fbpx

Piłkarski Tygodnik Niepowszechny #1

Share on facebook
Share on twitter
Michał-Mączka-podp-Futboholik

W ramach tego cyklu raz na tydzień będę wybierać co lepszych wariatów/ciekawostki/kąski futbolowego wszechświata i okraszać komentarzem ich bohaterów. Part one, jedziemy.

***

Zbrodnia przeciw ludzkości. Makabra. Horror. Masakra. Groza. Pandemonium. Cena masła. Kino. Tragikomedia. Wstyd. Farsa. Cyrk. Skandal. Kurwa mać!
La Bombonera zostanie gruntownie przebudowana, a z jej dawnego blichtru pozostaną tylko kolory.

Cóż… Świat Ekstraklasa i futbol idą do przodu, a w tej sytuacji dziwi bardziej to, że w tak wielkim klubie dzieje się to dopiero teraz. Futbolowym romantykom proszę podać chusteczkę, najlepiej z wyhaftowanym logo France 98. Więc kto poda mi?
Śpieszmy się wywalić gruby hajs na wycieczkę do Argentyny, La Bombonery tak szybko odchodzą…

***

Nie oszukujmy się, system ESA 37 poniósł fiasko, zaszkodził. Trzeba przywrócić normalność.

To cytat z wywiadu dla Polsatu Sport, którego udzielił Zbigniew Boniek.
Mam 32 lata (ojej…) i za mojego piłkarskiego żywota (świadomie futbolowo narodziłem się w 1994) Ekstraklasa wyglądała już tak:

– 18 drużyn (system ligowy);
– 16 drużyn (system ligowy);
– 16 drużyn (podział na dwie grupy po 8 drużyn, podział pkt przed rundą mistrzowską i spadkową);
– ponownie 16 drużyn (system ligowy);
– 14 drużyn (system ligowy);
– ponownie 16 drużyn (system ligowy);
– 16 drużyn (podział pkt po rundzie zasadniczej przed grupą mistrzowską i spadkową);
– 16 drużyn (bez podziału pkt przed grupą mistrzowską i spadkową);

Wychodzi zmiana regulaminu raz na około 3 lata. Częściej zmieniali się chyba tylko ludzie po nowym roku i trenerzy Atletico w latach 90.

Szkoda, że nie współpracuję z żadnym bukmacherem. Poprosiłbym o zakład, ile wytrzyma liga z 18 ekipami. Swoją drogą dla mnie optymalne rozwiązanie, jeszcze zrobimy coś z Pucharem Polski i prezesowi Zbyszkowi mogę stawiać pomnik na zachętę w swoim ogródku.

***

Jak już przy pomnikach jesteśmy to Ibra zjechał do bazy, bo za kolejnym podejściem ktoś postanowił poczęstować jego monument gumówką. Osobiście miałem nadzieję, że zakleją mu usta taśmą i zadziała to jak z laleczką voodoo, ale wyszło trochę bardziej radykalnie…

Ciężko pochwalać akty wandalizmu, chyba równie mocno co słuchać ostatnio Ibry, ale są granice dobrego smaku. Nie kupuję się np. akcji lokalnego rywala i nie wysyła się pomników (nie zbrodniarzy) na śmietnik.

Generalnie ja tu tylko przyszedłem z pomocą. Proponuję by monument przenieść pod stadion Hammarby. Tacka mig inte!

***

Tytuł herosów tygodnia otrzymują grajkowie JS Saint-Pierroise, którzy na co dzień zmagają się z rywalami Reunion Premier League, a kilka dni temu pokonali Niort w rozgrywkach Coupe de France.

Cytując klasyka „Niort się, kurwa, skompromitował tym wystąpieniem doszczętnie” a były trener gospodarzy już rozsyła CV po nowych klubach.

Nie ma chyba obecnie piękniejszych rozgrywek niż puchar Francji i Anglii, tam realnie malutcy mogą stanąć naprzeciw mocarzy. Szkoda, że my musimy się nadal podniecać naciąganą historią Błękitnych sprzed kilku sezonów – drużyny, z której zrobiono konusa, a która tak naprawdę była jedną bramkę od baraży o I ligę…

Dla zawodników z Reunionu wielkie słowa uznania, są już w TOP32 rozgrywek, teraz cały piłkarski świat w tym Futboholik będzie za nich trzymać kciuki i piwo w lodówce.

***

Są herosi musi być i dzban.

Andre Onana: Nie widzę większej różnicy między białymi i czarnymi bramkarzami. Są tacy sami i popełniają błędy. Ja też je popełniani podobnie, jak inni piłkarze na całym świecie, ale czarni golkiperzy muszą być lepiej przygotowani, ponieważ nie jest im łatwo.

Rasizm to paskudna rzecz, ale obsesyjna poprawność polityczna zaczyna być nie mniej absurdalna. Onana to bardzo ciekawy grajek, który ma bardzo nieciekawą konstrukcję pod czaszką. Dość dziwne by zawodnik tych czasów nie łapał, że kluby dążą do maksymalnego bicia forsy, a co za tym idzie składową tego są poczynania boiskowe i wygrywanie trofeów, a co za tym idzie posiadanie optymalnie najlepszej sportowo kadry.

Czołowe zespoły, w których szeregach znajdziemy masę kopaczy różnych kolorów skóry, miałyby nie wziąć golkipera, bo jest czarny? Większym absurdem byłaby chyba tylko kromka spadająca masłem do góry i Mariusz Pawełek otrzymujący powołanie na Euro.

Jestem dumny z tego, że jestem czarny.

No stary! Prawidłowo, ale uwierz mi, że gdyby Ronaldo powiedział to samo o byciu białym miałby spory problem.

Może tym tropem trzeba iść, gdy zawodnik nie ma wystarczających umiejętności? Sugeruję zatem by Mariusz Stępiński napisał, że nie gra w Manchesterze City, bo jest biały, a bramkarz mistrza Chin nie dostał angażu w Barcelonie, bo jest żółty. Może się zreflektują, chociaż typuję, że prędzej wezwą ambulans.

Panie Onana, jeżeli ktoś tu szerzy rasizm i dzieli ludzi to tylko Pan. Szkoda, że nie debatami o umiejętnościach sportowych, a swoją żenado-głupotą.

***

By nie kończyć pesymistycznie zakończymy z podziwem dla profesjonalnej oceny kompetencji bez uprzedzeń.

Zimmermann nie wziął się znikąd i piął w hierarchii krok po kroku. W przeszłości szkolił łapaczy Wuppertaler SV, BVB U16, Cronenberger FC i rezerw Fortuny. Futbol bez barier zawsze na propsie. Powodzenia Dirk. 

***

Napisz autorowi, że nie pisze dla Guardiana, bo jest biały. Możesz to zrobić tutaj.