Oliwia Rak: Jako Czarni Sosnowiec mamy duże ambicje. Ewa Pajor zasłużyła na Złotą Piłkę (WYWIAD)

Oliwia Rak

Rozwój kobiecej piłki nożnej w naszym kraju stopniowo nabiera rozpędu. Żywym tego przykładem jest reprezentantka Polski do lat 16, Oliwia Rak. Zawodniczka Czarnych Sosnowiec postanowiła opowiedzieć nam o początkach swojej kariery, występie dorosłej kadry narodowej podczas EURO 2025 oraz o celach na bieżący sezon.

(Jordan Tomczyk – Polska Piłka.pl) Oliwia, jak rozpoczęła się twoja przygoda z piłką nożną?

(Oliwia Rak – Czarni Sosnowiec) Tak naprawdę wszystko zaczęło się od mojego brata, który zachęcił mnie do uprawiania tej dyscypliny. Postanowiłam pójść dalej w tym kierunku. Pierwszym moim klubem – podobnie, jak w jego przypadku – był RKS Grodziec. Później na Pucharze Tymbarku wyhaczył mnie kolejny trener z dziewczęcego klubu UKKS-u Katowice. Po trzech latach przeszłam do GKS-u Katowice i tam też byłam przez trzy lata. Mój rozwój nabrał tempa i w końcu przeszłam do Czarnych Sosnowiec. Jestem tutaj od roku, czynię dalszy progres i z pewnością będzie tego jeszcze więcej.

Uczysz się w I LO im. Mikołaja Kopernika w Będzinie. Jesteś konkretnie w klasie sportowej. Czy trudno jest pogodzić obowiązki szkolne z piłkarską karierą?

W sumie jest trochę ciężko, ale jakoś daję radę. Trzeba po prostu zabrać się do ciężkiej pracy, spiąć się i walczyć o swoje.

Po tym, jak otrzymałaś powołanie do kadry narodowej U-16, twoja szkoła oficjalnie pogratulowała ci na swojej stronie internetowej. To z pewnością był miły moment dla ciebie i domyślam się, że otrzymałaś gratulacje o swoich koleżanek ze szkolnej ławki oraz od nauczycieli?

Tak, otrzymywałam. Dużo tego było, ale jakoś przeszło to bokiem i jest ok.

Jak przebiegło zgrupowanie kadry w Woli Chorzelowskiej? Nie pytam tylko o same treningi, ale również o inne kwestie, takie jak integracja oraz budowanie ducha drużyny.

Treningi były bardzo fajne, da się do nich przywyknąć. Rozwój też idzie ku górze, a integracja poszła nam dobrze. Fajne dziewczyny, złapałyśmy wspólny język, podobnie zresztą, jak z trenerami. Pomagają nam, kiedy czegoś nie potrafimy lub coś nam nie wychodzi. Możemy ich zawsze o wszystko spytać, wyjaśniają nam poszczególne kwestie oraz służą radą.

To zgranie między wami było wyraźnie widoczne podczas turnieju UEFA Development, w którym pokonałyście Włoszki po rzutach karnych, a w regulaminowym czasie gry uporałyście się ze Szwedkami oraz Austriaczkami. Jak podsumujesz swój występ na szwedzkiej ziemi?

W pierwszym meczu weszłam na pięć minut, więc za dużo nie mogę powiedzieć, ale podobno koleżanki z drużyny mówiły, że dobrze mi poszło i przydało się właśnie trochę świeżości na boisku. To mnie pocieszyło. W drugim zagrałam jedną połowę i wypadłam korzystnie. Strzeliłam dwie bramki, więc swój występ oceniam jako dobry. A w trzecim też miałam fajne zgranie z dziewczynami, dobrze się rozumiałyśmy i znów udało mi się wpisać na listę strzelczyń.

Przejdźmy na moment do dorosłej reprezentacji Polski, która kilka tygodni temu wzięła udział w mistrzostwach Europy rozgrywanych na szwajcarskich boiskach. Oglądałaś wszystkie mecze naszych zawodniczek?

Nie wszystkie, ale uważam, że dobrze im poszło, zwłaszcza w wygranym meczu z Danią. W końcu było to ich pierwsze, historyczne zwycięstwo na turnieju tej rangi.

Tego typu sukcesy wpływają na rozwój polskiej piłki kobiecej i chyba zachęcają młode zawodniczki w naszym kraju do uprawiania tej dyscypliny?

Tak, dokładnie.

Z Ewą Pajor łączy cię to, że obie jesteście napastniczkami. Podpatrujesz jej boiskowe zachowania? Wzorujesz się na niej?

Tak, podpatruję. Oglądam jej występy i patrzę, co robi na boisku. W sumie jest moją idolką, jeśli chodzi o piłkę nożną w kobiecym wydaniu.

A czy twoim zdaniem zasłużyła na Złotą Piłkę za ubiegły sezon?

Moim zdaniem powinna otrzymać tę nagrodę. Wykonała ogromną pracę na boisku, więc gdyby to zależało ode mnie, przyznałabym Złotą Piłkę właśnie jej.

Początek sezonu w wykonaniu Czarnych Sosnowiec jest bardzo udany. W dwóch pierwszych meczach odniosłyście zwycięstwa, więc to chyba dobry prognostyk na dalszą część sezonu?

Tak, dokładnie. Jeśli dobrze zaczynamy sezon, to myślę, że dalej będzie to jakoś szło do przodu. Mam nadzieję, że z każdym kolejnym meczem będzie coraz lepiej i to nasze zgranie będzie rosło po przyjściu paru nowych zawodniczek. Oby było tylko lepiej.

W zeszłym sezonie mocno rywalizowałyście z GKS-em Katowice oraz z Pogonią Szczecin. Ostatecznie sięgnęłyście po wicemistrzostwo Polski, jednak domyślam się, że takiego rezultatu nie wzięłybyście teraz „w ciemno” i zechcecie zawalczyć o pierwsze miejsce w ligowej tabeli?

Mam nadzieję, że tak właśnie się stanie i będziemy coraz lepsze w tym, co robimy na boisku.

Poza dobrym wynikiem w Ekstralidze, wywalczyłyście też w zeszłym sezonie Puchar Polski po raz czternasty w historii klubu. Zgaduję, że i w tym sezonie będziecie chciały pogodzić ze sobą skuteczną grę na dwóch frontach?

Tak, dokładnie. Mamy wielkie plany na ten sezon i chcemy po raz kolejny sięgnąć po ten puchar.