Nowy rozdział w karierze Czubaka? Najbliższe okienko zadecyduje

Konrad Swierad Alamy

Wszyscy wiedzieliśmy, że ten dzień w końcu nadejdzie. Najlepszy strzelec w historii Klubu, Karol Czubak, odchodzi z Arki Gdynia. Klub potwierdza spełnienie warunków klauzuli i umowy. Pod koniec stycznia bieżącego roku Arka wydała oficjalny komunikat, w którym poinformowano o sprzedaży Karola Czubaka. Dziś, zaledwie cztery miesiące później wiadomo już, że Polak nie zdołał odnaleźć się za granicą. Jego sytuacja jest kiepska, żeby nie powiedzieć wręcz… zła.

Gdy Arka świętowała awans do Ekstraklasy, zespół Karola Czubaka przeżywał zupełnie inne emocje, żegnając się z belgijską Pro League. W barwach Kortrijk rozegrał tylko osiem spotkań, co przełożyło się na 73 minuty. Bramki polskiemu napastnikowi nie udało się zdobyć, zaliczył jedną asystę. Warto dodać, że w każdym spotkaniu Czubak wchodził na murawę z ławki rezerwowych. Zapewne nie tak wyobrażał sobie swój debiutancki sezon poza Polską.

Rzeczywistość dla najlepszego strzelca w historii Arki okazała się brutalna. Królem strzelców I ligi z sezonu 2022/2023 zaraz po jego zakończeniu poważnie zainteresowały się Lech Poznań oraz Górnik Zabrze. Jak wiadomo, Czubak był również pilne obserwowany przez inne ekstraklasowe kluby. Barierą była jednak cena, która zniechęcała do sfinalizowania transakcji potencjalnych nabywców. Arka za swojego snajpera oczekiwała kwoty rzędu 700 tysięcy euro. W efekcie Czubak został w Gdyni, z której na początku tego roku trafił do Belgii.

Belgowie wiedzieli, co mi przedstawiają, byli konkretni. Pokazali, co mnie czeka, jeśli się zdecyduję. Chcieli zapłacić, a dotychczas większość zapytań o moją osobę zazwyczaj rozmywała się o pieniądze. Gdy kluby z Ekstraklasy czy innych lig słyszały kwotę transferu ok. 700 tys. euro, to nie były tak chętne. A tutaj ta chęć dalej była, myślę, że w jakimś stopniu też to wpłynęło na moją decyzję. Przede wszystkim jednak chciałem też spróbować sił w drużynie, która może nie jest najlepsza w swoim kraju, ale będę mógł złapać w niej więcej minut niż w lepszym klubie. Siedzenie na ławce mnie nie interesuje. A jeśli sprawdzę się w zespole z dolnej części tabeli, to pokażę, że jestem gotowy i na te silniejsze. – mówił na początku lutego Czubak w wywiadzie dla portalu meczyki.pl.

W ostatnich dniach na temat transferu Polaka do Belgii, na łamach portalu weszło.com wypowiedział się prezes Arki – Wojciech Pertkiewicz.

Znając dokumenty, niewiele mi się tu składało, więc trudno powiedzieć, co pchnęło Karola, żeby podjąć taką decyzję. Czasami rozumiem chęć przygody. Może ta oferta była na tyle atrakcyjna finansowo, żeby podjąć ryzyko. Może ktoś narobił mu trochę bałaganu w głowie i zaufał niewłaściwym osobom. Trudno stwierdzić, Karol musiałby samemu zabrać głos. Dzisiaj być może drapie się po głowie i wie, że ten ruch był pochopny.

Można zadawać sobie pytanie: co dalej? Otóż w ostatnich dniach, chwilę po spadku KV Kortrijk z Pro League, pojawiły się głosy na temat potencjalnego powrotu Karola do Polski. Jerzy Chwałek z Super Expressu poinformował, że możliwy jest powrót 25-latka do Gdyni. Zainteresowana usługami napastnika ma być również Pogoń Szczecin, która najprawdopodobniej będzie musiała pożegnać Koulourisa – zdobywcę nagrody dla najlepszego zawodnika sezonu w Ekstraklasie.

Czy powrót do ojczyzny pomógłby Karolowi w odbudowaniu formy? Czy napastnik rzeczywiście zdecyduje się na transfer do Polski? Może jednak postanowi zostać w Belgii i pomóc drużynie Kortrijk wrócić do najwyższej klasy rozgrywkowej? Odpowiedzi na te pytania poznamy już podczas zbliżającego się okienka transferowego!

Maksymilian Krawiec

fot. Konrad Swierad / Alamy