Przeciętność ponad wszystko. Lech remisuje z Cracovią

Share on facebook
Share on twitter
Lpocra

W ostatnim niedzielnym spotkaniu 8. kolejki PKO BP Ekstraklasy Lech Poznań zremisował na własnym boisku z Cracovią Kraków, podtrzymując tym samym passę nieprzegranych meczów w tym sezonie przy ulicy Bułgarskiej. Pasy natomiast nadal pozostają bez zwycięstwa na wyjeździe w tegorocznej ligowej kampanii.

Pragmatyczna Cracovia

Kolejorz zaczął spotkanie w odmienionym składzie, jeśli chodzi o czwartkowe starcie z Benficą, natomiast Cracovia wiązała duże nadzieje ze starciem z Lechem, ponieważ Poznaniacy przegrali w poprzedniej kolejce z Jagiellonią, był to znak, że można z gospodarzami realnie powalczyć o 3 punkty.

I tak też przedstawiał się obraz gry w pierwszych minutach spotkania, krakowianie próbowali swoich sił w ofensywie, natomiast gracze Lecha odpowiadali kontrami lub nieśmiałymi piłkami kierowanymi w pole karne gości. Szczególnie aktywny był Kravets, którego stroną często przebiegały ataki, jako pierwszy otrzymał także żółtą kartkę w 4. minucie.

Zauważalne było jednak dosyć nużące i powolne budowanie akcji przez gospodarzy, brakowało przyspieszenia i elementu zaskoczenia, goście dobrze ustawiali się w fazie defensywnej i nie tworzyli żadnych wolnych przestrzeni, które Lechici mogliby wykorzystać.

W 21. minucie do tablicy został wywołany Niemczycki po strzale z dystansu Skórasia, bramkarz gości jednak pewnie odbił piłkę. Świetnie zachował się także 5 minut poźniej, gdy sparował mocny strzał Daniego Ramireza na poprzeczkę.

Lech stwarzał sytuacje, ale to Cracovia wyszła na prowadzenie w 30. minucie dzięki dośrodkowaniu Milana Dimuna i strzałowi van Amersfoorta, który jeszcze odbił się od pleców jednego z obrońców Kolejorza.

Jeszcze jedną niesamowitą interwencją popisał się Niemczycki po trudnym strzale Kravetsa pięć minut przed zakończeniem pierwszej części gry, która generalnie oprócz kilku lepszych momentów Kolejorza i bramki krakowian, bardziej zachęcała widzów do popołudniowej niedzielnej drzemki.

Wymęczony punkt

Trener Dariusz Żuraw postanowił na drugą połowę wprowadzić zmiany personalne, które pozwoliłyby na ożywienie gry ofensywnej. Za słabego Kacharavę wszedł Ishak, natomiast Karlo Muhara zastąpił Jakub Kamiński.

Widać było, że Lech próbuje zmienić obraz spotkania, czego wyrazem były coraz częstsze wizyty pod bramką Pasów. Michał Probierz także zdecydował się na korekty w ofensywie, wprowadzając w 57. minucie Diego Ferraresso i Thiago.

Kolejorz jednak nie potrafił się rozkręcić, Cracovia nautralizowała wszystkie jego atuty i ograniczała przeciwnika, zauważalna była w tym aspekcie trenerska ręka Probierza, który nakreślił adekwatny plan na to spotkanie, eliminując największe zalety Poznaniaków.

Wymowny był moment, w którym to Lubomir Satka wziął się za rozegranie piłki w ekipie gospodarzy. Tak, dokładnie ten słowacki środkowy obrońca, o którym myślicie. W 79. minucie szybką kontrę wyprowadziła Cracovia, ale strzał Thiago został zablokowany. Czas nieubłaganie płynął na niekorzyść Lecha.

Kolejorz jednak po męczarniach zdobył gola w 86. minucie po wybiciu Gardawskiego, kiedy piłka spadła pod nogi wprowadzonego Awwada, który technicznym strzałem umieścił piłkę w siatce. Nie obyło się bez weryfikacji systemu VAR, który sprawdzał atak Ishaka na Gardawskiego. Był to pierwszy gol Izraelczyka w Ekstraklasie.

Obydwie drużyny starały się w końcówce przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, jednak żadnej z nich się to nie udało. Lech w dzisiejszym spotkaniu nie potrafił się odnaleźć w ataku, natomiast Cracovia konsekwentnie realizowała swoją strategię, wywożąc tym samym jeden punkt z Bułgarskiej.

Lech Poznań – Cracovia 1:1 (0:1)

Bramki: Awwad 86′- van Amersfoort 30′

Żółte kartki: Kravets, Muhar, Czerwiński, Ishak, Marchwiński, Moder- Szymonowicz, Thiago, Diego Ferraresso, Gardawski

Lech Poznań: Bednarek – Czerwiński, Satka, Crnomarković, Kravets – Muhar (46. Kamiński), Moder – Skóraś (63. Puchacz), Ramirez (63. Awwad), Marchwiński – Kacharava (46. Ishak)

Cracovia: Niemczycki – Rapa, Rodin, Szymonowicz, Gardawski – Dimun, Van Amersfoort – Alvarez (90. Loshaj), Sadiković, Zaucha (57. Ferraresso) – Piszczek (57. Thiago)

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)

Stadion: Stadion Poznań

MVP: Karol Niemczycki

fot. Cracovia.pl

Mateusz Włosek