#PrzedSezonem: Śląsk Wrocław – zrobić kolejny krok

Share on facebook
Share on twitter
Slaskk

Śląsk rzutem na taśmę awansował do europejskich pucharów, czym przypomniał kibicom o złotych czasach, które przecież nie były tak dawno. We Wrocławiu powinni postawić kolejny krok i postarać się wdrapać na podium ekstraklasy.

Poprzedni sezon

Gdyby ktoś na dwie kolejki przed zakończeniem minionego sezonu powiedział kibicom Śląska, że ich drużyna zagra w europejskich pucharach, ci popukaliby się w głowę. Gdyby ktoś powiedział, że podopieczni Jacka Magiery zrobią to zdobywając tylko 4 punkty, to uznano by taka osobę, za kogoś kto na piłce, a przede wszystkim na matematyce, się nie zna. Ale nasza liga uwielbia takie historie.

Fot. Ekstraklasa.org

Tak wyglądała tabela po 28 kolejkach:

Źródło: Twitter

Śląsk, pomimo tych 4,6% szans, teraz gra w Europie.

Okres przygotowawczy

Teraz skupmy się na okresie przed startem sezonu. Klub z Dolnego Śląska, obok Legii, rozpoczął ten sezon najwcześniej spośród polskich klubów. Do treningów wrócili oni już 14 czerwca. Następnie od 20 do 30 czerwca byli na obozie w Chorwacji.

Źródło: Twitter

Z drużyną do Chorwacji nie pojechali Piotr Celeban i Mariusz Pawelec. Zasłużeni dla tego klubu piłkarze od nowego sezonu będą grać w rezerwach. Podopieczni Jacka Magiery na tym obozie rozegrali 4 sparingi.

Oto wyniki:

vs FK Vojvodina 0:1

vs NK Osijek 2:1

vs NK Slaven Belupo 1:1

vs Hajduk Split 0:4

Śląsk mierzył się z drużynami, które na Bałkanach mają bardzo uznaną markę, ale na 4 spotkania wygrał tylko jedno. Przed meczami, jakie wrocławian czekają w ekstraklasie, oprócz tych czterech sparingów, rozegrali oni jeszcze 2 spotkania z Paide Linnameeskond w I rundzie kwalifikacyjnej Ligi Konferencji, w których zanotowali dwa zwycięstwa – 2:1 i 2:0. Rozegrali też towarzyskie spotkanie z Piastem Żmigród , które miało miejsce dzień po rewanżowym starciu z Estończykami. Mecz z trzecioligową drużyną zakończył się zdecydowanym zwycięstwem „Trójkolorowych” 7:0! Ponadto. przed pierwszym meczem na krajowym podwórku (z Wartą Poznań) rozegrają pierwszy spotkanie II rundy kwalifikacyjnej z Araratem Erywań.

Transfery do klubu

Do Wrocławia w tym okienku, póki co, zawitało 7 nowych zawodników plus 2 piłkarzy, którzy wrócili z wypożyczeń. Na razie, z nowo sprowadzonych zawodników, zdążył zaprezentować się tylko Víctor García, który od początku zagrał w rewanżu z Paide. Hiszpan grał bardzo dobrze, często brał udział w akcjach ofensywnych, dzięki czemu strzelił gola. Wydaję się, że jest to wzór wahadłowego – szybki, grający do przodu zawodnik, który jest bardzo potrzebny w stolicy Dolnego Śląska po tym jak swoje loty znacznie obniżył Dino Štiglec.

Jeśli chodzi czysto o dywagacje, to dobrze na papierze wygląda transfer Petra Schwarza i Caye Quintany. Były piłkarz Rakowa rozegrał dwa dobre sezony w ekstraklasie i po prostu jest na naszym podwórku sprawdzony. Quintana zaś to piłkarz, który jako napastnik grywał głównie w 2. lidze hiszpańskiej. Takich zawodników było u nas na pęczki. Jeden się sprawdzał, drugi nie. Ale patrząc na jego statystyki w całej karierze: 238 meczów, 50 goli, bramka co 315 minut (transfermarkt.pl), można stwierdzić, że to człowiek, który w naszej lidze raczej się sprawdzi. Nie tacy u nas dawali radę, a nawet zostawali gwiazdami.

Inny zawodnik, który jest sprowadzany na „tu i teraz”, to środkowy obrońca Diogo Verdasca. Takie transfery to duża niewiadoma. Może się sprawdzić, w końcu jest wychowankiem FC Porto. Nikogo chyba nie zdziwi, jak będzie niewypałem. W minionym sezonie zagrał zaledwie 2 spotkania, ostatnie w sierpniu ubiegłego roku. Później leczył kontuzje pachwiny, a w sparingach nie był gotowy na pełne 90 minut.

Reszta sprowadzonych zawodników to młodzi piłkarze (Radkowski, Hyjek, Boruc), którzy prawdopodobnie najpierw będą ogrywać się w II-ligowych rezerwach. Nie są sprowadzeni z myślą o tej kampanii. Może się podobać, że klub na czele z dyrektorem sportowym Dariuszem Sztylką, myśli kilka kroków do przodu. Nie jest to zbyt częste w polskich klubach.

Źródło: Twitter

Pełna lista transferów do klubu (stan na 20.07.):

  • Petr Schwarz (29 lat, środkowy pomocnik, Czech, ostatnio Raków Częstochowa, bez odstępnego, kontrakt do 30 czerwca 2023)
  • Kacper Radkowski (20 lat, środkowy obrońca, Polak, ostatnio Zagłębie Sosnowiec, bez odstępnego, kontrakt do 30 czerwca 2024)
  • Javier Hyjek (20 lat, środkowy pomocnik, Polak/Hiszpan, ostatnio Piast Gliwice, kwota nieujawniona, kontrakt do 30 czerwca 2024)
  • Maksymilian Boruc (18 lat, bramkarz, Polak/Szwed, ostatnio West Bromwich Albion U18, bez odstępnego, kontrakt do 30 czerwca 2025)
  • Víctor García (27 lat, lewy obrońca, Hiszpan, ostatnio CD Castellón, bez odstępnego, kontrakt do 30 czerwca 2024)
  • Diogo Verdasca (24 lata, środkowy obrońca, Portugalczyk, ostatnio Beitar Jerusalem, bez odstępnego, kontrakt do 30 czerwca 2024)
  • Caye Quintana (27 lat, napastnik, Hiszpan, ostatnio Málaga CF (wypożyczenie z Cádiz CF), bez odstępnego, kontrakt do 30 czerwca 2024)

Powroty z wypożyczeń:

  • Damian Gąska (24 lata, ofensywny pomocnik, Polak, ostatnio Radomiak Radom)
  • Piotr Samiec-Talar (19 lat, napastnik, Polak, ostatnio Widzew Łódź)
Źródło: Twitter

Transfery z klubu

To kolejne miejsce, w którym należy pochwalić władze WKS-u. Z drużyny nie odszedł nikt istotny dla układanki Jacka Magiery. Z pośród tych, którzy opuścili Oporowską, najwięcej minut w pierwszej drużynie w poprzednim sezonie rozegrał Israel Puerto. Gdy ten zawodnik przychodził, wydawał się wzmocnieniem. Z czasem jednak zaczął popełniać błędy w obronie i często prokurował rzuty karne. W dodatku, chciał podwyżkę, na co klub, mając na uwadze poziom gry Hiszpana, nie chciał się zgodzić. Kontrakt wygasł, a strony nie doszły do porozumienia. Puerto znalazł swój przystanek w Białymstoku, a we Wrocławiu, wydaję się, że nikt za nim tęsknić nie będzie. Mathieu Scalet to zawodnik, który przy Oporowskiej był od 1 stycznia 2017 roku. Nigdy nie był wysokiej klasy piłkarzem i pewnie nigdy nie będzie. Dziwić może jedynie fakt, że klub żegna się z nim akurat wtedy, kiedy zaczął w miarę regularnie grać w I drużynie.

Pełna lista transferów z klubu (stan na 20.07.):

  • Israel Puerto (28 lat, środkowy obrońca, Hiszpan, Jagiellonia Białystok, koniec kontraktu)
  • Guillermo Cotugno (26 lat, prawy obrońca, Urugwajczyk, bez klubu, koniec kontraktu)
  • Mathieu Scalet (24 lata, środkowy pomocnik, Polak/Francuz, bez klubu, koniec kontraktu)
  • Dariusz Szczerbal (25 lat, bramkarz, Polak, bez klubu, koniec kontraktu)
  • Maciej Wilusz (32 lata, środkowy obrońca, Polak, Raków Częstochowa, koniec wypożyczenia)

Wypożyczenia:

  • Bartłomiej Frasik (19 lat, bramkarz, Polak, Hutnik Kraków, wypożyczenie do 30 czerwca 2022)
  • Mateusz Maćkowiak (20 lat, lewy obrońca, Polak, Odra Opole, wypożyczenie do 30 czerwca 2022)

Oczekiwania

Śląsk w tym sezonie gra w pucharach. Ma dobre losowanie i nie byłoby dziwnym, gdyby doszedł np. do IV rundy eliminacji. Taka kolej rzeczy może przeszkodzić wrocławianom w dobrym rozpoczęciu rozgrywek ligowych. Nie ma na tyle szerokiej kadry, by z powodzeniem grać na dwóch frontach. Europa jednak nie może być wymówką dla ewentualnych słabych wyników w ekstraklasie.

Od kiedy do Wrocławia ponownie zawitał Dariusz Sztylka, tym razem w roli dyrektora sportowego, klub z każdym sezonem idzie w górę. Jeśli przy Oporowskiej chcą utrzymać tę tendencję, a na pewno tak jest, to podium musi być celem na ten sezon. Jeśli jednak dobrze zaprezentują się w Europie, to 4. miejsce i ewentualny ponowny awans do pucharów, też nie byłby złym wynikiem. Jest przecież jeszcze Puchar Polski, w którym ostatnimi czasy Śląskowi wybitnie nie idzie. W ostatnich dwóch sezonach „Trójkolorowi” odpadali już w pierwszej rundzie. Kibicom WKS-u marzyłby się finał na Narodowym. Śląsk ostatni raz w krajowym pucharze triumfował w 1987 roku. W finale ostatni raz był w 2013 roku, kiedy po dwumeczu przegrali z Legią.  

Podsumowanie

W tej kampanii piłkarze Śląska będą mierzyli się na kilku frontach (mamy nadzieję, że jak najdłużej). Zarząd wykonał świetną robotę i znów sprowadził kilku ciekawych piłkarzy. Do tego obiecujący szkoleniowiec. Składa nam się to na rozsądnie zarządzany klub z niezłą kadrą, który może osiągnąć dobry, a nawet bardzo dobry wynik. Jeśli wrocławianie zaliczą przyzwoity sezon w pucharach, zajdą daleko w Pucharze Polski i zajmą miejsce na podium w ekstraklasie, to ten sezon będzie świetny! Oczywiście mistrzostwo jest marzeniem, ale wydaję się, że na razie niemożliwym do zrealizowania. Klub systematycznie się rozwija i ten sezon ma być kolejnym krokiem do stworzenia drużyny, która regularnie będzie reprezentować Polskę w europejskich pucharach.

Filip Krakowczyk

Fot. Krystyna Pączkowska/Śląsk Wrocław