Pozdrowienia z zaplecza 21/22 #13

Share on facebook
Share on twitter
2021.10.18 Tychy
Pilka nozna Fortuna 1 Liga sezon 2021/2022
GKS Tychy - Stomil Olsztyn
N/z Bramka gol radosc Lukasz Moneta
Foto Lukasz Sobala / PressFocus

2021.10.18 Tychy
Football Polish Fortuna First League season 2021/2022
GKS Tychy - Stomil Olsztyn
Bramka gol radosc Lukasz Moneta
Credit: Lukasz Sobala / PressFocus

Ależ nam wysypało hitów! Korona kontra Widzew na szczycie oraz ŁKS kontra Arka pod tytułem „kto zawodzi bardziej”. Ten drugi przyniósł nawet ściętą głowę. Zapraszamy na podsumowanie 13. kolejki Fortuna 1. Ligi.

„Widzewiacy” górą w pojedynku na szczycie

Korona Kielce – Widzew Łódź 0:1

Bramka: Mattia Montini 45’

Widzieliśmy pierwszy od dłuższego czasu dobry mecz Korony, ale na nic się to zdało. Nie udało im się nawet realnie zaimponować oglądającym, gdyż tym razem łodzianie dali popis waleczności. „Koroniarze” silnie od pierwszych minut naciskali przeciwnika, ale byli jednocześnie bezsilnie nieskuteczni. Odwinęli się za to przyjezdni. W doliczonym czasie pierwszej połowy z rzutu wolnego huknął Juliusz Letniowski, a piłka po drodze zaliczyła rykoszet od… nosa Montiniego, po czym wylądowała w siatce. Po zmianie stron zmieniła się też strona inicjująca ataki, jednakże w 63. minucie Widzew zrobił sobie pod górkę, gdyż z boiska za dwie żółte kartki wyleciał Letniowski. W związku z tym znowu atakowali „Żółto-Czerwoni”, ale albo nie potrafili skalibrować celowników, albo na drodze stał Jakub Wrąbel.

Demony Moskala u Skowronka

Miedź Legnica – Zagłębie Sosnowiec 4:0

Bramki: Damian Tront 11’, Patryk Makuch 21’, Maxime Dominguez 55’, Michał Bednarski 89’

Szybko skończył się efekt nowej miotły w Sosnowcu. Po niezłej grze z Koroną i ŁKSem przyszła przykra przegrana z Resovią, a teraz totalny łomot od rozpędzonej „Miedzianki”. Pierwsza bramka padała dosyć przypadkowo, gdyż futbolówka po uderzeniu Tronta odbiła się jeszcze od Dominika Jończego. 10 minut później nie było już przypadku, Patryk Makuch pewnym strzałem głową podwyższył wynik.

Zmiana stron przyniosła otwarcie się gości, ale również zabójcze kontry Miedzi. Przy trzeciej bramce znów palce maczał Jończy. Stracił on futbolówkę na rzecz Domingueza, który wystawił ją Makuchowi. Strzelec poprzedniego gola przegrał pojedynek z Bielikowem, ale Szwajcar sam wziął sprawy w swoje ręce i zapisał się na listę strzelców. Wynik spotkania ustalił w 89. minucie Michał Bednarski, który wykorzystał, a jakże, błąd Jończego.

Nowosądeczanie wracają do strefy barażowej

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz 0:1

Bramka: Tomasz Boczek 42’

To spotkanie miało potencjał na nieoczekiwane najlepsze widowisko kolejki i choć faktycznie nie oglądało się spotkania źle, tak w „góralskich derbach” zabrakło faktycznej taktyki. Dużym powodem było szybkie osłabienie Podbeskidzia. W 20. minucie za drugi żółty kartonik wyleciał Michał Janota, a „Górale” zostali wytrąceni z dotychczasowego świetnego rytmu. Goście zdołali wykorzystać nową sytuację i w 42. minucie Tomasz Boczek na raty wykorzystał dośrodkowanie Damira Sosvicia. Choć w drugiej połowie gospodarze wciąż naciskali, to podopieczni Dariusza Dudka grali zbyt mądrze w obronie i ostatecznie wywieźli z Bielska-Białej trzy punkty.

Kat ścina głowę Marca

ŁKS Łódź – Arka Gdynia 1:0

Bramka: Maciej Radaszkiewicz 35’

Nikt nie może być zadowolony z przebiegu spotkania, a w szczególności trener Dariusz Marzec. Porażka z ŁKSem, mimo niezłej gry, przebrała miarkę i stała się ostatecznym powodem zwolnienia.

Jak zapamiętamy Arkę pod rządami Marca? Jako drużynę potrafiącą zapewnić ogrom emocji, ogrom jakości, ale też kompletną niestabilność. Gra w kratkę doprowadzała kibiców (i właścicieli) do szewskiej pasji, a sam trener nie sprawiał wrażenia, jakby miał remedium na tę sytuację. Trzeba jednak przyznać, że kilku zawodników może go całować po rękach. Zrobił z Huberta Adamczyka „Pana Piłkarza”, który pewnie niedługo wyląduje z powrotem w Ekstraklasie. Maciej Rosołek ponownie udowodnił, że ma snajperską jakość, a razem z Karolem Czubakiem stwarzali zabójczy duet. Marzec odkrył również Olafa Kobackiego, którego Arka ściągnęła na zasadzie wypożyczenia z Atalanty. Ogółem jednak nie była to udana kampania, a Arka z nim za sterami nie mogła być pewna nawet baraży.

Co do samego spotkania, to znowu Kibu Vicuna mógł polegać głównie na nieudolności rywala. Siemaszko w pół godziny zmarnował co najmniej 4 świetne sytuacje. Silnie ofensywna gra doprowadziła do rozszczelnienia obrony, co wykorzystał w 35. minucie Maciej Radaszkiewicz. Okręcił on dwójkę defensorów, odwrócił się i precyzyjnym strzałem zmusił Daniela Kajzera do kapitulacji. Niedługo później Antonio Dominguez powinien podwyższyć wynik z rzutu karnego, ale trafił wprost w słupek. W drugiej połowie wciąż napierała Arka, najbliżej gola był Mateusz Stępień, jednakże piłka wylądowała na poprzeczce. Ich nieskuteczność zaważyła na posadzie gdyńskiego szkoleniowca.

Potknięcie tyszan

GKS Tychy – Stomil Olsztyn 1:2

Bramki: Gracjan Jaroch 90’+7 – Maciej Dampc 9’, Łukasz Moneta 27’

9 meczów bez przegranej. Naoliwiona machina, z którą prawie nikt nie mógł stanąć w szranki. Kto by pomyślał, że to akurat grający na wyjeździe Stomil stanie się pogromcą GKSu? Już w 9. minucie Maciej Dampc główką wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego. Nie minęło 20 minut, a poszedł kolejny cios. Patryk Mikita poprowadził kontratak, zagrał do Łukasza Monety, zaś skrzydłowy pewnym strzałem pokonał Konrada Jałochę. Dopiero w drugiej połowie gospodarze próbowali urealniać swoje ofensywne próby. W 55. minucie Łukasz Grzeszczyk powinien zdobyć kontaktową bramkę, ale nie trafił z rzutu karnego. Gracjan Jaroch w doliczonym czasie gry zdołał zmusić Syldatka do wyciągania piłki z siatki, ale było za późno na walkę o punkty.

Reszta stawki

Puszcza Niepołomice – Odra Opole 3:0

Bramki: Rafał Boguski 17’, Grzegorz Aftyka 45’, Konrad Stępień 58’

Lekko szokujący wynik w Niepołomicach. Może i Odra nie jest drużyną z najwyższej półki, ale Puszcza ostatnimi czasy mocno zawodziła. Tymczasem niepołomiczanie urządzili przeciwnikom niezłe lanie. W 17. minucie Thiakane czuje wyhaczył w polu karnym Rafała Boguskiego, a legenda Wisły Kraków z 5 metrów pokonała golkipera. Tuż przed przerwą wynik podwyższył Grzegorz Aftyka z bliskiej odległości po wrzutce Bartosza Włodarczyka. Na koniec gości dobił po podaniu Włodarczyka Konrad Stępień. Gdyby nie dobra postawa Mateusza Kuchty, to niepołomiczanie mogliby cieszyć się z jeszcze większego zwycięstwa.

Apklan Resovia Rzeszów – Chrobry Głogów 3:0

Bramki: Mavroudis Bougaidis 22’ (s), Marek Mróz 41’, Aleksander Komor 69’

Seria 3 meczów bez przegranej Chrobrego została przerwana. Spotkanie zaczęło się dla gości bardzo pechowo w 22. minucie, gdy Bougaidis próbował wybić futbolówkę tyłem głowy, a ostatecznie trafił wprost w okienko własnej bramki. W 41. minucie wynik podwyższył Marek Mróz, który wykończył samodzielnie poprowadzoną akcję, wpierw wykreowaną przez kiks Olivera Praznovsky’ego. Wynik spotkania ustalił Aleksander Komor, który niepilnowany otrzymał dośrodkowanie z rzutu wolnego i z bliskiej odległości strzałem z „czuba” pokonał Rafała Leszczyńskiego.

GKS Jastrzębie – Górnik Polkowice 3:1

Bramki: Daniel Rumin 10’, 12’, 59’ – Jakub Sypek 58’

Gdyby nie Daniel Rumin, to GKS dawno szorowałby po dnie tabeli. Ba, dawno koczowałby w II lidze. Tym razem jego show zapewniło im zwycięstwo z sąsiadującym Górnikiem Polkowice. Przy dwóch pierwszych bramkach dużą rolę odegrali defensorzy. W 10. minucie babola popełnili piłkarze gości, a w 12. minucie świetnym dograniem popisał się Szymon Zalewski. Przed szybkim hattrickiem zatrzymał go 10 minut później system VAR. W drugiej połowie bramkę kontaktową zdobył Jakub Sypek, jednakże momentalnie przebudził się ponownie Daniel Rumin i ośmieszając przeciwników zapewnił jastrzębianom trzy oczka.

Skra Częstochowa – GKS Katowice 0:0

Mecz oddający stan beniaminków w tym roku. Brak skuteczności, nieudolność w kreowaniu akcji i poleganie w głównej mierze na defensywie. Przebieg spotkania był pod dyktando pozornych gospodarzy (grano i tak w Katowicach), którzy dużo częściej wychodzili z inicjatywą i prowadzili atak pozycyjny. Mimo to i tak brakowało im tego ostatniego dotknięcia. W końcówce katowiczanie mieli trzy piłki meczowe, ale najpierw dwie dogodne sytuacje zmarnował Arkadiusz Woźniak, a następnie Mateusz Kos wybronił główkę Michała Kołodziejskiego.

Wyniki:

Puszcza Niepołomice – Odra Opole 3:0

Korona Kielce – Widzew Łódź 0:1

Apklan Resovia Rzeszów – Chrobry Głogów 3:0

GKS Jastrzębie – Górnik Polkowice 3:1

Miedź Legnica – Zagłębie Sosnowiec 4:0

Podbeskidzie Bielsko-Biała – Sandecja Nowy Sącz 0:1

Skra Częstochowa – GKS Katowice 0:0

ŁKS Łódź – Arka Gdynia 1:0

GKS Tychy – Stomil Olsztyn 1:2

Tabela Fortuna 1 Ligi

fot. 90minut.pl
Kliknij w zdjęcie, aby odwiedzić profil autora na Twitterze!