Niby człowiek wiedział, a jednak… Podsumowanie gali Złotej Piłki

36088060_471171369987726_8197791480736120832_n

W Paryżu zakończyła się 65. gala Złotej Piłki. Informacje wypływające w ostatnim czasie okazały się prawdziwe. Leo Messi zwyciężył w plebiscycie France Football po raz siódmy w karierze. Robert Lewandowski osiągnął najlepszy wynik w historii polskiego futbolu plasując się na drugiej pozycji. Mimo że to wielki sukces, niedosyt pozostaje.

Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził

Wiadomości o zwycięstwie Messiego napływały do nas przez ostatni tydzień z różnych wiarygodnych źródeł, jednak do końca pozostawała nadzieja, że to Polak zdobędzie najbardziej prestiżową nagrodę indywidualną w futbolu. Ostatecznie Messi pokonał Roberta wynikiem 613 do 580 głosów.

Argentyńczyk w tym roku po raz pierwszy w karierze poprowadził swoją reprezentację do zwycięstwa w Copa America, co wydaje się być głównym argumentem, który przechylił szalę zwycięstwa na stronę piłkarza PSG. Jeśli spojrzymy na statystyki indywidualne, to Robert zostawił konkurencję w tyle. 64 gole, tytuł króla strzelców Bundesligi, pobicie legendarnego rekordu Gerda Mullera – osiągnięcia Lewandowskiego są po prostu niesamowite. To jednak nie wystarczyło, aby zwyciężyć w głosowaniu.  

Jorginho na pudle, wyprzedził Francuzów

Podium Złotej Piłki uzupełnił Jorginho, który w 2021 roku wygrał Ligę Mistrzów, a także EURO. Włoch był fundamentalną postacią obu drużyn i jego obecność na podium nie powinna dziwić. Tuż za nim uplasowali się Francuzi, Karim Benzema i N’golo Kante. Napastnik Realu ma fenomenalny początek nowego sezonu, do tego powrócił do reprezentacji Francji, z którą zwyciężył w Lidze Narodów. Kante odegrał kluczową rolę w zwycięstwie Chelsea w rozgrywkach Ligi Mistrzów, gdzie najbardziej wyróżniał się w półfinałowych bojach z Realem Madryt. 

Nie tylko Złota Piłka

Na gali France Football wręczono także inne nagrody, a tą, która wywołała najwięcej dyskusji była statuetka dla najlepszego napastnika roku, którą otrzymał Robert Lewandowski. Organizatorzy poinformowali o niej na kilka godzin przed rozpoczęciem gali, a kibice odebrali ją jako formę wynagrodzenia Polakowi nie przyznania Złotej Piłki w 2020 roku. 

Nagrodę Raymonda Kopy dla młodego piłkarza roku zdobył Pedri. Złoty chłopiec Barcelony zdobył w tym roku srebrny medal Igrzysk Olimpijskich, a z kadrą „La Furia Roja” doszedł do półfinału mistrzostw Europy. Hiszpan w tym sezonie jest prześladowany przez kontuzje, które mają związek z ogromną intensywnością, jakiej był poddany. W sezonie 20/21 rozegrał ponad 70 spotkań. Pomocnik Barcelony w głosowaniu pokonał m.in. Jude’a Bellinghama i Jamala Musiale.

Nagroda Lewa Jaszyna dla najlepszego bramkarza roku powędrowała do Donnarummy. Tu nie można mówić o jakichkolwiek kontrowersjach. Włoch został wybrany MVP całego EURO, zajął 10. miejsce w plebiscycie Złotej Piłki, a także wywalczył awans do Ligi Mistrzów z Milanem, który latem zamienił na PSG. Kolejne miejsca w głosowaniu zajęli Edouard Mendy oraz Jan Oblak. 

Pozostałe dwie nagrody tego wieczoru powędrowały do drużyny Chelsea, która wybrana została najlepszym klubem roku, a także do Alexis Putellas z Barcelony, która zdobyła Złotą Piłkę w kategorii żeńskiej. 

TOP 10 Złotej Piłki 2021:

1. Leo Messi

2. Robert Lewandowski

3. Jorginho

4. Karim Benzema

5. N’golo Kante

6. Cristiano Ronaldo

7. Mohamed Salah

8. Kevin De Bruyne

9. Kylian Mbappe

10. Gianluigi Donnarumma

Daniel Brudzyński