Noworoczne granie tradycją polskiej piłki. Gdzie oglądaliśmy pierwsze trafienia w 2026 roku?

fot. ANNA KACZMARZ POLSKA PRESS

fot. Anna Kaczmarz / Polska Press

Sylwestrowa noc niejednej osobie potrafiła dać w kość. Gdy jedni budzą się kolejnego dnia, nie mając pojęcia jak spędzili poprzedni wieczór, drudzy z samego rana wychodzą na boisko i zgodnie z noworoczną tradycją grają, poszukując pierwszych bramek w kolejnym roku kalendarzowym. Gdzie oglądaliśmy pierwsze zmagania w 2026 roku?

Noworoczna tradycja „Pasów”

Polskie kluby to kopalnia nietypowych noworocznych tradycji. Najbardziej znana z jej noworocznego treningu jest Cracovia, corocznie grająca sparing, w którym pierwszy zespół rywalizuje z rezerwami w formacie dwa razy 20 minut. Historia noworocznych zmagań „Pasów” sięga lat 20. XX wieku, choć w archiwach pierwsze raporty datuje się na 1930 rok.

Tegoroczny trening „Pasów” inaugurował wyjątkowe 12 miesięcy w historii klubu, gdyż krakowski zespół w 2026 roku będzie obchodził swoje 120-lecie. Z tej okazji już na premierową rozgrywkę oba zespoły założyły stroje retro, na którym widniał nowy herb Cracovii, choć ten oficjalnie zagości na trykotach od przyszłego sezonu.

Jedynym graczem pierwszej drużyny spoza Polski, który wystąpił, był kapitan Otar Kakabadze, choć ten na murawie przebywał tylko przez chwilę. Oprócz zawodników z naszego kraju, pierwszą drużynę uzupełniono o graczy z rezerw, a osłabione rezerwy – o juniorów.

W noworocznym starciu byliśmy światkami aż 16 trafień. Górą okazał się być pierwszy zespół, który triumfował wynikiem 10:6. Strzelcem premierowego gola okazał się być Jędrzej Strózik – zawodnik występujący w trzecioligowych rezerwach. Autor bramki umieścił piłkę w siatce o godzinie 12:03, a po meczu przyznał, że tym trafieniem liczy na transfer do pierwszego zespołu.

Dla urozmaicenia rozgrywki zawodnicy byli ustawieni na innych pozycjach, niż grają zwykle. Tym samym w bramce mogliśmy zobaczyć Michała Rakoczego czy Mateusza Klicha, którzy nominalnie występują w pomocy. Przez chwilę w barwach pierwszego zespołu grał Michał Siejka z rocznika 2015. Nie obyło się bez ciekawych zdarzeń, gdyż bramkę dla pierwszego zespołu zdobył bramkarz rezerw Konrad Golonka, a w rolę zawodnika przez chwilę wcielił się sędzia główny Sławomir Steczko. Doczekaliśmy się również powrotu na boisko Kamila Glika, który przez ostatnie miesiące leczył kontuzję.

Mecz dwóch przynależności, czyli „Żonaci” – „Kawalerowie”

W Tarnowie, w ramach noworocznej tradycji, naprzeciw sobie stają drużyny „Żonatych” oraz „Kawalerów”.

W umownym zespole „Żonatych”, który reprezentowali byli gracze najstarszego tarnowskiego klubu mogliśmy zobaczyć graczy mających za sobą występy w Ekstraklasie Artura i Tomasza Prokopów, czy Kazimierza Kapustkę, ojca obecnego gracza Legii Warszawa – Bartosza. W drużynie „Kawalerów” występowali gracze, którzy obecnie przywdziewają barwy Tarnovii Tarnów.

Spotkanie zakończyło się wygraną „Kawalerów” wynikiem 4:2, a pierwszego gola zdobył o godzinie 12:02 Łukasz Noga. Bramka Nogi była pierwszym trafieniem na polskich boiskach w 2026 roku.

Bitwa oldboyów o Gdynię, czyli Arka – Bałtyk

W Gdyni, na rozpoczęcie nowego roku grany jest Puchar Oldboyów, między miejscowymi drużynami – Arką i Bałtykiem. 2026 rok został zainaugurowany 36. derbami, w których wynik był bardzo wyrównany. Tylko raz w 2021 roku spotkanie nie zostało rozegrane z uwagi na pandemię.

Na Narodowym Stadionie Rugby kolejny rok z rzędu tradycji stało się zadość i oba zespoły stoczyły świetny pojedynek. Rok temu padł remis 1:1, a w obecnym górą okazali się być oldboje Arki wygrywając wynikiem 3:1.

Na listę strzelców jako pierwszy wpisał się o godzinie 12:45 Michał Wierzchołowski, lecz na trafienie gracza Bałtyku odpowiedzieli dwaj dobrze znani zawodnicy w środowisku „Arkowców” – Marcus da Silva i Rafał Siemaszko. Brazylijczyk trafił dwukrotnie, natomiast Polak zaliczył jedną bramkę.

Oldboje Lechii – „Politycy i Przyjaciele” czyli noworoczny pojedynek łączący sport i politykę

Na Pomorzu Nowy Rok meczem przywitano również w Gdańsku, gdzie rozegrano spotkanie między Oldbojami Lechii a drużyną „Polityków i Przyjaciół”, którą reprezentowali miejscowi politycy. Co ciekawe, dzień wcześniej, w sylwestra, grany jest pojedynek oldbojów Lechii ze „Świetlikami” czyli byłymi pracownikami Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych „Świetlik”.

Tradycja pojedynków pojedynków sylwestro-noworocznych sięga lat 80. XX wieku, a na murawie w przeszłości pojawiały się takie postacie jak Donald Tusk czy Jan Krzysztof Bielecki.

Tegoroczną edycję wygrali „Politycy i Przyjaciele” wynikiem 2:1, a pierwsze trafienie o godzinie 12:43 zaliczył Szymon Rychłowski. Co ciekawe, była to pierwsza bramka w całym Trójmieście w 2026 roku, gdyż w Gdyni na otwarcie wyniku czekaliśmy 120 sekund dłużej.

Gdzie jeszcze grano pierwszego stycznia?

Nowy rok sparingiem zainaugurowano również we Włocławku, gdzie naprzeciw siebie stanęli zawodnicy i sympatycy Włocłavii.W pojedynku „Białych” z „Czarnymi” padło 16 bramek, a wynik końcowy wyniósł 8:8. W tym szalonym spotkaniu jako pierwszy na listę strzelców wpisał się o godzinie 12:05 Patryk Klimek.

W Kolbuszowej na sam start 2026 roku odbyła się jubileuszowa 30. edycja Meczu Noworocznego, w którym lepsza okazała się być Kolbuszowianka pokonując 8:2 Sokół Kolbuszowa Dolna. Strzelcem pierwszego gola został Stanisław Pruś.

Noworoczne granie to tradycja, która w wielu miejscach w Polsce kontynuowana jest przez kolejne pokolenia. Pierwsze bramki w nowym 2026 roku już padły, więc teraz z niecierpliwością czekamy na powrót rozgrywek na wszystkich szczeblach w naszym kraju. Najwcześniej startuje najwyższa klasa rozgrywkowa – Ekstraklasa, która ze snu zimowego obudzi się 30 stycznia o godzinie 18:00 meczem Zagłębia Lubin z GKS-em Katowice.

Mikołaj Malinowski