Na Górnym Śląsku króluje Piast

Share on facebook
Share on twitter
91030

Ekstraklasowe derby Górnego Śląska po raz kolejny padły łupem Piasta Gliwice. Podopieczni Waldemara Fornalika jesienią pokonali Górnika Zabrze 2:1, wygrywając po raz pierwszy w sezonie. Jak później pokazał czas to zwycięstwo było przełomowe i okazało się wyjściem z kryzysu dla ,,Piastunek”. Gliwiczanie potwierdzili swoją świetną formę w ostatnich tygodniach w kolejnym meczu z zabrzanami i tym razem wygrali na własnym obiekcie 2:0.

Piast przystępował do meczu po sensacyjnej porażce w półfinale Pucharu Polski z Arką Gdynia, a Górnik po porażce z Wartą Poznań. Zabrzanie wyszli w eksperymentalnym zestawieniem obrony. Pauzowali za kartki Przemysław Wiśniewski i Adrian Gryszkiewicz, a w ich miejsce pojawili się Dariusz Pawłowski i Aleksander Paluszek. Osłabieni zabrzanie wyszli na rywala nastawieni ofensywnie. Już w 4. minucie musiał interweniować Frantisek Plach po ostrym, niewygodnym strzale Jesusa Jimeneza. W 20. minucie świetną okazję do zdobycia bramki z rzutu rożnego miał Aleksander Paluszek, ale młodzieżowiec Górnika uderzył tuż nad poprzeczką.

Zabrzanie dominowali do boisku, ale to była tylko standardowa pułapka założona przez Waldemara Fornalika. Piast tylko czekał na potknięcie rywali w defensywie i tak się stało w 28. minucie. Michał Chrapek podał do wychodzącego w pole karne Jakuba Świerczoka, a snajper ,,Piastunek” potężnie huknął futbolówkę pod poprzeczkę. Świerczok zdobył 10. bramkę w sezonie i w klasyfikacji najskuteczniejszych Polaków zrównał się bilansem z Kamilem Bilińskim z Podbeskidzia.

Po straconej bramce Górnik spuścił z tonu, zaczął się gubić w obronie, a Świerczok szalał na boisku i za wszelką cenę próbował strzelić kolejnego gola. Nie udało się, choć okazji bramkowych miał sporo.

W 52. minucie Piast w przypadkowy sposób podwyższył rezultat na 2:0. Najpierw skiksował Michał Chrapek, później przejął futbolówkę Gerard Badia, który zagrał do Jakuba Świerczoka. Napastnik brzuchem trafił w słupek, a piłka na tyle niefortunnie odbiła się od Stefanosa Evangelou, że wpadła do siatki. Brameczka, która z pewnością zagości w cyklu ,,Ekstraklasa Funny Moments”.

Już do ostatniego gwizdka arbitra zespół gospodarzy spokojnie kontrolował przebieg spotkania. Ekipa Fornalika mogła wygrać znacznie wyżej, szczególnie, że w doliczonym czasie gry po faulu Norberta Wojtuszka na Arkadiuszu Pyrce, sędzia Jakubik wskazał na wapno. Intencje Michała Żyry doskonale jednak wyczuł Martin Chudy i tym samym gliwiczanie wygrali tylko 2:0.

Waldemar Fornalik powinien po meczu pochwalić każdego zawodnika Piasta, bo każdy z nich wykonał kawał dobrej roboty. Nikt nie zawiódł, wszyscy przyczynili się do zwycięstwa w kolejnym meczu ekstraklasy. Jeśli kogoś byśmy wyróżnili oprócz Jakuba Świerczoka, to postawilibyśmy na Michała Chrapka, który w ostatnich kolejkach zaskakuje pozytywnie swoją formą. Nie jest tak chimeryczny jak choćby podczas gry dla Śląska Wrocław.

W ostatnich 17 kolejkach Piast przegrał tylko raz, z Wartą Poznań 0:1. Od 22 lutego ,,Piastunki” śrubują serię 6 meczów bez porażki. Dzięki zwycięstwu, Gliwiczanie wskoczyli na 4. pozycję w tabeli i zrównali się z Lechią Gdańsk, z którą zmierzą się w następnej kolejce. Być może to właśnie spotkanie będzie jednym z decydujących w kontekście walki o europejskie puchary.

A jeśli chodzi o Górnika Zabrze, to od kilku tygodni gra ,,Trójkolorowych” nie zachwyca. Jasne, od czasu do czasu ,,Górnicy” zdecydują się na ataki, ale ta gra nie jest piękna, a szarpana. Nikt nie prezentuje równej formy, a rozczarowują gwiazdy. Jimenez gra w kratkę, Bartosz Nowak nie przypomina siebie z początku sezonu. Szczególnie zawodzi Richmond Boakye, który miał być golleadorem, a po 8 rozegranych meczach wciąż czeka na premierowe trafienie w ekstraklasie. Górnik piastuje ósmą, bezpieczną pozycję w ekstraklasie, i raczej nie grozi mu ani spadek, ani puchary. Szkoda tylko, że drużyna Marcina Brosza w porównaniu do poprzedniego sezonu nie wykonała zdecydowanego kroku naprzód.

Piast Gliwice – Górnik Zabrze 2:0 (1:0)

Bramki: Świerczok 27′, Evangelou 52′ sam.

Kartki: Evangelou, Wojtuszek

Piast Gliwice: Plach – Rymaniak, Czerwiński, Huk, Holubek – Badia (73′ Vida), Sokołowski (79′ Jodłowiec), Chrapek (86′ Milewski), Lipski, Steczyk (86′ Pyrka) – Świerczok (79′ Żyro)

Górnik Zabrze: Chudy – Pawłowski (46′ Krawczyk), Paluszek, Evangelou (73′ Prochazka), Janża – Masouras (79′ Wojtuszek), Ściślak (46′ Nowak), Kubica, Manneh, Janża – Sobczyk (46′ Boakye), Jimenez

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)

MVP: Jakub Świerczok (Piast)