Pozdrowienia z zaplecza #20

2021.03.13 Gdynia
Pilka nozna Fortuna 1 Liga sezon 2020/2021
Arka Gdynia - Gornik Leczna
N/z Michal Mak Bartosz Spiaczka gol bramka radosc
Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2021.03.13 Gdynia
Football Polish First League season 2020/2021
Arka Gdynia - Gornik Leczna
Michal Mak Bartosz Spiaczka gol bramka radosc
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus

Okrągła 20. kolejka! Nie ujrzeliśmy wielu bramek, ale padły dosyć ważne wyniki w kwestii walki o awans do Ekstraklasy. Zapraszam na podsumowanie!

20. kolejka to prawie jak rocznica, tylko że nie. Atrakcją tej serii spotkań miała być potyczka gdyńskiej Arki z łęczyńskim (trudne słowo) Górnikiem. Oprócz tego starcie znajdujących się w świetnej formie Sandecji i GKSu czy kolejne przygody na rzeszowskich pobojowiskach. Śpieszmy się kochać ścierniska rodem z piosenek Golców, bo tak szybko odchodzą.

Lider w końcu zwycięski

GKS Bełchatów – Bruk-Bet Termalica 1:2

Bramki: Maciej Mas 8’ – Roman Gergel 65’ (k), Kacper Śpiewak 85’

W końcu niecieczanie zaznali smaku zwycięstwa. „W końcu”, choć seria bez wygranych trwała jedynie 2 spotkania. Podkopana we wszystkich możliwych aspektach drużyna z Bełchatowa wydawała się świetną okazją do odbicia się i spełniła swoją rolę. O dziwo gospodarze lepiej rozpoczęli starcie. Waldemar Gancarczyk wrzucił z rzutu rożnego na krótki słupek, gdzie Maciej Mas wygrał pojedynek główkowy z Wiktorem Biedrzyckim i w 8. minucie wyprowadził GKS na prowadzenie. O ile 1. połowa była dosyć wyrównana, o tyle w drugiej „Słoniki” przejęły kontrolę. W 65. minucie wyszli na prowadzenie dzięki skutecznie wykorzystanej, aczkolwiek kontrowersyjnej, jedenastce w wykonaniu Romana Gergela. Termalica zapewniła sobie zwycięstwo w 85. minucie. Zeman wrzucił futbolówkę w pole karne, a Kacper Śpiewak główką z 5 metrów przełamał rękawice Leonida Otczenaszenki. Nie sposób jednak nie pochwalić bełchatowian za to, że stawili się liderowi.

Łęcznianie podbijają Gdynię

Arka Gdynia – Górnik Łęczna 0:2

Bramki: Michał Mak 53’, Bartosz Śpiączka 68’

Po niespodziewanym laniu w Niepołomicach przyszła bolesna porażka z Górnikiem. Podopieczni Kamila Kieresia są już 9 punktów ponad Arką Gdynia. Pewnego smaczku dodawała obsada sędziowska, w której znalazł się Szymon Marciniak. Goście do spotkania podeszli spokojnie i wyczekiwali ataków gdynian. Ataki te, warto dodać, były nieudolne. Jedynie w pierwszej połowie Leandro strzelił we własny słupek. Sytuacja odmieniła się w 50. minucie, gdy Arkadiusz Kasperkiewicz otrzymał drugi żółty kartonik. 3 minuty później Michał Mak huknął z krańca pola karnego po rzucie z autu wykonanym przez Orłowskiego, tym samym wyprowadzając drużynę na prowadzenie. W 68. minucie w rolę super-jokera wcielił się Bartosz Śpiączka i 3 minuty po wejściu podwyższył wynik. Mak zagrał mu piłkę w pole karne, a później sam snajper poradził sobie z kryjącym go Valcarce i pokonał Kajzera. Udany odwet Górnika za porażkę w Pucharze Polski.

Tychy zatrzymane

Sandecja Nowy Sącz – GKS Tychy 2:1

Bramki: Damian Chmiel 25’, 50’ – Łukasz Grzeszczyk 45’

Pewnie powtarzałem to już nie raz, ale znowu muszę zaznaczyć – przemiana Sandecji jest cudowna. Odkąd drużynę objął Dariusz Dudek, ,,Duma Nowego Sącza” jest niepokonana od 9 spotkań. 4 ostatnie mecze to remis z Górnikiem, wygrana z Miedzią, remis z Termaliką, a teraz zwycięstwo z GKSem Tychy. Niemały dorobek, jak na jednego z kandydatów do spadku, prawda?

Gospodarze wyszli na prowadzenie w 25. minucie. Kamil Ogorzały po rozprawieniu się z obroną wrzucił na głowę Damiana Chmiela, który z bliska uderzył pod samą poprzeczkę. Jeszcze przed przerwą wyrównał Łukasz Grzeszczyk, wykorzystując błąd jednego z obrońców Sandecji. Po powrocie z szatni Chmiel szybko wziął odwet i w 50. minucie dobił potężny strzał z dystansu Bartłomieja Kasprzaka, z którym najpierw poradził sobie Jałocha. Na dodatek w 86. minucie golkiper GKSu nie wytrzymał presji i sfaulował poza polem karnym.

Pirulo – Ricardinho duetem marzeń?

Stomil Olsztyn – ŁKS Łódź 0:2

Bramki: Ricardinho 68’, Pirulo 83’

Ireneusz Mamrot miło zapamięta Olsztyn. 3 punkty w debiucie z pewnością podbudowały wiarę kibiców i zarządu w nową łódzką miotłę. Stomil ułatwił przeciwnikom zadanie już w 24. minucie, gdy Janusz Bucholc nieprzepisowo zatrzymał wychodzącego na czystą pozycję Piotra Janukowicza. Łodzianie przeważali i kwestią czasu była strzelona bramka. Stało się to w 68. minucie. „Rycerze Wiosny” przejęli futbolówkę po wybiciu Skiby, Pirulo zagrał górną długą piłkę do Ricardinho, a ten po nieudanej próby główkowania Remisza strzelił wprost pod poprzeczkę. W 83. minucie kropkę nad „i” postawił Pirulo. Tym razem asystującym był Ricardinho, który zagrał w pole karne wbiegającemu Hiszpanowi, a zawodnik ŁKSu wygrał pojedynek sam na sam. Świetnie zgrany duet Ricardinho – Pirulo może definitywnie wywoływać postrach w szeregach pierwszoligowych defensyw.

Pobudka Korony

Korona Kielce – Puszcza Niepołomice 1:0

Bramki: Grzegorz Szymusik 37’

Zwolnienie Macieja Bartoszka z obowiązków szkoleniowca i dyrektora sportowego Korony nadal budzi ogromny niesmak. Choć nastroje w Kielcach wciąż wydają się być minorowe, to jeśli chodzi o poczynania sportowe w ubiegły weekend nie było tak źle. Warto zaznaczyć, że Korona wygrała pierwszy mecz od 6 spotkań! Urok przełamał tymczasowo pełniący obowiązki trenera Kamil Kuzera (ale rym). Kluczem do zwycięstwa okazała się solidnie ułożona defensywa. „Żółto-Czerwoni” mogli wyjść na prowadzenie w 34. minucie, ale Marko Pervan niecelnie uderzył w sytuacji sam na sam. Nie pomylił się za to Grzegorz Szymusik. Pervan wrzucił z rzutu rożnego, futbolówkę umiejętnie zgrał Marcel Gąsior, a nabiegający obrońca umieścił ją w siatce. Niepołomiczanie przyjechali do Kielc z ewidentnie zwichrowanymi celownikami i chociaż rozegrali lepsze spotkanie, to muszą odjechać z pustymi rękami.

Radomiak pnie się w tabeli

Radomiak Radom – GKS Jastrzębie 2:0

Bramki: Leandro 33’, Meik Karwot 69’

Radomiak nie mógł pochwalić się najlepszym startem rundy wiosennej. Remis z Widzewem Łódź i przegrana z Chrobrym Głogów nie współgrały z naprawdę udanym okienkiem transferowym. Znajdujący się w dobrej formie GKS wydawał się jeszcze trudniejszym zadaniem. W 33. minucie wynik otworzył Leandro po świetnej kontrze w wykonaniu gospodarzy, której samodzielnym twórcą był niezmordowany Damian Gąska. Do zwycięstwa rękę przyłożył też Meik Karwot, który w 69. minucie po krótko rozegranym rzucie rożnym próbował wrzucić futbolówkę, ale wyszło to na tyle niespodziewanie, że piłka przelobowała Mariusza Pawełka i wpadła do siatki. Ten to ma szczęście do dziwnych bramek.

Reszta stawki

Apklan Resovia – Miedź Legnica 0:0

Kocham spotkania w Rzeszowie, po prostu kocham. Wiem, że będę musiał ostro wyrywać się z objęć Morfeusza, ale meczowe okoliczności są przecudne. Szkoda tylko, że po 10 minutach śmiechu przychodzi łapanie się za głowę, jak to się może dziać w profesjonalnej lidze. Jedyne ciekawsze momenty wynikały ze stałych fragmentów gry, bo piłka mogła być stojąca, a nie podbijająca się na losowych kępach i dziurach. Co tu dużo mówić, nawet trener Skrobacz współczuł rzeszowskim piłkarzom takiej murawy. Resovia próbowała zagrażać rywalom, ale nawet czerwona kartka dla Purzyckiego w 51. minucie nie ułatwiła gry na Kęp Nou. Gospodarze dzięki remisowi przeskakują Zagłębie i wygrzebują się ze strefy spadkowej.

Zagłębie Sosnowiec – Odra Opole 0:2

Bramki: Konrad Nowak 49’, Szymon Drewniak 60’

Zagłębie sięga dna. W przenośni i dosłownie. Podopieczni Kazimierza Moskali w końcu wylądowali na ostatnim miejscu w tabeli. Trzeba przyznać, że do tej pory terminarz nie pomagał sosnowiczanom. Z Tychami przegrali, ale udało im się wyrwać punkt Bruk-Betowi. Przyszło spotkanie u siebie z dołującą Odrą, idealny moment na zwycięstwo, a tymczasem…

Goście otworzyli wynik w 49. minucie. Konrad Nowak po odegraniu Piecha przymierzył technicznie tuż obok słupka, nie dał szans Stępniowskiemu. Kolejny cios wymierzył Szymon Drewniak, do którego dotarła wrzutka na długi słupek z rzutu rożnego. Za kompromitującą pozycję winę na siebie wziął Kazimierz Moskal. Jaka jest prawda? Tego nie wiemy.

Widzew Łódź – Chrobry Głogów 1:0

Bramki: Marcin Robak 77’ (k)

Chciałbym zapomnieć o tym spotkaniu. Tak zwyczajnie. Oba zespoły chyba niekoniecznie chciały akurat tego dnia pokopać sobie piłeczkę, każdemu się zdarza. Wszechogarniający marazm wylewał się z ekranów i wnikał w krwiobieg. Nikt nawet nie udawał, że chce coś tym spotkaniem osiągnąć. „Widzewiacy” prezentowali się co prawda tyci tyci lepiej, ale to tak jakby się chwalić, że może i Ty pomyliłeś „Marsz Dąbrowskiego” z Davidem Marshallem, ale kolega przecież w ogóle nie wiedział, co to jest ten cały hymn. A tak w ogóle to Marcin Robak w 77. minucie wykorzystał rzut karny po zagraniu ręką Mandrysza i zapewnił 3 punkty Widzewowi. Może być z siebie dumny. Tylko on.

Wyniki:

GKS Bełchatów – Bruk-Bet Termalica 1:2

Arka Gdynia – Górnik Łęczna 0:2

Sandecja Nowy Sącz – GKS Tychy 2:1

Stomil Olsztyn – ŁKS Łódź 0:2

Apklan Resovia – Miedź Legnica 0:0

Zagłębie Sosnowiec – Odra Opole 0:2

Korona Kielce – Puszcza Niepołomice 1:0

Radomiak Radom – GKS Jastrzębie 2:0

Widzew Łódź – Chrobry Głogów 1:0

Tabela Fortuny 1 Ligi

fot. 90minut.pl