#PrzedSezonem: Czy w Wiśle Kraków zapanuje spokój?

Share on facebook
Share on twitter
2021.07.17 Krakow
Pilka nozna, PKO BP Ekstraklasa, sezon 2021/2022, sparing, mecz towarzyski
Wisla Krakow - Podbeskidzie Bielsko-Biala
N/z Adrian Gula
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2021.07.17 Krakow
Football, Polish top league - first level, 2021/22 season, friendly game
Wisla Krakow - Podbeskidzie Bielsko-Biala
Adrian Gula
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus

Wisła Kraków była najbardziej aktywna na rynku transferowym ze wszystkich zespołów. Zakontraktowała 10 nowych zawodników. Od 1 lipca pracę rozpoczął nowy dyrektor sportowy, Tomasz Pasieczny. Podpisana została umowa ze sponsorem strategicznym, firmą Orlen Oil. Wydaje się, że “Biała Gwiazda” ma wszystko, aby w zbliżającym się sezonie zająć godne miejsce w tabeli. Czy Wiślacy sprostają oczekiwaniom? Jakie są główne zadania trenera?

W przerwie między sezonami, na Reymonta doszło do małego trzęsienia ziemi. Pozyskano 10 zawodników, rozstano się z jedenastoma. Nowymi piłkarzami zostali: Alan Uryga, Dor Hugi, Aschraf El Mahdioui, Jan Kliment, Mateusz Młyński, Michal Skvarka, Hubert Sobol, Mikołaj Biegański, Matej Hanousek oraz Kacper Rosa. Na papierze te transfery wyglądają solidnie. Widać, że ruchy były zaplanowane, a nie przeprowadzone na łapu-capu jak to miało miejsce dotychczas. Ściągnięto pięciu Polaków, a także pięciu zagranicznych piłkarzy, z czeskiej i słowackiej ligi, którzy w większości są znajomymi trenera Adriana Guli.

Odbudowa drużyny

Aby działać w długofalowej perspektywie, trzeba postawić solidne fundamenty. Aby postawić solidne fundamenty, trzeba przygotować miejsce, gdzie będą one stawiane. Oczyszczenie atmosfery, osiąganie satysfakcjonujących wyników oraz dbanie o morale to jedne z zadań postawionych przed trenerem Gulą. Jak wyglądał ostatni sezon Wisły, każdy wie. Kadencja Artura Skowronka pozostawiła wiele do życzenia pod względem sportowym, jednak jego następca Peter Hyballa, przebił go na każdej płaszczyźnie. Niemiec kłócił się z każdym, nie miał również wyników. Zanieczyścił powietrze bardziej niż krakowski smog. Adrian Gula, który jest podobno całkowitym przeciwieństwem, musi budować dobry PR wokół klubu. Dbanie o wizerunek nie leży tylko w gestii trenera, ale również piłkarzy i zarządu.  

Wracając do fundamentów. Wisła potrzebuje odnaleźć liderów w każdej formacji. Na bramce pewnym punktem jest Mateusz Lis, o ile pozostanie przy Reymonta. Na środku obrony podstawowy duet stoperów] powinni tworzyć Michal Frydrych oraz Alan Uryga.

Największa zagwozdka pojawia się w linii pomocy. El Mahdioui ma za sobą przyzwoity sezon w AS Trenczyn, jednak czy będzie grał podobnie w Polsce? Żukow i Plewka to piłkarze przyzwoici, boiskowi pracusie, dużo biegający. Nikola Kuveljić to totalny niewypał transferowy. Michal Skvarka to zawodnik o dużej renomie za naszą południową granicą, jednak istnieje podobna obawa jak w przypadku El Mahdioiu’ego.

Pozycje skrzydłowych są dobrze zabezpieczone. Panuje tam stan dynamicznej równowagi. Dwóch zagranicznych skrzydłowych i dwóch młodych Polaków, którzy są towarem eksportowym. Najgorzej wydaje się być obsadzona pozycja napastnika. Jan Kliment  miał dobry sezon w czeskiej lidze – 10 goli i 5 asyst w 31 meczach. Brakuje jednak alternatywy. Hubert Sobol to nie ta klasa napastnika, Brown Forbes dogaduje transfer w Chinach (nie było go na przedsezonowym zgrupowaniu w Arłamowie). Jeśli Kliment nie wypali, Wisła będzie miała problem z obsadą  pozycji numer “9”. 

Kadra Wisły jest długa, zbilansowana, oraz wyrównana. Na każdej pozycji jest przynajmniej dwóch zawodników, którzy będą walczyć o pierwszy skład. Pion sportowy może być zadowolony z wykonanej pracy. 

Pozwolić spokojnie pracować

Stabilizacja. To słowo-klucz w długoterminowym planie Wisły, aby osiągnąć sukces, jakim z pewnością będzie miejsce w pierwszej siódemce. Jednak żeby osiągnąć cele postawione przed sezonem, potrzeba przede wszystkim zaufania. Budowanie drużyny wymaga czasu i jasno skonkretyzowanego planu. Adrian Gula taki plan ma i musi dostać czas na jego realizację.

W przeszłości problemem Wisły była zmiana filozofii prowadzenia zespołu niemalże co pół roku. Maciej Stolarczyk budował drużynę w głównej mierze opartą na Polakach, co zaprowadziło Wisłę nad przepaść. Z tymi samymi zawodnikami pracował Artur Skowronek, który utrzymał “Białą Gwiazdę”, jednak w następnym sezonie gra wyglądała źle. Potem przyszedł Peter Hyballa, ściągając swoich znajomych piłkarzy. Na początku było całkiem nieźle, jednak im dalej w las, tym gorzej. I teraz zatrudniony został Słowak, który również ściągnął do Wisły piłkarzy, których trenował.

Zawodnicy, którzy dotarli pod Wawel, wydają się mieć więcej jakości piłkarskiej niż ci ściągani przez Niemca w styczniu. Najważniejsze jest zaufanie projektowi Guli. Wyniki nie przyjdą od razu. Może być tak, że na oczekiwane rezultaty trzeba będzie poczekać trzy, cztery, a może pięć kolejek. Ważne, żeby być cierpliwym i po jednej czy dwóch porażkach nie zwalniać trenera i nie robić kolejnej przebudowy na szybko.

Promować młodzież

Kolejnym ważnym zadaniem na najbliższy sezon jest promowanie i dawanie szans młodym zawodnikom. Biała Gwiazda ma kilku obiecujących młodzieżowców, którzy mogą dać zarobić klubowi na swoim, ewentualnym transferze. Mowa tu o: Piotrze Starzyńskim, który w poprzednim sezonie był jednym z objawień, Patryku Plewce, który był spoiwem między atakiem a defensywą, Mateuszu Młyńskim ściągniętym z Arki Gdynia, który za czasów gry w Ekstraklasie był wyróżniającym się piłkarzem drużyny z Pomorza. Warto również poświęcić trochę uwagi Konradowi Gruszkowskiemu, Dawidowi Szotowi czy Mikołajowi Biegańskiemu. Wisła ma bardzo zdolną młodzież, jednak aby mogła mieć z niej jakąś korzyść, ktoś musi się nią zaopiekować. 

Wydaje się, że obowiązkowym młodzieżowcem będzie albo Piotr Starzyński, albo ktoś z dwójki: Dawid Szot/Konrad Gruszkowski na prawej obronie. Przyjście nowych zawodników może zmniejszyć szansę na grę takich zawodników jak chociażby Patryk Plewka, który może mieć kłopoty z powrotem na boisko po kontuzji. W poprzednim sezonie krakowska Wisła zajęła czwarte miejsce w klasyfikacji ProJuniorSystem, inkasując 600 tysięcy złotych. Powtórzenie tego wyniku moglibyśmy uznać za sukces w pracy z młodzieżą.

Fot. Krzysztof Porębski / PressFocus

Podsumowanie

Przed Wisłą pierwszy sezon z tak zwanego trzyletniego planu odbudowy. Według mnie, najważniejszy, gdyż od rezultatów na koniec sezonu, zależeć będzie dalsza część planu. Jeśli wszystko ułoży się po myśli zarządu, trener Gula będzie mógł kontynuować swój projekt, jednak jeżeli w czasie najbliższych rozgrywek dojdzie do perturbacji i Słowak zostanie zwolniony, wszystko trzeba będzie zaczynać od nowa i Wisła nigdy nie ruszy z miejsca i pozostanie w marazmie, stając się ligowym średniakiem. Jakie miejsce zadowoli właścicieli? Miejsca w przedziale 6-9 będą satysfakcjonujące dla włodarzy oraz kibiców. 

Jakub Skorupka