Pojedynek mistrz-uczeń na remis!

Share on facebook
Share on twitter
2020.07.24 Lublin
Pilka nozna Final Totolotek Puchar Polski sezon 2019/2020
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk 
N/z David Jablonsky gol, radosc, bramka 
Foto Rafal Rusek / PressFocus

2020.07.24 Lublin
Football Polish Cup Final season 2019/2020
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk 
David Jablonsky gol, radosc, bramka 
Credit: Rafal Rusek / PressFocus

Drugim sobotnim spotkaniem było starcie Podbeskidzia Bielsko-Biała z Cracovią! Oprócz rywalizacji obu zespołów, oczy kibiców były zwrócone na pojedynek trenerów – Krzysztofa Brede i Michała Probierza!

Jak mawiał Mistrz Yoda „Dwóch zawsze ich jest. Nie mniej, nie więcej. Mistrz i uczeń”. Michał Probierz – mistrz i Krzysztof Brede – uczeń stanęli naprzeciw siebie po raz pierwszy w karierze. Obaj panowie znają się z pracy w Lechii Gdańsk i Jagiellonii Białystok. Probierz był pierwszym trenerem obu zespołów, Brede mu pomagał jako asystent. W czerwcu 2017 roku się rozstali, albowiem obecny szkoleniowiec Podbeskidzia po raz pierwszy objął samodzielnie klub – jego nowym pracodawcą została Chojniczanka Chojnice. Rok później zameldował się w Bielsku-Białej i po dwóch latach pracy, wywalczył z Góralami awans do PKO BP Ekstraklasy!

Remisowa pierwsza połowa

Źródło: Twitter
Źródło: Twitter

Na początku spotkania grę prowadzili gospodarze. Podbeskidzie utrzymywali się przy piłce, stosowali wysoko pressing i atakowali bramkę Cracovii. Już po 11. minutach Górale otarli się o gola! Piłka po strzale Aleksandara Komora uderzyła w słupek! Pięć minut po brzęku aluminium, piłka zatrzepotała w siatce gości! Karol Danielak uciekł obrońcom Cracovii i wpakował futbolówkę do bramki! Sędziowie na początku uznali, że gol nie powinien zostać zaliczony – kontrowersje dotyczyły pozycji spalonej zdobywcy bramki. Chwilę trwała narada między arbitrami na boisku i na wozie VAR – tuż po jej zakończeniu z ławki trenerskiej gospodarzy i z trybun rozległ się głośny okrzyk radości. Gol został uznany i to beniaminek wyszedł na prowadzenie w tym meczu! Co ciekawe, mecz z Pasami był już 28. w karierze Danielaka w ekstraklasie, a jego bramka była dopiero pierwszą, którą udało mu się zdobyć na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. W przeszłości 28-latek grał na tym poziomie w barwach Pogoni Szczecin i Arki Gdynia.
Byliśmy ciekawi jak zareaguje na straconą bramkę ekipa gości. Po 20 minutach podopieczni Michała Probierza wyglądali słabo i nie zanosiło się na to, aby szybko wyrównali stan meczu. Jednak „prąd dopłynął” do zespołu z Krakowa około 25. minuty i rozpoczęły się próby strzelenia gola wyrównującego. Po zdobyciu bramki inicjatywę oddali piłkarze Krzysztofa Brede i pozwolili zaatakować krakowianom. Dośrodkowania z prawej strony boiska posyłali Cornel Rapa i Sergiu Hanca, a z lewego sektora do środka schodził Mateusz Wdowiak i straszył bielszczan strzałami z dystansu. Bardzo dobrze prezentował się szczególnie rumuński defensor Pasów – 30-latek bardzo dobrze spisywał się w zadaniach ofensywnych, również solidnie pilnował swojej strony w obronie. W 38. minucie futbolówka wpadła do bramki strzeżonej przez Martina Polacka, lecz Pelle van Amersfoort, który ją tam skierował, był wyraźnie na pozycji spalonej i sędziowie nie wahali się ani minuty przed odgwizdaniem ofsajdu.
Tuż przed przerwą krakowianie zdobyli bramkę, tym razem już wszystko było zgodne z regulaminem. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłkę do siatki skierował środkowy obrońca Pasów, David Jablonsky.
Pierwsza część spotkania w Bielsku-Białej zakończyła się remisem 1-1. Początek spotkania należał do gospodarzy, ostatnie 20 minut do drużyny z Małopolski. Forma obu zespołów mogła zwiastować nie lada emocje w drugiej części meczu!

Wyrównany mecz

Już od dźwięku gwizdka, rozpoczynającego drugą odsłonę, Cracovia zabrała się do kolejnych ataków, by wyjść na prowadzenie. Nie zaliczyli już takiego falstartu, jak na początku spotkania. Przynajmniej jeśli chodzi o grę. Po 13 minutach od wznowienia gry, Podbeskidzie znów strzeliło gola! Aleksander Komor wyskoczył do lecącej z rzutu rożnego piłki i wpakował ją do siatki uderzeniem głową! Futbolówka poleciała w sam środek bramki, gdzie stał golkiper Pasów, Karol Niemczycki. 21-latek zdążył jedynie musnąć ją ręką, siła tego strzału była wprost atomowa!
Przez 70 minut spotkania Podbeskidzie oddało tylko trzy strzały! Jedynie dwa były celne – Górale uderzyli w światło bramki dwukrotnie, każda z tych prób zakończyła się golem!
Krakowanie, tak samo jak w pierwszej części, po stracie bramki przejęli inicjatywę i próbowali wyrównać. Jednak Podbeskidzie najwyraźniej przygotowało się na taki scenariusz spotkania i dobrze radziło sobie z atakami gości. Co jakiś czas piłkarze Krzysztofa Brede mieli swoją szansę na wbicie ostatniego gwoździa do trumny Cracovii.
W 82. minucie ekipa z Małopolski dopięła jednak swego i wyrównała! Wdowiak zgrał piłkę do środka pola karnego, gdzie znalazł się Tomas Vestenicky. Słowak sprytnym uderzeniem „na dalszy słupek” umieścił futbolówkę w siatce.
Emocje w tym spotkaniu sięgały zenitu! Zaledwie kilka minut po bramce dla gości, Kamil Biliński otrzymał podanie górą i popędził w stronę Niemczyckiego. Polski napastnik pokonał młodego golkipera Pasów i rozpoczął świętowanie, jednak sędziowie szybko sprowadzili 32-latka na ziemię, pokazując chorągiewkę w górze. Były snajper Śląska Wrocław był na spalonym!
W czterech minutach, które doliczył arbiter, nie wydarzyło się już nic godnego odnotowania. Oba zespoły rozegrały dobry mecz, jednak żaden z nich nie wyszedł z niego zwycięsko. Należy pochwalić beniaminka, ponieważ postawił się zwycięzcy Pucharu Polski, momentami był nawet lepszym zespołem niż ekipa Pasów.

Podbeskidzie Bielsko-Biała 2:2 Cracovia Kraków (1:1)

Bramki: 16′ Karol Danielak, 59′ Aleksander Komor – 45′ David Jablonsky, 82′ Tomas Vestenicky

Kartki: Szymon Mroczko (ż.), Kamil Biliński (ż.), trener Krzysztof Brede (ż.), Desley Ubbink (ż.) –

Składy:

Podbeskidzie Bielsko-Biała: Martin Polacek – Szymon Mroczko (Filip Laskowski 73′), Aleksander Komor, Kornel Osyra, Kacper Gach – Rafał Figiel (Dmytro Bashlay 82′), Michał Rzuchowski (Gergo Kocsis 67′) – Karol Danielak, Tomasz Nowak (Desley Ubbink 68′), Łukasz Sierpina (c) (Bartosz Jaroch 74′) – Kamil Biliński

Cracovia Kraków: Karol Niemczycki – Cornel Rapa, Ivan Marquez, David Jablonsky, Diego Ferraresso (Thiago 71′) – Sergiu Hanca (c), Milan Dimun (Dawid Szymonowicz 70′), Florian Loshaj (Marcos Alvarez 60′), Mateusz Wdowiak (Jakub Gut 87′) – Pelle van Amersfoort, Rivaldo Junior (Tomas Vestenicky 60′)

Sędzia: Jarosław Przybył

Stadion: Stadion Miejski w Bielsku-Białej

MVP: Mateusz Wdowiak (Cracovia Kraków)

Kliknij w zdjęcie, by zaobserwować autora na Twitterze!