Okrągła 20. kolejka! Nie ujrzeliśmy wielu bramek, ale padły dosyć ważne wyniki w kwestii walki o awans do Ekstraklasy. Zapraszam na podsumowanie!
20. kolejka to prawie jak rocznica, tylko że nie. Atrakcją tej serii spotkań miała być potyczka gdyńskiej Arki z łęczyńskim (trudne słowo) Górnikiem. Oprócz tego starcie znajdujących się w świetnej formie Sandecji i GKSu czy kolejne przygody na rzeszowskich pobojowiskach. Śpieszmy się kochać ścierniska rodem z piosenek Golców, bo tak szybko odchodzą.
Lider w końcu zwycięski
GKS Bełchatów – Bruk-Bet Termalica 1:2
Bramki: Maciej Mas 8’ – Roman Gergel 65’ (k), Kacper Śpiewak 85’
W końcu niecieczanie zaznali smaku zwycięstwa. „W końcu”, choć seria bez wygranych trwała jedynie 2 spotkania. Podkopana we wszystkich możliwych aspektach drużyna z Bełchatowa wydawała się świetną okazją do odbicia się i spełniła swoją rolę. O dziwo gospodarze lepiej rozpoczęli starcie. Waldemar Gancarczyk wrzucił z rzutu rożnego na krótki słupek, gdzie Maciej Mas wygrał pojedynek główkowy z Wiktorem Biedrzyckim i w 8. minucie wyprowadził GKS na prowadzenie. O ile 1. połowa była dosyć wyrównana, o tyle w drugiej „Słoniki” przejęły kontrolę. W 65. minucie wyszli na prowadzenie dzięki skutecznie wykorzystanej, aczkolwiek kontrowersyjnej, jedenastce w wykonaniu Romana Gergela. Termalica zapewniła sobie zwycięstwo w 85. minucie. Zeman wrzucił futbolówkę w pole karne, a Kacper Śpiewak główką z 5 metrów przełamał rękawice Leonida Otczenaszenki. Nie sposób jednak nie pochwalić bełchatowian za to, że stawili się liderowi.
Nieciecza wydaje się, że pewnie zmierza po ekstraklasę. Dzisiaj w drugiej połowie pełna dominacja. Trochę razi nieskuteczność w tym roku kalendarzowym, ale wydaje się, że to nie przeszkodzi im w awansie.#GKSBBT #1liga
— Nikodem Kubisz (@NikodemKubisz) March 12, 2021
Łęcznianie podbijają Gdynię
Arka Gdynia – Górnik Łęczna 0:2
Bramki: Michał Mak 53’, Bartosz Śpiączka 68’
Po niespodziewanym laniu w Niepołomicach przyszła bolesna porażka z Górnikiem. Podopieczni Kamila Kieresia są już 9 punktów ponad Arką Gdynia. Pewnego smaczku dodawała obsada sędziowska, w której znalazł się Szymon Marciniak. Goście do spotkania podeszli spokojnie i wyczekiwali ataków gdynian. Ataki te, warto dodać, były nieudolne. Jedynie w pierwszej połowie Leandro strzelił we własny słupek. Sytuacja odmieniła się w 50. minucie, gdy Arkadiusz Kasperkiewicz otrzymał drugi żółty kartonik. 3 minuty później Michał Mak huknął z krańca pola karnego po rzucie z autu wykonanym przez Orłowskiego, tym samym wyprowadzając drużynę na prowadzenie. W 68. minucie w rolę super-jokera wcielił się Bartosz Śpiączka i 3 minuty po wejściu podwyższył wynik. Mak zagrał mu piłkę w pole karne, a później sam snajper poradził sobie z kryjącym go Valcarce i pokonał Kajzera. Udany odwet Górnika za porażkę w Pucharze Polski.
O bezpośrednim awansie Arka – zgodnie z przewidywaniami, zważywszy na kształt kadry – raczej może zapomnieć. Trzeba się skupić na walce o punkty w każdym meczu i baraże, bo te są w zasięgu. I tyle. Na plus dziś Aleman. #ARKGKŁ
— Mateusz Hawrot (@MHawrot) March 13, 2021
Tychy zatrzymane
Sandecja Nowy Sącz – GKS Tychy 2:1
Bramki: Damian Chmiel 25’, 50’ – Łukasz Grzeszczyk 45’
Pewnie powtarzałem to już nie raz, ale znowu muszę zaznaczyć – przemiana Sandecji jest cudowna. Odkąd drużynę objął Dariusz Dudek, ,,Duma Nowego Sącza” jest niepokonana od 9 spotkań. 4 ostatnie mecze to remis z Górnikiem, wygrana z Miedzią, remis z Termaliką, a teraz zwycięstwo z GKSem Tychy. Niemały dorobek, jak na jednego z kandydatów do spadku, prawda?
Gospodarze wyszli na prowadzenie w 25. minucie. Kamil Ogorzały po rozprawieniu się z obroną wrzucił na głowę Damiana Chmiela, który z bliska uderzył pod samą poprzeczkę. Jeszcze przed przerwą wyrównał Łukasz Grzeszczyk, wykorzystując błąd jednego z obrońców Sandecji. Po powrocie z szatni Chmiel szybko wziął odwet i w 50. minucie dobił potężny strzał z dystansu Bartłomieja Kasprzaka, z którym najpierw poradził sobie Jałocha. Na dodatek w 86. minucie golkiper GKSu nie wytrzymał presji i sfaulował poza polem karnym.
Sandecja z zespołami TOP 7 uzbierała 9 punktów. Walczący o awans ŁKS jeden 😅
— Adam Sławiński (@AdamSlawinski) March 13, 2021
Pirulo – Ricardinho duetem marzeń?
Stomil Olsztyn – ŁKS Łódź 0:2
Bramki: Ricardinho 68’, Pirulo 83’
Ireneusz Mamrot miło zapamięta Olsztyn. 3 punkty w debiucie z pewnością podbudowały wiarę kibiców i zarządu w nową łódzką miotłę. Stomil ułatwił przeciwnikom zadanie już w 24. minucie, gdy Janusz Bucholc nieprzepisowo zatrzymał wychodzącego na czystą pozycję Piotra Janukowicza. Łodzianie przeważali i kwestią czasu była strzelona bramka. Stało się to w 68. minucie. „Rycerze Wiosny” przejęli futbolówkę po wybiciu Skiby, Pirulo zagrał górną długą piłkę do Ricardinho, a ten po nieudanej próby główkowania Remisza strzelił wprost pod poprzeczkę. W 83. minucie kropkę nad „i” postawił Pirulo. Tym razem asystującym był Ricardinho, który zagrał w pole karne wbiegającemu Hiszpanowi, a zawodnik ŁKSu wygrał pojedynek sam na sam. Świetnie zgrany duet Ricardinho – Pirulo może definitywnie wywoływać postrach w szeregach pierwszoligowych defensyw.
Liga I 🇵🇱 | El gaditano @Samipiru 🇪🇸, del ŁKS Łódź, uno de los mejores jugadores de la segunda polaca, anotó ayer su 10º tanto y es el tercer máximo goleador de la categoría. Culminó una gran contra en Olsztyn ante el Stomil para cerrar la victoria 0-2#STOŁKS #łodzianie pic.twitter.com/5Uv9fMWd6A
— Eugenio González Aguilera (@Eugeniogonza2) March 14, 2021
Pobudka Korony
Korona Kielce – Puszcza Niepołomice 1:0
Bramki: Grzegorz Szymusik 37’
Zwolnienie Macieja Bartoszka z obowiązków szkoleniowca i dyrektora sportowego Korony nadal budzi ogromny niesmak. Choć nastroje w Kielcach wciąż wydają się być minorowe, to jeśli chodzi o poczynania sportowe w ubiegły weekend nie było tak źle. Warto zaznaczyć, że Korona wygrała pierwszy mecz od 6 spotkań! Urok przełamał tymczasowo pełniący obowiązki trenera Kamil Kuzera (ale rym). Kluczem do zwycięstwa okazała się solidnie ułożona defensywa. „Żółto-Czerwoni” mogli wyjść na prowadzenie w 34. minucie, ale Marko Pervan niecelnie uderzył w sytuacji sam na sam. Nie pomylił się za to Grzegorz Szymusik. Pervan wrzucił z rzutu rożnego, futbolówkę umiejętnie zgrał Marcel Gąsior, a nabiegający obrońca umieścił ją w siatce. Niepołomiczanie przyjechali do Kielc z ewidentnie zwichrowanymi celownikami i chociaż rozegrali lepsze spotkanie, to muszą odjechać z pustymi rękami.
Radomiak pnie się w tabeli
Radomiak Radom – GKS Jastrzębie 2:0
Bramki: Leandro 33’, Meik Karwot 69’
Radomiak nie mógł pochwalić się najlepszym startem rundy wiosennej. Remis z Widzewem Łódź i przegrana z Chrobrym Głogów nie współgrały z naprawdę udanym okienkiem transferowym. Znajdujący się w dobrej formie GKS wydawał się jeszcze trudniejszym zadaniem. W 33. minucie wynik otworzył Leandro po świetnej kontrze w wykonaniu gospodarzy, której samodzielnym twórcą był niezmordowany Damian Gąska. Do zwycięstwa rękę przyłożył też Meik Karwot, który w 69. minucie po krótko rozegranym rzucie rożnym próbował wrzucić futbolówkę, ale wyszło to na tyle niespodziewanie, że piłka przelobowała Mariusza Pawełka i wpadła do siatki. Ten to ma szczęście do dziwnych bramek.
Reszta stawki
Apklan Resovia – Miedź Legnica 0:0
Kocham spotkania w Rzeszowie, po prostu kocham. Wiem, że będę musiał ostro wyrywać się z objęć Morfeusza, ale meczowe okoliczności są przecudne. Szkoda tylko, że po 10 minutach śmiechu przychodzi łapanie się za głowę, jak to się może dziać w profesjonalnej lidze. Jedyne ciekawsze momenty wynikały ze stałych fragmentów gry, bo piłka mogła być stojąca, a nie podbijająca się na losowych kępach i dziurach. Co tu dużo mówić, nawet trener Skrobacz współczuł rzeszowskim piłkarzom takiej murawy. Resovia próbowała zagrażać rywalom, ale nawet czerwona kartka dla Purzyckiego w 51. minucie nie ułatwiła gry na Kęp Nou. Gospodarze dzięki remisowi przeskakują Zagłębie i wygrzebują się ze strefy spadkowej.
Jarosław Skrobacz: Nie ma się co rozwodzić o meczu. Mieszkacie w pięknym mieście, klub posiada tradycję i ja po prostu współczuję zawodnikom, że muszą grać w takich warunkach. To najgorsze boisko na jakim grałem od czterech lat, gdy pracuję na szczeblu centralnym. #RESMIE pic.twitter.com/CmUnvqwyJZ
— MKS Miedź Legnica (@MiedzLegnica) March 13, 2021
Zagłębie Sosnowiec – Odra Opole 0:2
Bramki: Konrad Nowak 49’, Szymon Drewniak 60’
Zagłębie sięga dna. W przenośni i dosłownie. Podopieczni Kazimierza Moskali w końcu wylądowali na ostatnim miejscu w tabeli. Trzeba przyznać, że do tej pory terminarz nie pomagał sosnowiczanom. Z Tychami przegrali, ale udało im się wyrwać punkt Bruk-Betowi. Przyszło spotkanie u siebie z dołującą Odrą, idealny moment na zwycięstwo, a tymczasem…
Goście otworzyli wynik w 49. minucie. Konrad Nowak po odegraniu Piecha przymierzył technicznie tuż obok słupka, nie dał szans Stępniowskiemu. Kolejny cios wymierzył Szymon Drewniak, do którego dotarła wrzutka na długi słupek z rzutu rożnego. Za kompromitującą pozycję winę na siebie wziął Kazimierz Moskal. Jaka jest prawda? Tego nie wiemy.
Widzew Łódź – Chrobry Głogów 1:0
Bramki: Marcin Robak 77’ (k)
Chciałbym zapomnieć o tym spotkaniu. Tak zwyczajnie. Oba zespoły chyba niekoniecznie chciały akurat tego dnia pokopać sobie piłeczkę, każdemu się zdarza. Wszechogarniający marazm wylewał się z ekranów i wnikał w krwiobieg. Nikt nawet nie udawał, że chce coś tym spotkaniem osiągnąć. „Widzewiacy” prezentowali się co prawda tyci tyci lepiej, ale to tak jakby się chwalić, że może i Ty pomyliłeś „Marsz Dąbrowskiego” z Davidem Marshallem, ale kolega przecież w ogóle nie wiedział, co to jest ten cały hymn. A tak w ogóle to Marcin Robak w 77. minucie wykorzystał rzut karny po zagraniu ręką Mandrysza i zapewnił 3 punkty Widzewowi. Może być z siebie dumny. Tylko on.
Wyniki:
GKS Bełchatów – Bruk-Bet Termalica 1:2
Arka Gdynia – Górnik Łęczna 0:2
Sandecja Nowy Sącz – GKS Tychy 2:1
Stomil Olsztyn – ŁKS Łódź 0:2
Apklan Resovia – Miedź Legnica 0:0
Zagłębie Sosnowiec – Odra Opole 0:2
Korona Kielce – Puszcza Niepołomice 1:0
Radomiak Radom – GKS Jastrzębie 2:0
Widzew Łódź – Chrobry Głogów 1:0
Tabela Fortuny 1 Ligi

