković. Później Zagłębie prowadziło grę, jednak nie miało zbyt wielu sytuacji bramkowych. Drugą szansę na gola podopieczni Martina Seveli mieli w 42. minucie. Strzał Filipa Starzyńskiego z rzutu wolnego obronił Pesković. Minutę później mieli kolejną szansę, ale Karol Podliński nie trafił w piłkę będąc tuż przy bramce Peskovicia zgranej przez Kruka. Do przerwy prowadzili piłkarze trenera Roberta Kasperczyka, ale lepiej grali lubinianie. Brakowało tylko gola wyrównującego.

Druga połowa rozpoczęła się tak jak pierwsza – oba zespoły miały sporo niedokładnych podań. Pierwszą sytuację w drugiej połowie na bramkę mieli bielszczanie – strzał Michała Rzuchowskiego zablokował Damian Oko. Po tym mieliśmy aż 3 sytuacje w przeciągu 2 minut, kiedy to Zagłębie mogło zdobyć bramkę. Najpierw w poprzeczkę z dystansu trafił Chodyna. Kilkadziesiąt sekund później z dystansu uderzał Patryk Szysz, ale na posterunku był Pesković. Później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego sytuację miał Kruk, ale znacznie przestrzelił. Lubinianie przeważali, ale nie mieli pomysłu na sforsowanie defensywy zespołu ze śląska. Tymczasem dwie sytuacje na gola mieli goście, ale Maksymilian Sitek nie trafił ani razu w światło bramki. Na to odpowiedziało Zagłębie minutę później, ale Karol Podliński trafił tylko w boczną siatkę.

Bramka dla Zagłębia wisiała w powietrzu. I lublinianie dopięli swego w 73. minucie. Dośrodkowanie z rzutu rożnego Starzyńskiego przedłużył Sasa Balić podając do Patryka Szysza a ten strzałem z bliska wyrównał wynik spotkania. Później w 84. minucie swoją szansę miał Hora, ale minimalnie przestrzelił. Sześć minut później błąd popełnił Damian Oko, debiutant Bartłomiej Kręcichwost przechwycił piłkę i podał do Petera Wilsona, którego strzał obronił Hładun.

Oko swój błąd naprawił dwie minuty później. Dośrodkowanie z rzutu rożnego Starzyńskiego, zgranie Balicia i obrońca lubinian głową strzelił decydującą bramkę dla swojego zespołu. Tym samym piłkarze Martina Seveli przełamali serię trzech porażek z rzędu w ekstraklasie. Piłkarze Podbeskidzia mieli olbrzymią szansę na pierwszą wyjazdową wygraną, ale jeszcze nie tym razem. Szansa na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo będzie w 26. kolejce, kiedy to bielszczanie udadzą się do Wrocławia na mecz ze Śląskiem.

KGHM Zagłębie Lubin – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:1 (0:1)

Bramki: Patryk Szysz 73′, Damian Oko 90+2′ – Kamil Biliński 8′

Żółte kartki: Kamil Kruk, Damian Oko, Sasa Balić, Jakub Żubrowski (Zagłębie)

Zagłębie: Dominik Hładun – Kacper Chodyna, Kamil Kruk, Damian Oko, Sasa Balić – Jakub Żubrowski – Patryk Szysz, Łukasz Poręba (64′ Adam Ratajczyk), Filip Starzyński, Dejan Drazić (87′ Jewgenij Baszkirov) – Karol Podliński (77′ Samuel Mraz)

Podbeskidzie: Michal Pesković – Filip Modelski, Rafał Janicki, Dmytro Bashalay – Dawid Niepsuj (84′ Karol Danielak), Jakub Hora, Michał Rzuchowski, Desley Ubbink (59′ Marco Tulio), Łukasz Sierpina – Kamil Biliński (70′ Peter Wilson), Maksymilian Sitek (70′ Bartłomiej Kręcichwost)

MVP: Kacper Chodyna

Stadion: Stadion Miejski w Lubinie

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork)