Pozdrowienia z zaplecza #11

Share on facebook
Share on twitter
2020.11.06 Legnica
Pilka nozna
Fortuna 1 liga
Miedz Legnica - Widzew Lodz
N/z Fundambu Merveille
Foto Pawel Andrachiewicz / PressFocus

2020.11.06 Legnica
Football
Polish First League 
Miedz Legnica - Widzew Lodz
Fundambu Merveille
Credit: Pawel Andrachiewicz / PressFocus

Długo już nie mieliśmy pełnoprawnej kolejki Fortuny 1 Ligi. Jedni mogliby powiedzieć, że to dar od niebios. My tymi jednymi nie jesteśmy, my kochamy pierwszoligowe zmagania. Zapraszam na podsumowanie kolejnej serii rozgrywek.

Wszystkie 9 spotkań się odbyło, wreszcie jakiś cień normalności w tym ponurym świecie. Szczególnie miło to wygląda, gdy zestawi się tę kolejkę z poprzednią, w której zaledwie 2 mecze miały miejsce. No i cóż, było naprawdę ciekawie. Dużo bramek, zaskoczenia, poza tym kolejny „wpieprz” Sandecji. Z góry przepraszam, ale dzisiaj będzie krócej. Niestety, studia i te sprawy.

Szkaradność wygrywa w Legnicy

Miedź Legnica – Widzew Łódź 1:1

Bramki: Nemanja Mijušković 90’ – Filip Becht 83’

Ciekawe widowisko zapowiadało się na początek 11. kolejki 1 Ligi. Na zapowiedziach się skończyło. Widzew był zdziesiątkowany wirusem (zabrakło chociażby Robaka), Miedź za to… cóż, była Miedzią. W kratkę, czasem fenomenalna, czasem fenomenalnie nudna, w tym wypadku ta druga. Bezwładna kopanina była co jakiś czas przerywana nieskuteczną akcją. Trwało to aż do 83. minuty, kiedy Filip Becht precyzyjnym strzałem przy słupku wykorzystał nieudane wybicie Marcina Garucha. Miedzi udało się cudem wyrównać, w tłumie znajdującym się w polu karnym najlepiej odnalazł się Mijušković i z najbliższej odległości pokonał Mleczkę.

Hit w Niecieczy dla „Słoników”

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Górnik Łęczna 2:1

Bramki: Roman Gergel 51’, Martin Zeman 86’ – Przemysław Banaszak 70’

„Lider jest w Niecieczy!” mogą dumnie krzyknąć piłkarze Termaliki. Niecieczanie bowiem mogą cieszyć się upragnioną pierwszą pozycją, przynajmniej dopóki ŁKS Łódź nie rozegra swojego zaległego spotkania. Nie przyszło im to łatwo, wszakże Górnik Łęczna w tym sezonie jest rywalem co najmniej wymagającym. „Słoniki” były jednak maksymalnie zdeterminowane, o czym świadczy duża liczba fauli i czerwona kartka De Amo. Nawet ona nie przeszkodziła gospodarzom w utrzymywaniu stabilnej dominacji. W końcu 51. minucie Gergel udokumentował to na papierze, najpierw przegrywając pojedynek z Gostomskim, ale chwilę później wykonując niedającą szans dobitkę. O dziwo Górnikowi udało się wyrównać, kiedy to świeży na boisku Banaszak z obrońcą na plecach zdołał obrócić się i huknąć ze skraju szesnastki. Górą była jednakże Nieciecza, a wszystko dzięki indywidualnej akcji Zemena zakończonej zejściem do środka z prawej strony i silnym uderzeniem.

Hiszpańskie szaleństwo

ŁKS Łódź – Chrobry Głogów 4:0

Bramki: Samu Corral 63’, Carlos Moros Gracia 67’, Pirulo 77’, Antonio Domínguez 90’

Dzień jak co dzień, dzień po dniu, wciąż się dzieje życia cud. Tym razem głogowianie musieli ukłonić się przed najgorszym klubem poprzedniego sezonu Ekstraklasy. Goście długo się trzymali, ale koniec końców ulegli. W 63. minucie Corral wykorzystał to, że piłka odbiła się od poprzeczki i nie dał szans Bieszczadowi. Chwilę później trafił Moros Gracia, a po 10 minutach było już 3:0, dzięki podcince Pirulo w polu karnym. Swoje trzy grosze dołożył jeszcze Dominguez, wieńcząc golem kontrę ŁKSu. Ostatnie 30 minut to był pokaz umiejętności orkiestry łódzkich Hiszpanów.

Jastrzębski szok

Odra Opole – GKS Jastrzębie 0:2

Bramki: Daniel Szczepan 25’ (k), Farid Ali 52’

Kto by się spodziewał. Jedna z najszczelniejszych defensyw ulega dwiema bramkami u siebie GKSowi Jastrzębie. Antybohaterem spotkania został Piotr Żemło, który nie dość, że wykartkował się już w 24. minucie, to jego ostatni faul zakończył się rzutem karnym. Daniel Szczepan dzięki temu wyprowadził byłą czerwoną latarnię na prowadzenie. Druga połowa nie była wcale milsza dla opolan, Farid Ali w 52. minucie ładnie znalazł sobie wystarczającą ilość miejsca w polu karnym, po czym pokonał Rosę i przypieczętował ważne 3 punkty. Naprawdę dobry mecz ze strony gości.

Korona atakuje jak wirus

Zagłębie Sosnowiec – Korona Kielce 1:3

Bramki: Patryk Małecki 58’ – Mateusz Grudziński 1’ (s), Wiktor Długosz 29’, Jacek Kiełb 71’

Kielczanie nie czekali długo z atakiem. Thiakane zmyślnie zauważył wystawiającego się na pozycję Długosza, a ten z pomocą Grudzińskiego umieścił piłkę w siatce. Potem przyszedł czas już na pełnoprawną bramkę zawodnika Korony. Wykorzystał on idealną centrę Jacka Podgórskiego nie dając szans Stępniowskiemu. Patryk Małecki w 58. minucie nawiązał kontakt uderzając między nogami Kozioła po niezłym długim podaniu Ryndaka. Ozdobą spotkania został rzut wolny wykonany przez Jacka Kiełba, który powędrował wprost w okienko bramki rywala. Warto też wspomnieć o niewykorzystanym karnym w 66. minucie, Thiakane uderzył nad poprzeczką.

Sandecja skopana przez Arkę

Sandecja Nowy Sącz – Arka Gdynia 1:5

Bramki: Artem Dudik 32’ – Marcus Vinícius 15’, 38’, Maciej Jankowski 49’, Juliusz Letniowski 60’, Rafał Wolsztyński 88’

O matko, co za masakra. Już nawet Jastrzębie się odbiło, a Sandecja w tym samym bagienku bez zmian. Arka wyszła na prowadzenie już w 15. minucie, dzięki strzałowi Viniciusa, który odbił się jeszcze od obrońcy i wpadł tuż przy prawym słupku. Lekko ponad kwadrans później wyrównał Dudik po zamieszaniu w szesnastce. Szybko odpowiedział znowu Brazylijczyk w wyniku kapitalnej akcji zakończonej wolejem sprzed pola karnego. Po przerwie praktycznie od razu padła bramka. Maciej Jankowski celnie przymierzył głową po rzucie rożnym. W 60. minucie na listę strzelców wpisał się Letniowski, który strzałem zza szesnastki nie dał Pietrzkiewiczowi szans. Katowanie zakończył Wolsztyński, najpierw okiwał śmiałym dryblingiem dwójkę obrońców, a następnie umieścił futbolówkę w siatce. „Arkowcy” wyszli na mecz z innym niż dotąd nastawieniem, oddali grę pod kontrolę rywalom, sami wyczekiwali kontr. Jak widać było to bardzo skuteczne.

Reszta stawki

Stomil Olsztyn – Radomiak Radom 0:1

Bramki: Leândro 59’

Mimo przegranej nie było zły mecz Stomil. Niech świadczy o tym chociażby uderzenie w słupek już w 7. minucie przez Łuczaka. Poza tym swoje szanse mieli Sierant i Szota, jeden strzelił obok bramki, drugi uległ Kochalskiemu. Ostatecznie to Radomiak był górą. W 59. minucie Miłosz Kozak zacentrował w pole karne, Wiktor Biedrzycki popisał się nieudaną interwencją, dzięki czemu świetną okazję dostał na tacy Leandro, który huknął obok słupka.

GKS Bełchatów – Apklan Resovia 3:0

Bramki: Patryk Makuch 6’, Patryk Winsztal 41’, Mariusz Magiera 83’

Można było się spodziewać, że Resovia pokaże coś więcej. 3 ostatnie spotkania to wygrana z Zagłębiem, nieszczęśliwy remis ze Stomilem i jeszcze bardziej nieszczęśliwa przegrana z ŁKSem. Tymczasem w Bełchatowie ostre lanie dupy. Już na samym początku meczu babola zaliczył Zapytowski, którzy zderzył się z rywalem i podarował Makuchowi pustą siatkę. Zanim skończyła się pierwsza połowa, to przyszedł drugi cios. Makuch zebrał na sobie uwagę rywali, a niekryty Winsztal podwyższył wynik. Wszystko okrasił jeszcze Mariusz Magiera ładnie wykonanym rzutem wolnym w 83. minucie. Totalna dominacja.

GKS Tychy – Puszcza Niepołomice 1:1

Bramki: Szymon Lewicki 6’ – Marcin Stefanik 73’ (k)

W końcu tyszanie zastopowali golami. Z początku mogło się wydawać, że znowu Mikołaj przyjdzie z wielkim worem bramek. Szymon Lewicki bez patyczkowania się wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Celne dośrodkowanie z rożnego Łukasza Monety, napastnik główkuje w środek bramki, ale Kobylak daje się zaskoczyć. To gospodarze dominowali w meczu, ale niewyobrażalna ilość szczęścia uchroniła niepołomiczan od dalszych ciosów. W końcu padł kontrowersyjny rzut karny po zagraniu ręki Bartosza Szeligi. Problem w tym, że sam Szeliga był poza szesnastką. Stefanik w 73. minucie pewnie jedenastkę wykorzystał, tym dając gościom punkt.

Wyniki:

Miedź Legnica – Widzew Łódź 1:1

Stomil Olsztyn – Radomiak Radom 0:1

Bruk-Bet Termalica – Górnik Łęczna 2:1

ŁKS Łódź – Chrobry Głogów 4:0

Odra Opole – GKS Jastrzębie 0:2

Zagłębie Sosnowiec – Korona Kielce 1:3

GKS Bełchatów – Apklan Resovia 3:0

GKS Tychy – Puszcza Niepołomice 1:1

Sandecja Nowy Sącz – Arka Gdynia 1:5

Tabela Fortuny 1 Ligi:

fot. 90minut.pl