Moskwa podbita! Legia pokonała Spartak

Share on facebook
Share on twitter
14.09.2021 Moskwa
Pilka nozna Liga Europy, 
Spartak Moskwa - Legia Warszawa
Lirim Kastrati


Fot. Wojciech Dobrzynski / Legionisci.com / PRESSFOCUS

No i wrócili! Legia po kilku latach przerwy ponownie zagrała w fazie grupowej Ligi Europy. Na  początek poleciała na mecz do stolicy Rosji. Tamtejszy Spartak był pod formą, więc podopieczni  Czesława Michniewicza wiedzieli, że to spotkanie może być kluczowe w kontekście walki o trzecie miejsce w grupie. 

Legia chcąc wygrać, musiała śmielej grać w ofensywie, a jak wiemy, w Ekstraklasie był z tym problem.  Pierwsze minuty były bardzo żywe. Zarówno Spartak, jak i Legia nie miały problemów z przedostaniem się na połowę, a nawet w pole karne rywala. Potem tempo meczu trochę siadło, ale obie drużyny grały  mądrze. Nie obyło się bez prostych błędów indywidualnych, poziom jednak był dość wysoki. Ogólnie postawę Legii można było ocenić na plus. 

W 66. minucie bardzo blisko gola byli gospodarze. Zupełnie niepilnowany w polu karnym znalazł się  Georgija Dżikiji, ale jego strzał głową obił poprzeczkę. Nie były to dobre momenty w wykonaniu Legii.  Kilka minut później to “Legioniści” mieli dobrą szansę na otwarcie wyniku. Bartosz Slisz posłał znakomite podanie na wolne pole do Luquinhasa, ale strzał Brazylijczyka był bardzo niecelny. Chwilę potem w słupek trafił Mahir Emreli, który dostał idealne dośrodkowanie z prawej strony boiska. Warszawiacy zaczęli grać jakby odważniej. Poczuli, że Spartak jest do ogrania. No i to się potwierdziło w doliczonym czasie gry. Przebojowy Ernest Muci doskonale podał po ziemi do Lirima Kastratiego, a ten skierował piłkę do pustej bramki! 

Legia nie zagrała idealnego meczu. Ba, czasami popełniała proste błędy, ale Spartak nie potrafił tego  wykorzystać. Zwycięstwo nad rosyjską drużyną jest kluczowe pod kilkoma względami. Po pierwsze  sportowym. Legia ma teraz spore szanse na zajęcie trzeciego miejsca w grupie, co, jak wiemy, daje  wiosną grę w 1/16 LKE. Po drugie finansowym. Mistrzowie Polski przed chwilą zarobili ponad 600 tys.  EURO. Taka kwota na pewno się przyda stołecznemu klubowi. Po trzecie spokój Michniewicza i Mioduskiego. Teraz obaj panowie mogą na spokojnie porozmawiać o nowej umowie. 

Spartak Moskwa – Legia Warszawa 0:1 (0:0) 

Spartak Moskwa: Maximenko – Rasskazov, Gigot, Džikija (C) – Moses (82. Z. Bakajev), Umjarov,  Zobnin (23. Hendrix), Lucas (69. Lomovickij) – Promes, Ponce, J. Larsson (82. Sobolev). Rezerwowi: Rebrov, Selichov – Caufriez, Hendrix, Gaponov, Kutěpov, Z. Bakajev, Ignatov, Litvinov,  Lomovickij, Jeszczenko, Sobolev. 

Legia Warszawa: Boruc – Jędrzejczyk (C), Wieteska, Nawrocki – M. Johansson, Slisz, Charatin (59.  Kastrati), Luquinhas (83. Muci), Mladenović – Josue (90+3. R. Lopes), Emreli (82. Pekhart). Rezerwowi: Miszta – Hołownia, Y. Ribeiro, Abu Hanna, Rose, Martins, Skibicki, Kastrati, Pekhart,  Muci, R. Lopes, Çelhaka. MVP: Bartosz Slisz (Legia)

Karol Siemek