Pozdrowienia z zaplecza #18

Share on facebook
Share on twitter
2021.02.27 Sosnowiec
Pilka nozna Fortuna 1 Liga sezon 2020/2021
Zaglebie Sosnowiec - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 
N/z 
Foto Tomasz Kudala / PressFocus

2021.02.27 Sosnowiec
Football Polish First League season 2020/2021
Zaglebie Sosnowiec - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 

Credit: Tomasz Kudala / PressFocus

Takiego powrotu króla to nawet Peter Jackson nie wyreżyseruje. Jedyna w swoim rodzaju Fortuna 1 Liga ponownie otwiera przed nami swe wrota. Zapraszam na podsumowanie 18. kolejki zaplecza Ekstraklasy.

Nadrobione zaległe spotkania rozbudziły apetyty, a miniona kolejka miała je zaspokoić. Niby otrzymaliśmy kilka zaskoczeń, niby nie ujrzeliśmy bezbramkowych remisów, ale obyło się bez opadów szczęki. Najciekawiej zapowiadało się starcie Widzewa z Radomiakiem, do tego Odra miała walczyć z ŁKSem o przybliżenie się do gry w barażach. Jak wyszło? Przekonajmy się!

Widzew z czerwoną kartką i cennym punktem

Widzew Łódź – Radomiak Radom 1:1

Bramki: Patryk Mucha 72’ – Karol Angielski 38’

Bardzo interesująco na papierze wyglądało starcie tych dwóch drużyn. Obie są największymi wygranymi minionego okienka transferowego, obie celują wysoko, z tym że tylko jednym się udaje. Nie miał łatwo Widzew, nie dość, że na ławce zabrakło trenera Enkeleida Dobiego, to w 36. minucie bezmyślnym brutalnym faulem popisał się Mateusz Możdżeń i wyleciał z boiska. Dwie minuty później na prowadzenie wyszedł Radomiak. Karol Angielski uderzył, a piłka odbiła się od Patryka Muchy, przez co zmyliła Jakuba Wrąbla i wpadła do siatki. „Widzewiacy” nie poddawali się i mimo czerwonego kartonika ambitnie starali się wydrzeć punkt. W końcu dało to efekt. Mateusz Michalski zagrał z prawej strony do znajdującego się w szesnastce Marcina Robaka. Doświadczony snajper przegrał pojedynek z Kochalskim, jednakże na posterunku był Patryk Mucha, który dobił nie do obrony. Radomiak może pluć sobie w brodę, a Widzew powinien nosić na rękach Jakuba Wrąbla. Golkiper zaliczył fenomenalny występ.

Oddychają rękawami, ale wygrywają

ŁKS Łódź – Odra Opole 2:1

Bramki: Piotr Janczukowicz 6’, Łukasz Sekulski 22’ – Konrad Nowak 62’

Pojedynek znajdujących się w głębokim dołku drużyn nie przywodził na myśl piłkarskich klasyków. No i cóż, piłkarskim klasykiem nie zostanie. Dał jedynie pokaz klasycznych błędów „Rycerzy Wiosny”. Gospodarze wyszli na prowadzenie już w 6. minucie. Pirulo wyśmienicie wypatrzył nabiegającego Wolskiego, skrzydłowy dośrodkował na 10. metr do Rygaarda, który uderzył jednak w słupek. Przytomnie zachował się Janukowicz i dzięki udanemu wślizgowi zapisał się na listę strzelców. W 22. minucie podwyższył Łukasz Sekulski. Snajper dostał podanie od Michała Wolskiego i technicznym strzałem umieścił piłkę w okienku bramki przeciwnika.

Drugie 45 minut to kompletnie inny ŁKS. ŁKS wycieńczony, oddychający rękawami i popełniający pełno gaf. Odrze udało się wykorzystać to tylko raz, w 62. minucie. Malarz źle przyjął piłkę, pod naciskiem Arkadiusza Piecha chciał wybijać futbolówkę, ale zamiast tego podał do Nowaka, który na spokojnie mógł uderzyć do pustej siatki. Ważne zwycięstwo w kontekście walki o mistrzostwo i awans, ale nadzieją nie napawa.

Sandecja zaskakuje

Sandecja Nowy Sącz – Miedź Legnica 2:0

Bramki: Rafael Victor 34’, 89’

Niestworzone rzeczy dzieją się pod batutą Dariusza Dudka. Z najbardziej bezpłciowego teamu wyrasta niezwykle groźna ekipa. Tym razem o niedocenianej sile z Nowego Sącza przekonała się „Miedzianka”. W 34. minucie gospodarze wyszli z zaskakująco wysokim pressingiem i odebrali futbolówkę niedaleko pola karnego rywali. Ogorzały zgrał na 5. metr z lewego skrzydła do Rafaela Victora, a Brazylijczyk bez problemów pokonał Lenarcika. Większość spotkania działa się pod dyktando Sandecji, ale kiedy w końcu legniczanie przejęli kontrolę, to dostali szybki cios w nos. W końcówce gospodarze podziałali kontratakiem, po czym Rafael Victor znowu otrzymał piłkę z lewego skrzydła i znowu wpisał się na listę strzelców. Choć wiadomo, że Miedź na wyjazdach ma niemałe problemy, to taki występ Sandecji jest niemałą niespodzianką. Jeśli utrzymają formę, to o utrzymanie nie muszą się martwić.

„Słoniki” blisko sensacji

Zagłębie Sosnowiec – Bruk-Bet Termalica 1:1

Bramki: Nikolas Korzeniecki 58’ – Mateusz Grzybek 90’ + 5

Zapowiadało się pewne zwycięstwo niecieczan.  Liderzy 1 Ligi na kontuzje nie narzekali, a w okienku raczej jedynie się wzmocnili i prężnie dążyli do utrzymania dominacji. Tymczasem odbudowani w zimowej przerwie sosnowiczanie nie tylko postawili trudne warunki, ale byli również o krok od wygranej. W 58. minucie Nikolas Korzeniecki otrzymał na 18. metrze podanie od Szymona Pawłowskiego i bez większego zastanowienia uderzył, doprowadzając do kapitulacji Tomasza Loskę. Sensacja długo wisiała w powietrzu. Dopiero w 95. minucie, rzutem na taśmę, Termalica wyrównała. Goście zepchnęli przeciwników do defensywy, a trafienie Mateusza Grzybka uratowało ich od blamażu.

Duży zawód w postaci gry „Słoników”. Ciekawe, czy to pojedyncza wpadka, czy zły omen. Zagłębie może patrzeć w przyszłość z optymizmem, kadra wygląda dużo lepiej, a i styl zarządzania się polepszył. Poza tym Kazimierz Moskal jest pewną marką, która powinna wyprowadzić sosnowiczan na prostą.

Reszta stawki

Apklan Resovia – Puszcza Niepołomice 2:1

Bramki: Jakub Wróbel 15’, Kamil Słaby 19’ – Jewhen Radionow 17’ (k)

Widzowie przed telewizyjnymi odbiornikami mogli poczuć się niesamowicie swojsko. Co bowiem bardziej piłkarskie niż celebracje strzelonych bramek pod stodołą? Takimi wizualnymi rarytasami uraczyła na Resovia. Piękny komediodramat. Przechodząc jednak do samego spotkania, człowiek ledwo nazachwycał się okolicznościami, a tu już gole niczym grom z jasnego nieba. W 15. minucie z rożnego dorzucił Mikulec, a Jakub Wróbel niczym torpeda nabiegał na futbolówkę i nie dał szans golkiperowi. Nie czekaliśmy długo na wyrównanie, Marković sfaulował w szesnastce, a „karniaka” wykorzystał Jewhen Radionow. Zwycięskie trafienie padło w 19. minucie, gdy piłka z rzutu wolnego została strącona do Kamila Słabego, a ten umieścił piłkę w siatce. Ważne 3 punkty dla rzeszowian, za to dla nas miłe wspomnienia oglądania sztucznej murawy.

Arka Gdynia – GKS Jastrzębie 1:0

Bramki: Maciej Rosołek 12’

Arka ponownie włącza się do peletonu walczącego o bezpośredni awans. Choć gdynianie byli bezsprzecznie faworytami, to GKS kończył rundę jesienną z wiatrem w żaglach. Można było się spodziewać jakichś zaskoczeń. Zwycięstwo gospodarzom zapewnił jednak dość szybko debiutujący Maciej Rosołek. W 12. minucie Adam Deja wrzucił z dalekiego rzutu wolnego, a Mariusz Pawełek postanowił, że tradycji stanie się zadość. Wybiegł z pola karnego i minął się z piłką, ot, typowy „pawełek”. Rosołkowi wystarczyło trafić do pustej bramki. O ile z pierwszej połowy kibice „Arkowców” mogą być jako tako zadowoleni, o tyle druga połowa działa się raczej pod dyktando gości. Szczególnie widać było trudy w utrzymaniu się przy piłce. Liczą się jednak punkty. Daniel Kajzer zasłużył na wyróżnienie.

Stomil Olsztyn – GKS Tychy 1:2

Bramki: Adrian Szczutowski 33’ – Szymon Lewicki 11’, Sebastian Steblecki 85’

Spotkanie rozpoczęło się od szybkiego wyjścia na prowadzenie przez GKS Tychy. W 11. minucie Szymon Lewicki otrzymał dopieszczone dośrodkowanie i silną główką pokonał Piotra Skibę. Stomil przejął inicjatywę i w 33. minucie odrobił straty. Wrzutka ze skrzydła, Szczutowski uprzedza rywali i pewnie trafia do siatki. Koniec końców to goście byli górą. W 85. minucie Piotr Skiba był fatalnie ustawiony, co skrzętnie wykorzystał Sebastian Steblecki i lobem umieścił piłkę w bramce. Tychy zdały egzamin i odnoszą drugie wiosenne zwycięstwo, tymczasem brak Kudrjavcevsa mocno zabolał olsztynian.

GKS Bełchatów – Górnik Łęczna 1:2

Bramki: Jakub Bator 48’ – Paweł Wojciechowski 22’, 65’

Bełchatowianie nonstop mierzą się z ogromnymi problemami. Klub ledwo utrzymuje się na granicy bankructwa, a teraz na dodatek koronawirus wyeliminował dwóch piłkarzy z i tak cienkiej kadry. Beniaminek wyszedł na prowadzenie w 22. minucie, gdy Serhij Krykun wrzucił idealnie na dalszy słupek na głowę Pawła Wojciechowskiego, a ten się w takich sytuacjach nie myli. Tuż po przerwie GKSowi o dziwo udało się wyrównać. Wpierw Maciej Gostomski z trudem wybronił główkę, jednakże nie dał rady z dobitką Jakuba Batora. Łęcznianie utrzymują się jednak wciąż na 2. miejsce, dzięki golowi Wojciechowskiego z 65. minuty. Kopia pierwszej bramki, znowu skrzydłem popędził Krykun, znowu perfekcyjnie dośrodkował i znowu snajper się nie pomylił.

Korona Kielce – Chrobry Głogów 2:2

Bramki: Jacek Podgórski 16’, Grzegorz Szymusik 59’ – Mikołaj Lebedyński 27’, Maksymilian Banaszewski 90’

Piłkarze obu ekip szybko rzucili się do ataku, raz po raz odpowiadając na swoje pstryczki. Pierwszy gol padł w 16. minucie, gdy gospodarze składną akcją przedostali się w pole karny rywala, a Jacek Podgórski huknął perfekcyjnie po długim rogu. Wyrównał Mikołaj Lebedyński w 27. minucie – najpierw Banaszewski zabawił się z obrońcami, później wystawił futbolówkę Marcelowi Ziemannowi, który posłał podanie do Lebedyńskiego na 5. metr. Temu zostawiło jedynie na wślizgu umieścić je w siatce. Korona odpowiedziała w 59. minucie. Emile Thiakane zagrał wybiegającemu w polu karnym Grzegorzowi Szymusikowi i zawodnik gospodarzy nie dał szans golkiperowi. Problem w tym, że Szymusik był ewidentnie na pozycji spalonej, a sędzia pozostał ślepy. Punkt głogowianom zapewnił w końcówce Maksymilian Banaszewski. Michał Ilków-Gołąb zgrał do niego długi wrzut z autu, a skrzydłowy wolejem się nie pomylił.

Tym samym dwumecz Chrobrego z Koroną w sezonie 20/21 na zawsze pozostanie w cieniu kontrowersji sędziowskich. W pierwszym meczu zawalił sędzia Damian Sylwestrzak, który cofnął prawidłowego gola dla kielczan. W spotkaniu rundy wiosennej na całej linii zawiódł sędzia Tomasz Wajda, który wypaczył wynik potyczki. Oby Korona i Chrobry w przyszłym sezonie miały większego farta do arbitrów.

Wyniki:

Apklan Resovia – Puszcza Niepołomice 2:1

Arka Gdynia – GKS Jastrzębie 1:0

Widzew Łódź – Radomiak Radom 1:1

ŁKS Łódź – Odra Opole 2:1

Sandecja Nowy Sącz – Miedź Legnica 2:0

Stomil Olsztyn – GKS Tychy 1:2

Zagłębie Sosnowiec – Bruk-Bet Termalica 1:1

GKS Bełchatów – Górnik Łęczna 1:2

Korona Kielce – Chrobry Głogów 2:2

Kliknij w zdjęcie, aby odwiedzić profil autora na Twitterze!