PKO BP Ekstraklasa 2025/2026 – zapowiedź wyczekiwanego sezonu

Już dzisiaj o godzinie 18:00 na Chorten Arena w Białymstoku odbędzie się inauguracja nowego sezonu na polskich boiskach. „Duma Podlasia” zmierzy się z beniaminkiem Ekstraklasy, Bruk-Bet Termalicą Niecieczą. Co czeka na nas w nadchodzącej wielkimi krokami kampanii? Z pewnością ogrom emocji, nieustępliwa walka i sportowa rywalizacja. Który zespół okaże się czarnym koniem rozgrywek, a który nie poradzi sobie z dotrzymaniem kroku rywalom na poziomie najwyższej klasy rozgrywkowej i spadnie z ligi? Czy Lech zdoła obronić mistrzowski tytuł? Ekstraklasa zdążyła przyzwyczaić nas do niespodziewanych rozstrzygnięć i z pewnością tym razem nie będzie inaczej. Serdecznie zapraszamy na zapowiedź sezonu 2025/2026 PKO BP Ekstraklasy!

Mistrz może być tylko jeden

Zdobywca złotego medalu rozgrywek Ekstraklasy 2024/2025 ma w planach udowodnić, że zdobyty tytuł nie był dziełem przypadku. Lech dokonał kilku istotnych wzmocnień przed startem ligi. Do Poznania wróciło chociażby dwóch wychowanków – Robert Gumny oraz Mateusz Skrzypczak, który niespełna dwa miesiące temu odbierał nagrodę dla najlepszego obrońcy minionej kampanii. Ekipie „Kolejorza” z pewnością pomogą również Leo Bengtsson (sprowadzony z Arisu Limassol) i João Moutinho, który ma już doświadczenie z gry w Ekstraklasie w barwach Jagielloni Białystok. „Duma Podlasia” również przystępuje do tego sezonu ze znacznymi zmianami w kadrze. Zespół mistrza Polski z 2024 roku opuścił wspomniani już wcześniej Skrzypczak, Moutinho, a ponadto Michal Sacek czy Jarosław Kubicki. Klub z Białegostoku postanowił nie próżnować i szybko znaleźć ich następców. Do bloku defensywnego dołączyli: Álex Pozo, Bernardo Vital i Bartłomiej Wdowik. Do walki o mistrzostwo z pewnością włączy się również Legia Warszawa, która w poprzednim sezonie była rozczarowana swoją końcową lokatą, zajmując finalnie 5. miejsce. Najważniejszym dotychczas ruchem legionistów jest wykupienie Milety Rajovicia z Watfordu za trzy miliony euro. Tym samym stołeczny klub pobił transferowy rekord ligi.

Nowe twarze na ławkach trenerskich

Najgłośniejsza roszada na stanowisku szkoleniowca miała miejsce w Legii Warszawa. Po długich negocjacjach z Gonçalo Feio, warszawiacy zaproponowali Portugalczykowi nowy kontrakt, który finalnie został przez niego odrzucony. Tym samym „Wojskowi” postawili na Edwarda Iordănescu. Były selekcjoner reprezentacji Rumunii, z którą dotarł do 1/8 finału Mistrzostw Europy w 2024 roku, podpisał ze stołecznym klubem dwuletni kontrakt. 46-latek w Warszawie ma walczyć o najwyższe cele – awans do fazy ligowej europejskich pucharów oraz o mistrzostwo Polski.

Na początku czerwca o zmianie na ławce trenerskiej poinformowała Cracovia. Dwuletnią umowę z drużyną podpisał Luka Elsner. 42-letni Słoweniec może pochwalić się ogromnym bagażem doświadczeń. W trakcie swojej kariery prowadził: Olimpiję Ljubljanę, Pafos FC, Union Saint-Gilloise, Standard Liege, Le Havre i Stade Reims. Jako pierwszy trener uzbierał ponad 80 spotkań w Ligue 1. Cieszę się, że razem rozpoczynamy sezon Ekstraklasy i mogę brać udział w pierwszej konferencji. Już nie mogę się doczekać spotkania na stadionie. Mam nadzieję, że nasza gra sprawi radość kibicom Cracovii. – powiedział na konferencji prasowej w Krakowie. „Pasy” z pewnością będą chciały włączyć się do walki o grę w europejskich pucharach.

Roszady na ławkach nastąpiły również na Śląsku. Nowych trenerów przed sezonem zaprezentowały Górnik Zabrze i Piast Gliwice. Szkoleniowcem czternastokrotnego mistrza Polski został Michal Gašparík, który miał już swój epizod w Górniku, w którym w latach 2011-2012 występował jako zawodnik. Od 2021 roku prowadził pierwszy zespół Spartaka Trnava. Ze słowackim klubem zdobył trzy puchary kraju i występował w fazie grupowej Ligi Konferencji (sezon 2023/2024). Co ciekawe, w poprzednim sezonie przegrał dwumecz z Wisłą Kraków (4:4, 12:11 w rzutach karnych) o awans do czwartej rundy kwalifikacji LK. W Gliwicach natomiast obowiązki pierwszego trenera drużyny będzie sprawował Max Mölder. 40-letni Szwed jest człowiekiem zagadką. Ostatnich pięć lat spędził na zapleczu szwedzkiej Allsvenskan. Po czterech latach jako asystent w Landskronie BoIS, objął drużynę jako pierwszy szkoleniowiec. W 49 spotkaniach osiągnął średnią 1,53 punktu na mecz.

Wracają Derby Trójmiasta

Już w sierpniu, a konkretniej w 6. kolejce Ekstraklasy, Lechia Gdańsk zmierzy się z Arką Gdynia, która do najwyższej klasy rozgrywkowej wróciła po pięciu latach. Kiedy w poprzednim roku „Żółto-Niebiescy” przegrali finał baraży na swoim stadionie z  Motorem Lublin, było wiadomo, że w przyszłym sezonie będą jeszcze bardziej zdeterminowani, by awansować. I tak też się stało, tym razem baraże potrzebne nie były. Drużyna prowadzona przez Dawida Szwargę wywalczyła bezpośredni awans do Ekstraklasy. W gronie beniaminków znalazły się również Bruk-Bet Termalica Nieciecza i Wisła Płock. Z pewnością wszystkie trzy drużyny będą chciały utrzymać się w najwyższej klasie rozgrywkowej, aby zadomowić się w Ekstraklasie na dłużej. Jak pokazał sezon 2024/2025, beniaminkowie ligi potrafią sprawiać niespodzianki. Motor Lublin i GKS Katowice zakończyły sezon na siódmej i ósmej pozycji w tabeli, co pokazuje, że drużyny wracające do Ekstraklasy są w stanie włączyć się do walki o górne miejsca w tabeli.

Czarny koń rozgrywek?

Nadchodzący sezon ma być przełomowy dla Widzewa, który pod koniec marca bieżącego roku został przejęty przez nowego właściciela. Większościowym udziałowcem „Czerwono-Biało-Czerwonych” został Robert Dobrzycki, współwłaściciel i CEO firmy Panattoni. Dziękuję za zaufanie i możliwość dołączenia do projektu, który ma tak silną historię oraz rozpoznawalną markę. Widzew to Klub z Charakterem – chcę być jego częścią, ale przede wszystkim jego partnerem na przyszłość. – mówił Dobrzycki. I tak też się stało. Widzew rozbił bank w letnim okienku transferowym, sprowadzając do siebie znanych i sprawdzonych zawodników. W Łodzi zameldowali się między innymi: Mariusz Fornalczyk (ex. Korona Kielce), Maciej Kikolski (Legia Warszawa), Samuel Akere (Botev Plovdiv), Ricardo Visus (Real Betis), Sebastian Bergier (GKS Katowice) i Ángel Baena (Wisła Kraków). Władze klubu wydały grube pieniądze, chcąc, aby Widzew wrócił do swoich najlepszych czasów, kiedy pod koniec XX wieku sięgał czterokrotnie po mistrzostwo Polski, Puchar Polski, a także regularnie grał w Europie, wygrywając z takimi potęgami, jak Manchester City, Liverpool i Juventus Turyn.

Najbardziej nieprzewidywalna…

Każdy kibic, który obserwuje Ekstraklasę z pewnością nie raz był zdziwiony, a być może i zszokowany tym, jak potoczyły się losy spotkania, kolejki, a nawet i sezonu. Nasza rodzima liga jest nieprzewidywalna i za to właśnie ją cenimy. To prawdziwa mieszanka emocji, wielu niespodzianek i zwrotów akcji. Co przyniesie nadchodzący sezon? Tylko jedno jest pewne – Ekstraklasa ponownie dostarczy nam wrażeń, których ciężko szukać gdzie indziej. Już teraz zapraszamy do odwiedzania strony naszego portalu w trakcie nowego sezonu. W tym roku czeka na Was ogromna dawka reportaży, relacji i wywiadów wprost z ekstraklasowych stadionów! My nie możemy się już doczekać, a Wy?

Maksymilian Krawiec

fot. ČTK / imago sportfotodienst / IMAGO