Pogoń za Lechem. Kolejna wygrana „Portowców”!

2021.12.04 Nieciecza
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2021/2022
Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Pogon Szczecin
N/z gol bramka radosc Jakub Bartkowski Kamil Grosicki
Foto Marta Badowska / PressFocus2021.12.04 Nieciecza
Football PKO Ekstraklasa season 2021/2022
gol bramka radosc Jakub Bartkowski Kamil Grosicki
Credit: Marta Badowska / PressFocus

Po dwudziestu pięciu minutach meczu Bruk-Betu z Pogonią można było sobie podsumowanie tego spotkania wyobrazić jako odę do pięknej gry szczecinian. Na własne życzenie jednak podopieczni Kosty Runjaicia zafundowali kibicom emocje z dwóch stron. Cegłę do tego dorzucił w pierwszej połowie bramkarz gospodarzy Tomasz Loska, który obronił dwie stuprocentowe sytuacje.

Od pierwszego gwizdka arbitra swoją formę chciał potwierdzić Kamil Grosicki. W 7. minucie z asysty okradł go Jean Carlos do spółki z Tomaszem Loską. Ten pierwszy, po płaskim dośrodkowaniu, uderzył zbyt lekko, a ten drugi w nieco szczęśliwy sposób, dosłownie, złapał piłkę nogami. Nie minęło pięć minut, a golkiper „Słoników” znów obronił piłkę, która powinna wpaść do siatki. Sebastian Kowalczyk strzelał z bliskiej odległości po bliższym słupku, górą był jednak Loska. Piłkarskie przysłowie „niewykorzystane sytuacje lubią się mścić” musiało uznać wyższość powiedzeniu „co się odwlecze, to nie uciecze”, gdyż minutę po okazji Kowalczyka, po ładnej wymianie podań Grosicki wpakował piłkę do bramki. Sytuacja była jeszcze analizowana przez zespół sędziowski, ale ostatecznie gol został uznany. Po dziesięciu minutach na 2-0 po podaniu Kacpra Kozłowskiego wynik podwyższył Jakub Bartkowski. Po jego strzale z bliskiej odległości, choć dość ostrego kąta, piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki.

Chwilę wcześniej sygnał ostrzegawczy Pogoni wysłał Bartłomiej Kukułowicz, groźnie uderzając z woleja. Tlen Termalice podał jednak Kacper Kozłowski, który sfaulował jednego z gospodarzy w swoim polu karnym. Analiza VAR trwała naprawdę długo, ostatecznie decyzja o rzucie karnym została podtrzymana. Górą w starciu z Dante Stipicą był Piotr Wlazło, który wyczekał ruch bramkarza Pogoni i spokojnie uderzył w środek bramki. Chwilę później po błędzie Tekijaskiego skrzydłem akcję pociągnął Grosicki, który miał do wyboru albo podać wzdłuż bramki do Jeana Carlosa, albo wycofać piłkę do Luki Zahovica. Wybrał drugą opcję, lecz zrobił to tak niedokładnie, że ostatecznie w tej sytuacji nie padł nawet strzał.

Pod koniec pierwszej połowy trochę szumu pod polem karnym Pogoni robił Mateusz Grzybek. Żadna z jego prób nie zakończyła się jednak powodzeniem, choć raz po jego uderzeniu piłka sprawiła problemy Stipicy. 

Drugą cześć meczu otworzyła groźna kontra piłkarzy ze Szczecina, w której pięknym zagraniem piętą popisał się Zahović, kolejny raz w tym meczu starcie z Loską przegrał jednak Jean Carlos. Warto dodać, że bramkarz Bruk-Betu interweniował na tyle skutecznie, że uniemożliwił jednocześnie dobitkę Kowalczykowi. Dosłownie chwilę później dośrodkowanie Grosickiego ręką zablokował Biedrzycki, znów interweniować musiał VAR i znów przyznał rzut karny, tym razem dla „Portowców”. Piłkę ustawił sobie na jedenastym metrze Sebastian Kowalczyk i podobnie jak w pierwszej połowie Wlazło, zaczekał na ruch bramkarza i pewnym strzałem podwyższył na 3-1.

Mimo optycznej przewagi Pogoni Szczecin, trzeba oddać Termalice, że nie spękała przed wyżej notowanym rywalem i starała się tworzyć swoje okazje. O ile dość przypadkowy słupek po bezpośredniej wrzutce z rzutu rożnego Romana Gergela jeszcze o niczym nie świadczył, to w ostatnich pięciu minutach gospodarze zepchnęli przyjezdnych do defensywy. W ciągu zaledwie dwóch minut Dante Stipica musiał dwa razy interweniować. Najpierw zatrzymał w nieprawdopodobny sposób równie nieprawdopodobny strzał Boneckiego, a później przytomnie interweniował po mocnym uderzeniu Biedrzyckiego.

Po meczu Kamil Grosicki może mieć pretensje do swoich kolegów z zespołu. W pierwszej połowie jego doskonałe podanie zmarnował Jean Carlos, w drugiej asyst pozbawili go Kucharczyk (uderzył w słupek, choć tutaj sędzia wskazał spalonego) i Kowalczyk. Ostatecznie wygrał zespół lepszy piłkarsko. Wydaje się, że Pogoń na ten moment wyprzedza Raków, jeśli chodzi o lidera pościgu za Lechem. Ba! Jeśli „Kolejorz” swojego meczu nie wygra, będzie miał tyle samo punktów po tej kolejce, co „Portowcy”. Termalica przegrała drugi mecz z rzędu, choć trzeba podopiecznym Mariusza Lewandowskiego oddać jedno. Mecze z ich udziałem potrafią być dobrym widowiskiem. Marne jest to jednak pocieszenie w obliczu walki o utrzymanie ekstraklasy.

Termalica Bruk-Bet Nieciecza – Pogoń Szczecin (1:3)

Bramki: Grosicki 10′, Bartkowski 22′, Kowalczyk 57′ – Wlazło 29′

Żółte kartki: Jean Carlos, Drygas, Stolarski(Pogoń) Wlazło, Kukułowicz (Bruk-Bet)

Termalica: Loska – Grzybek, Tekijaski, Biedrzycki, Kukułowicz (67 Grabowski) – Wlazło, Stefanik (86′ Orzechowski) – Gergel (67′ Bonecki), Hubinek, Mesanovic – Śpiewak (75′ Zeman)

Pogoń: Stipica – Bartkowski, Triantafyllopulos, Zech, Mata (78′ Stolarski)- Dąbrowski – Jean Carlos (75′ Drygas), Kozłowski (78′ Łęgowski), Kowalczyk, Grosicki (75′ Parzyszek)- Zachovic (61′ Kucharczyk)

MVP: Tomasz Loska

Michał Piwowarczyk

POLECANE

tagi