fbpx

(Nie)sensacyjna wiadomość! Warta i Radomiak w finale baraży

Share on facebook
Share on twitter
2020.07.10 Sosnowiec
Pilka nozna, Fortuna I liga, sezon 2019/2020
Zaglebie Sosnowiec - Warta Poznan
N/z Adrian Lis, Lukasz Splawski, radosc po meczu
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2020.07.10 Sosnowiec
Football, Polish first league - second level, 2019/20 season
Zaglebie Sosnowiec - Warta Poznan
Adrian Lis, Lukasz Splawski, radosc po meczu
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus

Przed sezonem nikt się nie spodziewał, żeby poznańska Warta i radomski Radomiak występowały na koniec rozgrywek w finale baraży. No, w końcu „Zieloni” w zeszłym sezonie zajęli dopiero trzynaste miejsce w tabeli z przewagą dwóch punktów nad strefą spadkową, a piłkarze z województwa mazowieckiego są beniaminkiem.

Wygrała solidność

Radomiak Radom przez cały sezon prezentował się solidnie. Z biegiem czasu wyklarowała się u nich myśl, że może warto powalczyć o bezpośredni awans do PKO Ekstraklasy. Do tego jednak nie doszło, bo radomianie nie potrafili dokonać czegoś ekstra. Byli solidni, ale to zagwarantowało im jedynie baraże.

Miedź Legnica z kolei chciała szybko powrócić do elity, lecz pod koniec sezonu działacze zauważyli, że coraz bardziej się to oddala. W związku z tym z klubu został zwolniony trener, który dokonywał historycznych rzeczy z „Miedzianką” – Dominik Nowak, a w jego miejsce przyszedł Ireneusz Kościelniak. Drużyna pod wodzą tego drugiego spisywała się całkiem nieźle, ale nie na tyle, żeby pokonać ekipę Dariusza Banasika.

Spotkanie nie zaczęło się idealnie dla Radomiaka, bo w 27. minucie zmuszony do zmiany został jeden z kluczowych ogniw, Patryk Mikita. Tym bardziej szkoda 26-latka, gdy zwróci się uwagę na jego motywację „przedbarażową”. Były zawodnik Legii Warszawa zadeklarował, że jego celem jest awansować do elity i nastrzelać, jak najwięcej bramek.

W 39. minucie swoją ekipę na prowadzenie wyprowadził Damian Nowak. W 67. minucie stan rzeczy za sprawą rzutu karnego podwyższył Leandro. Ten gol zapewnił już spokój drużynie z Radomia do ostatniego gwizdka. Na cztery minuty przed upłynięciem regulaminowego czasu gry, kontaktowe trafienie zaliczył Maciej Śliwa, ale jakiekolwiek marzenia legniczan pogrzebał Adam Banasiak zaledwie 120 sekund później.

Zaskoczenie w Grodzisku

Warta Poznań pokonała Bruk-Bet Termalicę Nieciecza 1:0. Dla jednych to zaskoczenie, dla drugich nie. W sumie ciężko jednoznacznie stwierdzić – Termalica jeszcze przed kilkoma laty grała w końcu w najwyższej klasie rozgrywkowej, a Warta niedawno weszła do Fortuna 1 Ligi, a w zeszłym sezonie ledwo się w niej utrzymała. W tym prezentowała się wyśmienicie, ale pod koniec zaczęła się potykać. Po sieci krążyły nawet teorie spiskowe, sugerujące że Warta tak naprawdę nie chce awansu. Termalica z kolei wygląda znacznie lepiej na papierze, a mimo to przegrała.

Warciarze od początku grali spokojnie, z chłodną głową. Wyglądali jednak minimalnie lepiej od swoich rywali, co zaprocentowało golem Michała Jakóbowskiego, który świetnie dobił piłkę po uderzeniu Mateusza Kupczaka. Sędzia sprawdzał tę sytuację na VAR-ze przez kilka minut, niektórzy stwierdzili wręcz poprzez media społecznościowe, że była to najdłuższa wideoweryfikacja w historii. Ostatecznie, arbiter podjął decyzję o przyznanym trafieniu dla poznaniaków. To ono zadecydowało o zwycięstwie „Zielonych”.

Wyniki półfinałów baraży:

Radomiak Radom 3:1 Miedź Legnica

Warta Poznań 1:0 Bruk-Bet Termalica Nieciecza

Finał baraży odbędzie się w piątek, 31 lipca, w Grodzisku Wielkopolskim. Spotkanie rozpocznie się o godzinie 17:40.

Kliknij w zdjęcie autora, by zaobserwować go na Twitterze