Nowy trener nie przyniósł szczęścia. Nieskuteczna Stal przegrywa w debiucie Gąsiora

Share on facebook
Share on twitter
2021.04.18 Mielec
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2020/2021
Stal Mielec - KGHM Zaglebie Lubin
N/z Gol bramka radosc Filip Starzynski
Foto Tomasz Folta / PressFocus

2021.04.18 Mielec
Football PKO Ekstraklasa season 2020/2021
Stal Mielec - KGHM Zaglebie Lubin
Gol bramka radosc Filip Starzynski
Credit: Tomasz Folta / PressFocus

Piłkarze Stali Mielec przegrali w meczu 25. kolejki PKO Ekstraklasy na swoim boisku z KGHM Zagłębiem Lubin 0:2 (0:1). Gospodarze w debiucie trenera Włodzimierza Gąsiora (najstarszy debiutujący trener w ekstraklasie w XXI wieku) byli bardzo nieskuteczni, co skończyło się dla nich porażką. Gole dla lubinian zdobyli Patryk Szysz i Filip Starzyński.

Oba zespoły w pierwszym kwadransie meczu skupiły się bardziej na tym by nie dać rywalowi stworzyć sytuacji bramkowej. Obie ekipy miały po jednej sytuacji, ale ani bramkarz Stali, Michał Gliwa, ani bramkarz Zagłębia, Dominik Hładun nie musieli się wysilać by obronić strzał. Stal szukała podaniem Aleksandra Koleva, aktywnego w pierwszym fragmencie spotkania. Z kolei lubinianie skupili się na grze na skrzydle – szczególnie aktywni w pierwszych 15 minutach spotkania byli boczni obrońcy Zagłębia – Marcin Bartolewski i Kacper Chodyna.

W drugim kwadransie spotkania żaden z zespołów nie miał stuprocentowej sytuacji na bramkę. Ani Gliwa, ani Hładun dalej nie musieli się wysilać. Trochę lepiej prezentowała się w tym fragmencie Stal, która nie potrafiła jednak błędów lubinian w ustawieniu zamienić na gola. W 31. minucie Stal miała szansę na gola po rzucie rożnym, ale strzał Kolewa głową był niecelny.

Zagłębie przebudziło się w 36. minucie meczu. Najpierw strzał Jakuba Żubrowskiego został zablokowany, ale później Żubrowski został sfaulowany w polu karnym przez Kolewa. Do karnego podszedł egzekutor rzutów karnych w Zagłębiu, czyli Filip Starzyński i zamienił go na bramkę. Dla Starzyńskiego był to 6. gol w tym sezonie.

Stal prezentowała się nieznacznie lepiej niż lubinianie w pierwszej połowie, ale nie potrafiła tego zamienić na bramkę. W 41. minucie meczu minimalnie z dystansu chybił Grzegorz Tomasiewicz. Mielczanie walczyli o do doprowadzenie do remisu już przed przerwą. W 44. minucie mieli znakomitą okazję – po dograniu Macieja Domańskiego z rzutu rożnego, Mateusz Matras z bliskiej odległości trafił w poprzeczkę. Chwilę później strzał z dystansu Tomasiewicza zablokował Bartolewski. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem gości, ale to Stal prezentowała się lepiej w pierwszych 45 minutach meczu. Tylko brakowało im skuteczności.

Drugą połowę lepiej rozpoczęła Stal, która konsekwentnie szukała sytuacji bramkowej pozwalającej wyrównać wynik spotkania. Czy to po dośrodkowaniach Domańskiego z rzutu rożnego, czy po wrzutkach Krystiana Getingera w pole karne lubinian. W 58 minucie meczu szansę miało Zagłębie – Patryk Szysz podał do Dejana Drazicia, ale jego strzał z pola karnego Stali okazał się niecelny. Kolejną sytuację mieli dwie minuty później, ale strzał Starzyńskiego był zbyt słaby by Gliwa miał problemy z interwencją. Aktywny po stronie Stali był Getinger – tym razem jego strzał w 66. minucie meczu zablokował Chodyna. Kolejną sytuację miała w 69. minucie – znowu z bliska uderzał Matras, ale jego strzał w fenomenalnym stylu obronił Hładun. W 72.minucie gospodarze po raz kolejny mogli wyrównać, ale całkowicie niewidoczny w tym meczu Łukasz Zjawiński przestrzelił z pięciu metrów.

Niewykorzystane okazje lubią mścić. I zemściło się to na Stali minutę po sytuacji Zjawińskiego. Starzyński uruchomił podaniem Szysza a ten wygrał pojedynek sam na sam z Gliwą. Najskuteczniejszy Polak w ekstraklasie w 2021 roku zdobył swoją siódmą bramkę w sezonie. Lepiej mógł się w tej sytuacji zachować Chorbadziyski, który złamał linię spalonego w tej akcji. Parę minut później mogło być 0:3 po niezbyt rozsądnym wyjściu spoza swojego pola karnego Gliwy, ale całe szczęście dla mielczan nie skończyło się to stratą kolejnej bramki. W 80.minucie była kolejna okazja dla Stali, ale Hładun obronił.

W doliczonym czasie gry, po błędzie Mateusza Żyro, Yevgeni Bashkirov mógł ustalić wynik meczu na 0:3, ale przestrzelił w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Stal poniosła konsekwencje swojej rażącej nieskuteczności w ataku i ich sytuacja w kontekście utrzymania w PKO Ekstraklasie jest coraz trudniejsza. Z kolei Martin Sevela może na razie być spokojny o funkcję szkoleniowca Zagłębia, ale styl gry jego zespołu pozostawia wiele do życzenia.

Stal Mielec – Zagłębie Lubin 0:2 (0:1)

Bramki: Filip Starzyński 36′ (karny), Patryk Szysz 73′

Żółte Kartki: Dmytro Chorbadziyski (Stal) – Dejan Drazić (Zagłębie)

Stal: Michał Gliwa – Mateusz Żyro, Marcin Flis, Bozhidar Chorbadziyski (84′ Petteri Forsell), Krystian Getinger – Maciej Domański, Mateusz Matras, Grzegorz Tomasiewicz, Robert Dadok (65′ Andrija Prokić) – Aleksandar Kolev (52′ Mateusz Mak), Łukasz Zjawiński (84′ Łukasz Sadłocha)

Zagłębie: Dominik Hładun – Marcin Bartolewski (88′ Jakub Wójcicki), Damian Oko, Kamil Kruk, Kacper Chodyna – Jakub Żubrowski – Dejan Drazić (88′ Adam Ratajczyk), Yevgeni Bashkirov, Filip Starzyński (84′ Łukasz Łakomy), Patryk Szysz – Karol Podliński (81′ Samuel Mraz)

Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)

MVP: Filip Starzyński (Zagłębie)

Stadion: Stadion MOSiR w Mielcu

Kacper Czuba