Oto nowy piłkarz Jagiellonii! Wielki powrót do Ekstraklasy

IMG_3518

W minionym tygodniu „Duma Podlasia” po raz kolejny napisała kawałek pięknej historii. Ekipa Adriana Siemieńca wyeliminowała Rangers FC, czym zapewniła sobie trzeci z rzędu udział w europejskich pucharach. Pion sportowy zabrał się zatem do zbrojenia kadry, postawiono na znane w Polsce nazwisko.

Skrzydłowi Jagiellonii Białystok w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy wywoływali mieszane uczucia. Były transfery trafne, ale także zupełnie nieudane. Trudno jednak było pozbyć się wrażenia, że wiosną brakowało jakości przede wszystkim z prawej strony ataku. W nowy sezon drużyna Siemieńca weszła z niepewnym Kamilem Jóźwiakiem, później próbowano tam nowych graczy: Rodrigo Conceicao czy Jeremy’ego Abgonifo.

Żaden z piłkarzy nie zdołał jednak przekonać, najbliżej uznania za trafny wybór był Portugalczyk. Prawe skrzydło musiało stać się celem dla pionu sportowego, ten sięgnął po bardzo uznane nazwisko.

Jagiellonia Białystok poinformowała o pozyskaniu Ousmane Sowa. Urodzony w Senegalu piłkarz został wypożyczony do końca sezonu 2026/27. W umowie z Brondby zapisano także opcję wykupu, według doniesień mediów korzystną finansowo dla „Dumy Podlasia”.

Sow był gwiazdą jesieni 2025 w barwach Górnika Zabrze, zdobył w lidze 7 bramek i zapracował na hitowy transfer do Brondby. Duńczycy wyłożyli za skrzydłowego prawie 3 miliony euro, wiosna była jednak dla Sowa zgoła odmienna. 26-latek dostawał szanse, ale nie potrafił ich wykorzystać. W 14 meczach nie zaliczył choćby asysty ani nie zdobył bramki. W nowym sezonie znalazł się poza kadrą ekipy spod Kopenhagi.

Jagiellonia korzysta ze świetnej okazji, sięga po znane w kraju nazwisko, relatywnie niewiele ryzykując. Powinien wzmocnić prawe skrzydło i wyrównać dysproporcje względem lewej strony. Jagiellonia w czwartek zagra pierwszy mecz ostatniej rundy kwalifikacji Ligi Europy, rywalem ekipy z Podlasia będzie gruzińska Iberia.

Hugo Braun