Pokaz siły Legii

Share on facebook
Share on twitter
03.04.2021 Warszawa
Pilka nozna
PKO Ekstraklasa 2020/2021
Legia Warszawa - Pogon Szczecin
N/z Tomas Pekhart, gol, bramka, radosc
Foto Adam Starszynski / PressFocus

03.04.2021 Warsaw
Football
PKO Ekstraklasa 2020/2021, polish top division
Legia Warszawa - Pogon Szczecin
Tomas Pekhart, gol, bramka, radosc
Credit Adam Starszynski / PressFocus

Najważniejszym meczem w kontekście mistrzostwa Polski w 23. kolejce było spotkanie Legii Warszawa z Pogonią Szczecin. Obrońcy tytułu zdeklasowali „Portowców” i wygrali 4-2 po golach Mladenovicia, Pekharta i Wieteski. Goście odpowiedzieli trafieniami Frączczaka i Drygasa. Na siedem kolejek przed końcem, Legia ma już dziesięć „oczek” przewagi nad wiceliderem i są na dobrej drodze do zdobycia następnego trofeum.

Pogoń na karuzeli od pierwszej minuty

Świetnie spotkanie, po raz kolejny w tym sezonie, rozpoczęła Legia. Już po pięciu minutach, „Wojskowi” wyszli na prowadzenie za sprawą Filipa Mladenovicia. Serb zamknął wrzutkę Juranovicia bardzo mocnym strzałem, po którym piłka zatrzepotała w siatce Pogoni. Było to siódme trafienie wahadłowego Legii w tym sezonie PKO BP Ekstraklasy. Po 10. minutach legioniści prowadzili już dwoma bramkami. Kolejną asystę zaliczył Juranović, a bramkę zdobył najlepszy snajper w lidze – Tomas Pekhart. Legia nie zamierzała jednak wyhamować, i w dalszym ciągu naciskała na źle dysponującą Pogoń. Efektem czego były kolejne ataki. Po jednym z nich Luis Mata zagrał piłkę ręką w polu karnym, a Szymon Marciniak wskazał na wapno. Do piłki ponownie podszedł Pekhart i pewnym strzałem zdobył swoją 21. bramkę w tym sezonie. Takiego początku spotkania w Warszawie nie spodziewał się nikt. Pogoń nie istniała, a gospodarze wyglądali dziś jak drużyna z całkowicie innego poziomu.

Kiedy wydawało się, że goście przynajmniej na moment uspokoili mecz, Legia zdobyła kolejną bramkę. Tym razem na listę strzelców wpisał się Mateusz Wieteska, który oddał strzał po wrzutce Andre Martinsa. Po 30 minutach gry, na tablicy świetlnej widniał wynik 4-0. Przed przerwą Pogoń zdobyła jeszcze honorową bramkę. Artur Boruc w świetnym stylu obronił strzał Grogona, lecz do piłki dopadł Frączczak, który wygrał pojedynek z Wieteską i z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki. Pierwsza część spotkania zakończyła się wynikiem 4-1, czego nikt z pewnością się nie spodziewał.

Drugie 45 minut do zapomnienia

Druga połowa była znacznie gorsza od pierwszej. Pogoń próbowała wyjść wyżej, jednak próby ich ataków kończyły się zazwyczaj niecelnymi strzałami. Legia natomiast starała się kontrować gości, co nie dawało takich efektów, jak w pierwszej części meczu. Atrakcyjność drugiej odsłony najlepiej odda statystka celnych strzałów do 80 minuty: Legia – 1, Pogoń – 0. No co by tu dużo nie mówić, obie drużyny stać na więcej, co prezentowały już nie raz w tym sezonie. Pogoń postanowiła się jednak wyłamać i wreszcie oddała celny strzał. Pomógł im w tym Szabanow, który sfaulował Bartkowskiego w polu karnym. Szymon Marciniak bez zastanowienia, ponownie podyktował rzut karny w tym spotkaniu. Do piłki podszedł Kamil Drygas i pewnym strzałem pokonał Artura Boruca. Była to bramka na 4-2. Takim też wynikiem zakończyło się to spotkanie.

Legia umocniła się na pozycji lidera, a Pogoń traci już do niej dziesięć punktów. Podopieczni Czesława Michniewicza są na świetnej drodze do obrony mistrzostwa i nic nie wskazuje na to, że „Wojskowi” zmienią swoją pozycję do końca sezonu. Niewiadomymi są jednak pucharowicze i spadkowicz, a tutaj emocji do końca nie powinno brakować.

Legia Warszawa – Pogoń Szczecin 4-2 (4-1)

Bramki: Mladenović 4′, Pekhart 10′, 15′ (k.), Wieteska 30′ – Frączczak 45+1′, Drygas 83′ (k.)

Kartki: Wieteska, Szabanow, Martins – Triantafyllopoulos, Dąbrowski, Kozłowski, Drygas

Legia Warszawa: Boruc – Jędrzejczyk, Wieteska, Shabanov – Juranović, Slisz, Martins, Mladenović – Kapustka (74′ Gwilia), Pekhart (87′ Kostorz), Luquinhas (79′ Lopes)

Pogoń Szczecin: Stipica – Bartkowski, Zech, Triantafyllopoulos (64′ Malec), Mata (23′ Kozłowski) – Dąbrowski (64′ Benedyczak) – Gorgon, Kowalczyk, Smoliński (64′ Drygas) , Kucharczyk – Frączczak (74′ Fornalczyk)

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock)

Stadion: Stadion Miejski Legii Warszawa im. Marszałka J. Piłsudskiego

MVP: Filip Mladenović (Legia)

Oskar Mochnik