W pierwszym meczu 29. kolejki PKO Ekstraklasy Górnik Zabrze pokonał Jagiellonię Białystok 3:1 po dwóch golach Jimeneza i jednym Sobczyka. Antybohaterem został Błażej Augustyn.
Skłamałbym mówiąc, że starcie Górnika z Jagiellonią zapowiadało się nadto interesująco. Obie drużyny już dawno spisały sezon na straty, do tego obie najpewniej rozpoczną sezon z nowym trenerem. Co ciekawe szkoleniowiec gospodarzy, Marcin Brosz, pojawia się w plotkach jako możliwy nowy szkoleniowiec rywala. Trzeba było się spodziewać spokojnego wejścia do nowej kolejki.
Spotkanie rozpoczęło się dynamicznie, gdyż już w 4. minucie Imaz posłał Bidzie piłkę z ostrego kąta, ale Bida z kilku metrów uderzył nieczysto obok słupka. Wkrótce Nowak mógł asystować przy bramce Jimeneza, jednakże silny strzał Hiszpana na raty wybronił Dziekoński. Wynik w 15. minucie otworzył Jakov Puljić, który dobił głową piłkę po świetnej akcji i uderzeniu Kwietnia. Niemalże kwadrans później wyrównał Jesus Jimenez, wygrywając pojedynek biegowy z Augustynem i wykorzystując prostopadłe podanie Manneha. Przed końcem połowy jeszcze Sobczyk mocnym strzałem próbował zaskoczyć Dziekońskiego, ale młodzieżowiec sparował na rzut rożny.
To był mecz @J10Jimenez! 🇪🇸 Dwie bramki i asysta Hiszpana, triumf @GornikZabrzeSSA nad @Jagiellonia1920 👏#GÓRJAG 3:1 pic.twitter.com/FOSeUvANuH
— PKO BP Ekstraklasa 😷 (@_Ekstraklasa_) May 7, 2021
Po zmianie stron momentalnie mógł kolejnego gola do swojego dorobku wpisać Puljić korzystając ze złego wybicia Chudego, ale słupek uratował zabrzan. Dorobek powiększył za to Jimenez, gdyż wykorzystał w 64. jedenastkę podyktowaną przez zagranie Augustyna ręką w polu karnym. W 71. minucie stoper zawinił 3 gola, gdyż został ośmieszony przez Jimeneza, który dorzucił do Sobczyka, a snajper zamknął wynik główkując z bliska. Wcześniej Austriak sam odebrał futbolówkę w środkowej części boiska i dograł do Hiszpana. Jeszcze w 81. minucie głową uderzał Boakye, ale Dziekoński zbił strzał na poprzeczkę, przez co gwiazda Górnika dalej pozostaje bez światła.
Błażej Augustyn w ciągu 30 sekund zdążył wybić piłkę na aut przy wyprowadzeniu piłki i zagrać ręką w polu karnym.
— Paweł Ożóg (@Pawel_Ozog) May 7, 2021
Il Fenomeno#GORJAG pic.twitter.com/V4NvCf1SLu
Brakowało takiego Górnika na wiosnę, oj brakowało. Szkoda, że pazur zdołali pokazać dopiero teraz. Z drugiej strony, czy udałoby się to im gdyby nie wybitnie mizerna postawa Błażeja Augustyna? Trudno powiedzieć, gdyż stoper białostoczan chyba zapewnił sobie tym meczem wylot z Jagiellonii. Na ogromny plus oczywiście Jimenez i Sobczyk, czyli duet, którego formy tak brakowało zabrzanom.
Generalnie po meczu z Lechią pozostaje zaprosić piłkarzy pod Ultrę i wręczyć ręcznie robione medale frajerów za obecny sezon. Osobna pula powinna trafić na ul. Jurowiecką. #GÓRJAG
— Adam Wierzbicki (@Adamo__W) May 7, 2021
Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok 3:1
Bramki: Jesus Jimenez 29’, 64’ (k), Alex Sobczyk 71’ – Jakov Puljić 15’
Kartki: Przemysław Wiśniewski, Martin Chudy – Myrosław Mazur
Górnik Zabrze: Martin Chudy – Giannis Massouras (73’, Roman Procházka), Dariusz Pawłowski, Przemysław Wiśniewski, Adrian Gryszkiewicz, Erik Janža – Norbert Wojtuszek, Alasana Manneh, Bartosz Nowak – Alex Sobczyk (73’, Richmond Boakye), Jesus Jimenez
Jagiellonia Białystok: Xavier Dziekoński – Bogdan Tîru (77’, Maciej Twarowski), Błażej Augustyn, Myrosław Mazur, Bartłomiej Wdowik (77’, Kris Twardek) – Tomáš Přikryl, Bartosz Kwiecień (64’, Ariel Borysiuk), Taras Romanczuk (57’, Martin Pospíšil), Jesus Imaz, Bartosz Bida (77’, Konrad Wrzesiński) – Jakov Puljić
Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa)
Stadion: Arena Zabrze
MVP: Jesus Jimenez (Górnik)
